0:2 Mallorca – FC Barcelona, „majorkowy” plan wykonany

FC Barcelona rozegrała wczoraj (tj. 24 marca) spotkanie na Majorce, gościł ją Real Mallorca w ligowym pojedynku 30 kolejki Primera Division. Duma Katalonii jak najbardziej może zaliczyć spotkanie do udanych i postawić kolejny plusik do realizacji planu „dogonić Real”. Nie obyło się bez kontrowersji i zaskakujących sytuacji, ale czymże byłoby bez nich spotkanie z cyklu La Liga?

Z racji osłabienia defensywy Barcelona zagrała w modelu 3-4-3. W obronie zabrakło Daniego Alvesa, ponieważ pauzował on za czerwoną kartkę, którą dostał w ostatnim meczu ligowym z Granadą. Nie zobaczyliśmy również Abidala i Adriano, którzy nie mogli pojawić się na murawie z powodów zdrowotnych. Głównymi defensorami byli zatem Pique, Puyol i Mascherano. Kapitan drużyny zagrał na lewej stronie. W wyjściowym składzie zabrakło defensywnych młodzików, których spodziewaliśmy się zobaczyć, Montoya i Muniesa zaczęli spotkanie na ławce rezerwowych.

Ekipa Guardioli szybko opanowała środek pola i z dużą pewnością siebie rządziła na boisku Realu Mallorca. Pierwszą składną akcję Blaugrany mieliśmy w 9. minucie, kiedy to Messi podał do Alexisa. Nie udało strzelić, bo udaną interwencję zaliczył bramkarz gospodarzy. Bardzo czujni byli również obrońcy Mallorki, którzy skutecznie zatrzymali wiele akcji Barcelony wczorajszego wieczora.

W 12. minucie świetną akcję przeprowadził Messi, jego strzał został jednak obroniony przez Dudu Aouate, który popisał się znakomitą, zapewne instynktowną interwencją,  miał też troszkę szczęścia. Minutę później obserwowaliśmy mocny strzał Argentyńczyka, ale trafił on w obrońców Mallorki i Blaugrana miała rzut rożny. Został on dosyć nietypowo rozegrany do tyłu, po kilku podaniach piłka została podana do Alexisa, po czym niesłusznie została odgwizdana pozycja spalona.

W 25. minucie Messi wykonywał rzut wolny po faulu na Alexisie. Argentyńczyk mocno uderzył, po czym piłka spokojnie przeleciała przez całe pole karne i wpadła do bramki. Na początku wszyscy zastanawiali się komu ją zaliczyć, bo przed samą bramką Alexis próbował główką „dobić” piłkę do siatki. Trudno było stwierdzić czy ją musnął, ale jak się okazało jej nie dotknął i ostatecznie bramka została zapisana Messiemu.

Trzy minuty później obserwowaliśmy kolejną akcję Messiego, tym razem nieudaną. Widoczny podczas spotkania był również Iniesta, który aktywnie szukał bramki. W 28. minucie mocnym strzałem próbował wpisać się na listę strzelców, ale spudłował. Minutę później mocny strzał zaliczył znowu najlepszy piłkarz świata, ale strzelił w obrońcę. Z kolei w 33. minucie Alexis miał znakomitą okazję wpisania się na listę strzelców, uderzył, ale piłka odbiła się od poprzeczki, niemal już był gol i… wypadła z bramki.

W 36. minucie Thiago dostał żółtą kartkę za ostry wślizg w środku pola.

Do końca pierwszej połowy obserwowaliśmy jeszcze kilka prób Messiego, Alexisa i Iniesty, których bezsprzecznie należy za występ pochwalić. Niestety do końca pierwszej części zwodów żadnemu nie udało się skierować piłki do siatki.

W drugiej połowie również dużo się działo, Duma Katalonii nie zwolniła tempa. W 55 minucie z wolnego strzelił Messi, ale niestety spudłował. Dwie minuty później Thiago dostał drugą żółtą kartkę i w efekcie zobaczył czerwony kartonik. W kontrowersyjnych okolicznościach arbiter ukarał zawodnika drugim żółtym kartonikiem za zagranie ręką.

Po tej akcji zawodnicy Mallorki rzucili się do ataku, ale obrona Barcelony nie dała im możliwości strzelenia bramki.

W 60 minucie obserwowaliśmy pierwsze zmiany kadrowe w szeregach gości. Pep postanowił skupić się na obronie i zdjął z boiska Fabregasa, a w jego miejsce postawić młodego Montoyę. Osiem minut później zszedł nadal nieodblokowany Pedro, a zamiast niego pojawił się Keita.

Dwie minuty później akcję przeprowadzili gospodarze, ale udaną interwencją popisał się Victor Valdes. W 79. minucie Messi po zagraniu Puyola zaliczył słupek a Pique świetnie dobił i strzelił dla Barcelony drugiego gola. Trzy minuty później Alexisa zmienił Tello.

W 83 minucie obserwowaliśmy kolejną akcję Mallorki, ale Busquets popisał się udaną interwencją i zniweczył starania gospodarzy. Minutę później strzelił Tello, ale tylko w bok siatki. W 87. minucie żółty kartonik zobaczył Puyol. Z kolei sześć minut później mieliśmy groźną akcja Mallorki w polu karnym Barcelony. Wynik spotkania już jednak nie uległ zmianie.

W drugiej połowie Mallorca prezentowała się zdecydowanie lepiej, zapewne osłabienie Barcelony wynikające z czerwonej kartki Thiago dało gospodarzom nadzieję, że w tym pojedynku mogą jeszcze powalczyć o jakieś punkty. Na szczęście się to nie udało i Pique swoim golem potwierdził dominację giganta z Barcelony.

Po meczu z Mallorką trudno ocenić jednoznacznie Thiago. Niewątpliwie należy go pochwalić. Świetnie wspierał defensywę Blaugrany i dużo pracował na boisku. W ustawieniu 3-4-3 ten zawodnik sprawdza się znakomicie. Oczywiście czerwoną kartką osłabił drużynę, ale przy drugim żółtym kartoniku widocznie próbował uniknąć zagrania ręką i sędzia nie powinien wyrzucać go z boiska.

Nie omieszkam również wspomnieć o Pedro. Ten zawodnik grał na prawej stronie, ale w zasadzie przez pierwszy kwadrans nie dotknął piłki. Koledzy chyba również znudzili się niemocą tego zawodnika i niezbyt chętnie do niego dogrywali. W drugiej części spotkania cierpliwość skończyła się również u Pepa Guardioli, który zdjął tego zawodnika z boiska.

Podsumowując  spotkanie z Mallorką cóż można stwierdzić? Barcelona zagrała swoje i mimo jednego zawodnika mniej w drugiej części pojedynku pewnie pokonała zespół zajmujący 12. miejsce w tabeli Primera Division. Stało się to, co miało się stać. Nie było innej opcji zważając na ostrą walkę o mistrzostwo Hiszpanii, która po ostatnich potknięciach Realu wyraźnie nabrała tempa. Królewscy również wygrali wczoraj swoje ligowe spotkanie, w efekcie czego dystans 6 punktów nie uległ zmianie. Walczymy zatem dalej, kolejne ligowe starcie w sobotni wieczór za tydzień.

 

Składy:

FC Barcelona: Valdes; Pique, Puyol, Mascherano; Iniesta, Thiago, Busquets, Cesc, Pedro, Alexis, Messi

Mallorca: Aouate, Chico, Nunes, Ramis, Caceres, Tissone, Marti, Pereira, Castro, Alvaro, Victor

 

Źródło zdjęcia: zimbio.com