“Ludzie myślą, że wiedzą o mnie wszystko”. Recenzja “Artysty futbolu”

Jeśli chcesz poznać Iniestę jako zawodnika, włącz telewizor, a to co zobaczysz, na pewno ci się spodoba. Jeśli natomiast chcesz dowiedzieć się, jakim człowiekiem jest Don Andres, koniecznie przeczytaj tę książkę. To, co przeczytasz spodoba ci się jeszcze bardziej. To nie jest typowa książka, w której piłkarz przedstawiany jest w jak najlepszym świetle. To opowieść o człowieku z krwi i kości. To nie książka o Inieście, to jego książka.

Piłkarz zaczął sporządzać notatki dotyczące jego przemyśleń i doświadczeń w maju 2012. Aby stworzyć z nich książkę, nawiązał współpracę ze znakomitymi dziennikarzami – Marco Lopezem i Ramonem Besą. To nie tylko specjaliści w swoim fachu, ale także wspaniali ludzie, dla których to było coś więcej niż pisanie książki.

„Andres Iniesta. Artysta futbolu” jest odpowiedzią na wewnętrzną potrzebę zawodnika. Opowiada nie tylko o wielkim piłkarzu, ale także wyjątkowej osobie. Bohater dzieli się przeżyciami z dzieciństwa w Fuentealbilli i dorastania w La Masii, ale także pokazuje kulisy życia jako gwiazda Barcelony. Zwierza się zarówno ze szczęśliwych chwil, jak i tych wyjątkowo smutnych. Iniesta ma przy sobie wielu ludzi, którzy go kochają, wspierają i szanują. Także oni w dużej mierze tworzą tę książkę. Przyjaciele, koledzy z drużyny i reprezentacji, trenerzy – wszyscy dołożyli „cegiełkę”, dzięki którym ta biografia jest jeszcze pełniejsza i bardziej wartościowa. W prologu piłkarz wyjaśnia, jakie były intencje do stworzenia tej książki:

„Ludzie wpisują moje nazwisko w Google i myślą, że wiedzą o mnie wszystko. Ale to nieprawda. Nic z tych rzeczy. Są epizody, których nie ujawniono, są takie, które wolałbym wyjaśnić. Istnieją też wydarzenia, które chciałbym uporządkować. To wielka radość, że mogę zobaczyć swoją prawdziwą historię odbitą w tej książce – mojej autobiografii. Byłbym szczęśliwy, gdyby ta opowieść spodobała się czytelnikowi tak jak moja gra. W jej napisanie włożyłem tyle samo determinacji i uwagi, ile wkładam w występy w pięknej koszulce Barçy czy reprezentacji Hiszpanii. Taki był mój cel”.

Dzięki wspomnieniom Iniesty, łatwo wyobrazić sobie historię skromnego chłopca z maleńkiej hiszpańskiej miejscowości i jego kochającą rodzinę, którą jako dwunastolatek musiał opuścić, by spełniać marzenia w La Masii. W słodko-gorzkich opowieściach zawiera się trud, jaki musiał pokonać, by znaleźć się na samym szczycie. W Barcelonie nauczył się walczyć na boisku, gdzie każdy przewyższał go fizycznie, ale nie technicznie. Cichy i skromny – taki jest zarówno na boisku, jak i w życiu, nawet gdy oczy całego piłkarskiego świata są skierowane właśnie na niego. Nie wszystko jednak w tej książce jest różowe. Piłkarz chciał, aby ukazywała ona wszystko, co go w życiu spotkało – depresja w 2010 roku, kiedy większość z nas myślała, że to tylko zmartwienie spowodowane nawracającymi kontuzjami; śmierć przyjaciela Daniego Jarque, a także strata dziecka. To wszystko znacząco wpłynęło na jego losy.

Niespotykaną wartością tej książki są opowieści o jej bohaterze. Ten, który tak mało mówi, jest doceniany przez tak wielu. Nie tylko najbliższych i kolegów z drużyny, ale również rywali, co tym bardziej wpływa na niezwykły charakter tej książki. Tacy właśnie piłkarze jak Andres Iniesta, którzy stanowią wzór ze względu na grę i zachowanie poza boiskiem, zasługują na miano „artysty futbolu”.