Abramowicz kusi Guardiolę. Najpierw poker, potem umowa?

1357894913485Właściciel Chelsea Londyn, Roman Abramowicz, jest zdeterminowany, aby na Stamford Bridge sprowadzić byłego trenera FC Barcelona, Pepa Guardiolę. Generalnie rzecz ujmując, Hiszpan kuszony jest przez wiele klubów i reprezentacji piłkarskich, jednakże to boss „The Blues” wykonuje najpoważniejsze kroki ku temu, by nawiązać współpracę z Guardiolą.

Według „Daily Express” Abramowicz szykuje kontrakt, opiewający na kolosalne sumy pieniężne, od których miałoby się Guardioli zakręcić w głowie. Po porażce Chelsea ze Swansea, miliarder ponownie zastanawia się nad sprowadzeniem kolejnego szkoleniowca, który mógłby poprowadzić na nowo Londyńczyków na szczyt. Jak doskonale wiemy, od początku sezonu „The Blues” zdążyło trenować już dwóch fachowców – Di Matteo oraz Rafa Benitez. Ten ostatni dzielnie się trzyma swojego stanowiska, jednak powołując się na medialne pogłoski, długo były trener Liverpoolu stołka w stolicy Anglii nie zagrzeje.

Z tego tytułu najpoważniejszym „celem transferowym” Chelsea jest właśnie osoba Pepa Guardioli. Ponoć Abramowicz chce namówić Hiszpana na partię pokera w party poker UK, by następnie przedstawić warunki kontraktu. Ile mógłby zarobić Pep? Umowa miałaby wiązać go na trzy lata, z czego za jeden rok mógłby zarobić aż 22 miliony euro! Dla porównania – sir Alex Ferguson zarabia aktualnie 9 milionów rocznie i jest najbardziej opłacanym trenerem w Premiership.

Innymi, potencjalnymi przyszłymi pracodawcami Guardioli są Bayern Monachium oraz Manchester City. Wielu kibiców narzeka jednak, że spekulacje medialne w ogóle nie dotykają klubu z… Barcelony! Pep w istocie posiada bardzo wielu swoich zwolenników i dla rzeszy kibiców byłby to piękny moment, gdyby Guardiola powrócił za stery zespołu z Katalonii. Sam zainteresowany zapowiedział swój powrót na Camp Nou podczas oficjalnego pożegnania na tym stadionie. Czas pokaże jak będzie naprawdę.

Źródło: Sport.es