Andrés Iniesta – ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Coś niepokojącego dzieje się z najlepszym zawodnikiem Europy w sezonie 2011/2012. Andrés Iniesta od ponad roku, jeżeli nie dłużej, szuka swojej formy. W sezonie 2012/2013 razem z Leo Messim, Hiszpan ciągnął wózek z szyldem Dumy Katalonii. Dzisiaj, w 2014 r., Biały Czarodziej jest cieniem zawodnika, którym był jeszcze jakiś czas temu. Pytanie zasadnicze – co się dzieje z Iniestą?

Po odejściu Carlesa Puyola, finalizacji kontraktu Victora Valdesa i marginalnej roli Xaviego, to właśnie Iniesta stał się drugim najważniejszym zawodnikiem w hierarchii klubowej – tym pierwszym jest Leo Messi, choć opaskę kapitańską dzierży właśnie Hiszpan.

Za niespełna dwa tygodnie czeka nas pojedynek z Realem Madryt. To coś więcej niż zwykły ligowy mecz o trzy punkty – to bitwa o prymat w Hiszpanii. Bez Andrésa w wysokiej formie nie wyobrażam sobie pojedynku z Królewskimi. Iniesta ma przebłyski geniuszu, ale to tylko chwile kiedy przypomina sobie, że potrafi więcej niż każdy inny zawodnik na planecie Ziemia. Problem w tym, że przebłyskami nie wygra się spotkania przeciwko takiemu przeciwnikowi jak Los Blancos.

Paradoksalnie możemy liczyć na to, że właśnie w derbach Hiszpanii, Iniesta odpali. Skąd taka teza? Rok temu, podczas pierwszych meczów sezonu, Barca pod wodzą Gerardo Martino grała bardzo dobrze, ale również wtedy Iniesta nie był w najwyższej dyspozycji. Odpalił w meczu przeciwko Realowi na Camp Nou. Podobnie zresztą było w rewanżu w Madrycie. Niestety dla Azulgrany, w ostatnim czasie Iniesta nie potrafi ustabilizować swojej formy – coś się zmieniło wraz z odejściem Pepa Guardioli. W kampanii 2012/2013 Hiszpan grał jeszcze na bardzo wysokim poziomie, ale wystarczyło tylko na wywalczenie mistrzostwa Hiszpanii.

    Statystyki, począwszy od kampanii 2008/09 aż do obecnej pokazują, mimo wszystko, tendencję zniżkową. Wieku się nie oszuka. Inaczej starzeje się bramkarz, inaczej środkowy pomocnik (Pirlo, Alonso, Xavi), a zupełnie inaczej ofensywny pomocnik bazujący na dynamice, a takim typem gracza jest prawie 30-letni Iniesta. Hiszpan nie jest również piłkarzem atletyczny, który bazuje na sile  i wytrzymałości. Taktyka Luisa Enrique (pressing na wysokiej intensywności) musi odbić się na takich graczach jak Iniesta, ponieważ Lucho wymaga pełnego zaangażowania w defensywę i ofensywę.

              W obecnym sezonie 14/15 statystyki Iniesty są bardzo słabe. Na jego obronę można powiedzieć, że gdyby nie fenomenalna forma Messiego i dobra Neymara, to Blaugrana byłaby w nie lada kłopotach jeżeli idzie o ofensywę, ponieważ inni pomocnicy Barcelony też nie gwarantują stabilności i kreatywności w akcjach ofensywnych. Pięć kluczowych podań w 7 spotkaniach i tylko jedna asysta i brak zdobyczy bramkowych. Barcelona potrzebuje powrotu Iniesty. Bardziej niż kiedykolwiek.