Artysta futbolu. Gra mojego życia – zapowiedź autobiografii Andresa Iniesty

Kiedy miał dwanaście lat opuścił rodzinne miasteczko i przeniósł się do La Masii. Bardzo przeżył rozstanie z najbliższymi, czuł się osamotniony. Mimo tego nie zdecydował się na powrót do domu, wiedząc, że taka szansa przydarza się tylko raz w życiu. Teraz, z perspektywy czasu, śmiało można powiedzieć, że wykorzystał ją w pełni. To właśnie on latem 2009 roku uciszył Stamford Bridge, wprowadzając tym samym Barcelonę na drogę sukcesów. W tamtym okresie zdobył w bordowo-granatowej koszulce wszystko, co się dało. Sam wpadł jednak w kryzys. Śmierć przyjaciela, kontuzja – sprawiło to, że nie mógł normalnie funkcjonować. Na szczęście przezwyciężył problemy i dziś jest przez wielu stawiany jako przykład piłkarza, lecz przede wszystkim człowieka, godnego naśladowania. Szczera, a zarazem fascynująca autobiografia Andresa Iniesty pt. “Artysta futbolu. Gra mojego życia” już dostępna w Polsce!

Fragment książki:
Ty decydujesz, Andrés, okej? Jak coś będzie nie tak, schodzisz. Nie pytasz o pozwolenie, po prostu schodzisz z boiska. Dobrze? Nie martw się o trening. Gdy tylko poczujesz, że coś nie gra, przestań. To żaden problem. Liczysz się ty. Ty i tylko ty.

Pep Guardiola stawiał sprawę jasno, były to słowa przyjaciela, a nie trenera.

Jeśli nie będziesz czuł się dobrze, nie igraj z losem, nie martw się, nie trenuj dalej, nawet o tym nie myśl. Po prostu zejdź. Proszę.

I tak też Andrés robił. Nie minęło nawet dziesięć minut treningu, a Andrés już udawał się z powrotem do szatni. Nie musiał nawet spoglądać na Pepa. A Pep nie musiał zerkać na niego. Obyło się bez słów.

Pragniesz zawsze, żeby ludzie w twoim otoczeniu mieli się dobrze, żeby byli szczęśliwi, zdrowi, spokojni, żeby nie mieli żadnych problemów – mówi Andrés. – Ale nigdy nie myślisz, że to z tobą może być coś źle. Myślisz sobie, że tego rodzaju rzeczy nie mogą ci się przytrafić. Ale nikt nie jest na nie odporny. Myślisz, że zdarza się to wyłącznie innym, dopóki nie przydarzy się tobie. Mnie się przydarzyło.

Andrés jest bardzo wrażliwy – mówi Guardiola. – Bywa, że sprawy przybierają gorszy obrót. Ale żona, dzieci i rodzina go z tego wyciągnęli. Mógł liczyć, że pomożemy mu na tyle, na ile możemy, sam był jednak przy tym silny.

Ale Andrés nie szukał pomocy, zamiast tego zamknął się w sobie.

Jest jak ja. Kiedy się odetnie, nie ma sposobu, by do niego dotrzeć – mówi jego bliski przyjaciel i były kolega z drużyny Víctor Valdés. – Oprócz zmartwień wykończały go problemy fizyczne. Wszystkie te kontuzje sprawiły, że codzienne zajęcia stały się dla niego nieznośne, zrodziły w nim poczucie, że nie może tak dalej żyć. Wszystko było nie tak, wszystko było dziwne. Był zrujnowany.

Valdés pokonywał wspólnie z Andrésem niemal każdy szczebel kariery, od kiedy poznali się w La Masii. Teraz Andrés miał spytać przyjaciela, dlaczego przytrafia mu się wszystko to, co sprawia mu tyle bólu.

Po prostu tego nie rozumiem – mówił.

Zadawał bez końca te same pytania. Valdésowi, Puyolowi, Bojanowi, Emilemu, Raúlowi. Ale oni nie wiedzieli, co się dzieje…

W mojej głowie, dokładnie tam – mówi Andrés.

On też nie miał pojęcia.

Autor: Andrés Iniesta
Tytuł oryginału: The Artist. Being Iniesta
Tłumaczenie: Krzysztof Cieślik, Piotr Królak
Data wydania: 23 listopada 2016
Cena okładkowa: 44,90 zł
Format: 145 x 205 mm
Liczba stron: ok. 352 tekst i 32 zdjęcia.

Książki szukaj w salonach Empik oraz dobrych księgarniach w całej Polsce.