Awans w wielkim stylu

Wtorkowego wieczoru Barcelona miała szansę na zapewnienie sobie awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Udało się to zrobić, i to w jakim stylu – Blaugrana pokonała Romę aż 6-1.

Pierwszy raz piłka wpadła do siatki Wojciecha Szczęsnego już w 6. minucie, jednak sędzia nie zaliczył gola. Neymar dostał piłkę za obrońców, podał Messiemu tak, że wystarczyło uderzyć na pustą bramkę, co piłkarz zrobił. Sędzia dopatrzył się jednak mocno wątpliwego spalonego.

Argentyńczyk miał kolejną sytuację już 2 minuty później, gdy Busquets podał Messiemu piłkę tak, że napastnik wyszedł sam na sam ze Szczęsnym, jednak minimalnie spudłował.

Pierwszą okazję goście mieli w 13. minucie. Rozegrali po obwodzie rzut rożny, a niekryty Edin Dzeko dostał piłkę na głowę od Nainggolana, jednak podbił ją nieco nad poprzeczką.

Po kwadransie meczu mogliśmy zobaczyć kopię pierwszej akcji meczu, tym razem bramka została uznana. Neymar podał do Alvesa, a ten wystawił na pustą bramkę do Suareza, któremu pozostało wpakować ją do siatki.

Chwilę później piłkarze Barcelony rozegrali piłkę pod polem karnym, Suarez przerzucił ją do Messiego, a ten przelobował polskiego bramkarza, ustanawiając wynik na 2-0.

Po ponad pół godzinie gry Messi fantastycznie podał do Neymara, który razem ze Suarezem wybiegł jedynie na bramkarza, jednak sędzia znów odgwizdał spalonego, choć znowu można by było polemizować z decyzją bocznego arbitra.

Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy mogliśmy zobaczyć jeszcze jednego gola. Barcelona atakowała z lewego skrzydła, Keita wybił głową dośrodkowanie, jednak prosto do Suareza, który fantastycznie złożył się od woleja i uderzył piłkę w idealny sposób, nie dając szans Szczęsnemu.

Pierwsza doskonała akcja Romy miała miejsce 10 minut po rozpoczęciu drugiej części spotkania. Iturbe zagrał do Dzeko, ten sprytnym podaniem posłał piłkę do Iago Falque, który tylko uderzył w kierunku bramkki, jednak strzał z kilku metrów obronił Ter Stegen.

Chwilę później niewykorzystana okazja się zemściła. Piłkarze Barcelony rozegrali kolejną okazję tego samego typu. Podanie Suareza na wolne pole do Messiego, a ten wystawił piłkę na pustą bramkę… Pique, który starał się strzelić gola już od końca pierwszej połowy.

W 60’ minucie tridente rozegrało kolejną akcję, która zakończyła się bramką. Neymar podał z lewego skrzydła w pole karne do Suareza, ten przekazał piłkę Messiemu, który uderzył w kierunku Szczęsnego. Bramkarz obronił pierwszy strzał, jednak przy dobitce Argentyńczyka nie miał szans, i w ten sposób na tablicy wyników pojawiła się piątka, której nie zobaczyliśmy w Madrycie minionego weekendu.

W 75’ minucie meczu Suarez wbiegł w pole karne, wygrał pozycję, jednak wywrócił się. Powtórki pokazały, że był kontakt z nogami obrońcy Romy, jednak sędzia nie pokazał na wapno. Minutę później kolejny piłkarz Dumy Katalonii, Neymar, leżał w polu karnym. Arbiter bez zastanowienia pokazał na jedenasty metr. Rzut karny wykonywał Brazylijczyk, który jako jedyny z trio MSN nie miał bramki na koncie w tym meczu. Szczęsny obronił jego strzał, ale przy dobitce innego piłkarza z Ameryki Południowej, Adriano, nie miał już szans.

Na niespełna 10 minut przed zakończeniem meczu Roma dostała szansę na strzelenie honorowej bramki. Dzeko wbiegający w pole karne natknął się na Vermaelena i słusznie sędzia odgwizdał rzut z 11 metrów. Ter Stegen obronił strzał bośniackiego piłkarza, jednak nie powtórzył błędu Szczęsnego i nie odbijał piłki przed siebie, tylko w bok, co nie dało drugiej szansy piłkarzom włoskiego klubu.

W doliczonym czasie gry Dzeko dostał jeszcze jedną szansę, której już nie zmarnował. Dostał piłkę na głowę tuż przed bramką Ter Stegena i strzelił honorowego gola dla gości. Po trafieniu do siatki nawet się nie cieszył, co jest zrozumiałe przy takim rezultacie.

Za nami kolejny mecz pełen wszelakich wrażeń, w którym Barcelona wysoko wygrywa, fundując wspaniałe widowisko, a dodatkowo zapewnia sobie awans do kolejnego poziomu europejskich rozgrywek. Gra z meczu na mecz zazębia się coraz bardziej, miejmy nadzieję, że taki stan potrwa jak najdłużej.

FC Barcelona: Ter Stegen- Alves, Pique (56′ Bartra), Vermaelen, Alba – Busquets (46′ Samper), Rakitic, Roberto (64′ Adriano) – Messi, Suarez, Neymar.

AS Roma: Szczęsny – Maicon, Manolas, Rudiger, Digne – Pjanić (75′ Usan), Keita, Nainggolan (46′ Iturbe) – Florenzi (58′ Vainqueur), Dzeko, Falque.