Barça musi obejść się smakiem

Vincent Kompany studzi zapał Barcelony do sprowadzenia go na Camp Nou. Belgijski obrońca Man City zapewnił, że ze swoim obecnym klubem wiążą go dalekosiężne plany.

26-letni Kompany położył kres nadziejom Barcelony na transfer. Zawodnik podkreślił, że na Etihad Stadium pozostanie jeszcze przez długi czas. Postarał się o to trener Roberto Mancini oraz bardzo dobrze sytuowani właściciele Man City znad Zatoki Perskiej. By upewnić się, że Kompany niespodziewanie nie spakuje manatek i kupi biletu w jedną stronę w okolice Costa Brava, dano mu podwyżkę.

Sam zainteresowany nie podaje pieniędzy jako powodu swojej decyzji. Kompany stwierdził, że po sprzątnięciu pucharu Premier League sprzed nosa Alexa Fergusona, na co obu zespołom zakłady sportowe dawały niemal równe szanse, nadeszła pora na europejskiej tryumfy Man City.

„Nie możemy poprzestać na tytule [Premier League], chcemy wygrać w Lidze Mistrzów. Czy to możliwe w trzy, cztery lata? Może nie, ale gdy widzę co udało się osiągnąć w ciągu ostatnich paru lat, to wiem, że nic nie jest niemożliwe,” powiedział, cytowany przez „Daily Star”.

Przywiązanie Kompany’ego do swojej obecnej drużyny psuje szyki Tito Vilanovie, który liczył, że Belg zgodzi się na transfer. W Blaugranie przymierzano go do roli następcy 34-letniego środkowego obrońcy Carlesa Puyola, żywej legendy klubu, któremu niestety bliżej niż dalej do piłkarskiej emerytury.

Dla Vilanovy obecnie najbardziej palącą sprawą jest wzmocnienie defensywy, do czego Kompany, określany jako jeden z najlepszych obrońców świata, pasowałby znakomicie. Szacunki bukmacherskie nie dają Barcelonie przewagi w walce o przyszłoroczne trofeum.

Barcelona interesowała się także sprowadzeniem Thiago Silvy z AC Milanu, ale bossowie włoskiego zespołu nie dają na to szans. Są wprawdzie szanse na pozyskanie prawego obrońcy Chelsea, Branislava Ivanovicia, jednak chrapkę na niego ma także Jose Mourinho. Nie jest oczywiście zaskoczeniem fakt, że transfer nie byłby tani. Londyńczycy żądają w zamian £23,000,000.

Źródła: Dailystar.co.uk; Faniq.com