Barcelona w spódnicy: Waleczne serce FC Barcelony

Carles Puyol

Carles Puyol to jeden z najlepszych środkowych obrońców na świecie. 35 letni Katalończyk całą seniorską karierę spędził na Camp Nou, a wcześniej uczył się w La Masii. Do tego dokładając ogromne serce do walki, które jest już znakiem charakterystycznym Puyola, otrzymujemy obraz kapitana niemal idealnego. Takim jest barcelońska piątka – nie wyobrażam sobie lepszego kandydata na wodza ekipy z Camp Nou.

Rozprawiając o wielkim harcie ducha Puyola można podać całe mnóstwo przykładów jego zaangażowania i walki. Chociażby ostatnie spotkanie “Dumy Katalonii” z Milanem w ramach 1/8 Ligi Mistrzów dostarcza nam niezbity dowód takiego stanu rzeczy. Podczas jego zderzenia z zawodnikiem ekipy z Włoch, Pazzinim, przy wyskoku do odbicia piłki głową obaj zawodnicy odnieśli obrażenia. O ile w przypadku gracza Milanu skończyło się na niezłym siniaku, o tyle u Puyola wyglądało to poważniej: skóra została rozcięta i polała się krew. Paradoksalnie Pazzini leżał na murawie dłuższy czas, podczas gdy kapitan “Blaugrany” pobiegł do linii bocznej, gdzie ekipa medyczna szybko się nim zajęła. Jeszcze w trakcie opatrywania rany reprezentant Hiszpanii zmienił zakrwawioną koszulkę i szybko wrócił do gry. Z plastrem na czole Carles walczył nie mniej zażarcie niż wcześniej. Wręcz przeciwnie – kapitan robił wszystko by odmienić losy spotkania, które zmierzało niechybnie do porażki “Blaugrany”. Walczył jak lew i jak władca sawanny “warczał” na kolegów z drużyny zagrzewając ich do walki. Przy jednym z późniejszych odbić piłki głową z jednej strony opatrunek się odkleił i znowu na czole obrońcy pojawiła się krew. Zawodnik nic sobie z tego nie zrobił i zerwał całkowicie plaster. Po tym zszedł z murawy, żeby team z Camp Nou nie musiał grać w dziesiątkę, podczas gdy jego opatrywano by ponownie. Takich przykładów z meczów FC Barcelony można podać jeszcze wiele. Puyol to prawdziwy wojownik, który w każde starcie wkłada 100% sił, 150% serca i zawsze walczy do samego końca.

Patrząc na Puyola w szeregach “Azulgrany” można pokusić się o stwierdzenie, oczywiście troszkę żartobliwie, że jest on jak prawdziwy facet wśród chłopców. Czyż w ekipie Tito Vilanovy do kogoś bardziej pasuje określenie “100% mężczyzna” jak właśnie do tego walecznego kapitana? Stawiając w opozycji do niego jakiegoś zawodnika, pierwszy na myśl przychodzi mi Alexis Sanchez. Trzeba przyznać, że Chilijczyk jest przystojny i ja również nie pozostaję obojętna na jego wdzięki. Aczkolwiek barcelońska dziewiątka jest wymuskanym chłopcem. Idealna fryzurka, żelik i super modny strój są jego znakiem rozpoznawczym. Do tego dochodzi kwestia wieku. Puyol to poważny facet i ciężko go porównywać do 20-kilku letnich chłopców.

Zwracając wzrok w stronę innych kapitanów drużyn europejskich lig, można znaleźć zarówno świetnych, jak i tych mniej przykładnych. Biorąc pod uwagę chociażby głównego konkurenta “Barcy” – Real Madryt. Iker Casillas jest świetnym kapitanem,  który od wielu lat dzierży berło w ekipie “Los Blancos”. Do tego dorzucając fakt, iż jest również od lat kapitanem reprezentacji zajmującej pierwsze miejsce w rankingu FIFA i że zdobył z nią dwa mistrzostwa Europy i mistrzostwo świata w ciągu zaledwie czterech lat trzeba przyznać, że Casillas naprawdę daje radę. W poszukiwaniu przykładów negatywnych przenieśmy się na Wyspy. Roszady z opaską kapitańską w Arsenalu Londyn na przestrzeni ostatnich lat były znaczące. W lecie kapitan Van Persie odszedł do obozu odwiecznego rywala – Manchesteru United. To jasno pokazało jak niewiele opaska dla niego znaczyła. Nie każdy ma predyspozycje do bycia dobrym przywódcą, dlatego w wyborze kandydata na taką funkcję w drużynie trzeba się bardzo mocno zastanowić. Noszenie kapitańskiej opaski z kolei niesie za sobą dużą odpowiedzialność, z którą nie wszyscy potrafią sobie poradzić.

Cieszę się, że FC Barcelona ma Carlesa Puyola. Nie wyobrażam sobie lepszego kapitana i nie potrafię wyobrazić sobie Barcelony bez niego. W dobie pościgu za kasą, licznych zmian klubowych barw i całego medialnego szumu wokół piłki, Puyol po cichu robi co należy i jest w tym świetny. Hiszpan jest wspaniałym przykładem dla młodych zawodników. Niech prowadzi Barcelonę do spektakularnych triumfów szczęśliwie jeszcze przez lata. Mimo że nie ma dzisiaj urodzin, życzę mu jeszcze wielu lat w zdrowiu na Camp Nou. Życzę setek rozegranych meczów, tysięcy udanych interwencji oraz żeby sił i tego walecznego serca nigdy nie zabrakło.

 

Źródło zdjęcia: zimbio.com