Bardzo ważne trzy punkty

W niedzielny wieczór Barcelona pojechała na Estadio Sanchez Pizjuan, aby zmierzyć się z Sevillą w ramach 11. kolejki Primera Division. Wiele osób oczekiwało wspaniałego partidazo, co się spełniło w 100%.

Pierwsze kilkanaście minut to była istna wymiana ciosów – strzał za strzał, akcja za akcję. W 15. minucie spotkania fantastycznym prostopadłym podaniem popisał się Pablo Sarabia. Koszmarny błąd popełnił Sergi Roberto, który jako ostatni obrońca praktycznie minął się z piłką, dając tym samym okazję sam na sam Vitolo, której hiszpański zawodnik nie omieszkał zmarnować i pokonał Ter Stegena, otwierając worek z bramkami.

Przez kolejne minuty Blaugrana była kompletnie bezradna. Bardzo dobra praca w defensywie gospodarzy spowodowała, że piłkarze Luisa Enrique nie mogli dojść do żadnej sytuacji. Mylił się Neymar, mylił się Denis, większość piłkarzy była niewidoczna. Przełamanie nadeszło dopiero w 43. minucie, gdy Neymar wszedł w pierwszy udany drybling od początku meczu. Ściągnął on na siebie uwagę kilku piłkarzy, aby potem oddać piłkę Messiemu, który pewnym strzałem pokonał Sergio Rico.

Początek drugiej połowy przypominał pierwsze minuty początku spotkania. Obie drużyny próbowały lekko przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Udało się to w 61. minucie piłkarzom Luisa Enrique. Leo Messi przejął piłkę w okolicach środka boiska i popędził z nią pod pole karne Sevilli. Na sam koniec akcji podał na prawe skrzydło do Luisa Suareza, który mocnym strzałem wpakował piłkę do bramki.

W 74. minucie bardzo bliski doprowadzenia do remisu był N’Zonzi, jednak po rzucie rożnym minimalnie przestrzelił obok bramki. Chwilę później podwyższyć prowadzenie Barcelony mógł Suarez, ale po podaniu od Messiego i strzale Urugwajczyka fantastyczną obroną popisał się Rico, a Neymar nie zdołał zamknąć tej akcji.

W ostatnim ataku Sevilli Umtiti zaryzykował bardzo dużo – w polu karnym pociągnął napastnika gospodarzy za koszulkę i odebrał mu piłkę, ale na szczęście sędzia nie użył w tej sytuacji gwizdka.

Martwić może gra w pierwszej połowie, zwłaszcza od 15. minuty. Barcelona nie mogła sobie poradzić z obroną Sevilli i doprowadzić do sytuacji bramkowej. Zawodnicy popełniali wiele błędów bądź wcale nie pokazywali się do grania. Na szczęście obraz gry odmienił się w drugiej połowie i możemy cieszyć się z trzech punktów.

W kolejnym meczu (z Malagą, rozegranym po przerwie reprezentacyjnej) nie wystąpi Luis Suarez. W dzisiejszym meczu otrzymał żółtą kartkę i musi pauzować w najbliższej kolejce.