Bayern chce Pepa

Kolejka chętnych do zatrudnienia Pepa w roli trenera właśnie się wydłużyła. Bardzo chętnie u siebie widziałby go u siebie Bayern Monachium. Klub stawia jeden warunek – Pep musst Deutsch sprechen.

Wicemistrzowie Bundesligi spotkali się niedawno w tej sprawie z agentem Pepa. Stało się jasne, że Bayern chce Pepa mieć u siebie. Klub musiałby jednak poczekać na jakiekolwiek rozstrzygnięcia przez rok, ale to akurat jest mu na rękę.

Umowa obecnego szkoleniowca Juppa Heynckesa traci ważnośc za rok, więc dokładnie wtedy, kiedy Pep planuje z powrotem wkroczyć do świata futbolu. Bayern nawet nie musiałby robić Heynckesowi przykrości, bowiem on sam zapowiedział, że sezon 2012/13 będzie jego ostatnim.

Ale żeby Guardiola nie mógł już zacząć świętowania, prezes Uli Hoeneß postawił mu nielada warunek. Chcąc objąć stanowisko trenera Bayernu, Pep musiałby stać się biegłym użytkownikiem języka niemieckiego.

„Musiałby się najpierw nauczyć języka niemieckiego, ale gdyby nie bariera językowa, to byłby on dla nas idealnym kandydatem na nowego trenera,” powiedział Hoeneß.

Nie wiadomo, co sam Pep sądzi o nauce języka Ludwika van Beethovena, ale Bayern nie jest jedynym chętnym. Także Roman Abramowicz będzie ścigał byłego trenera Blaugrany, kusząc go swoimi milionami. Nie jest to dziwne, bowiem pod rządami Pepa Barcelona uzbierała całkiem sporo trofeów, a tych Chelsea łaknie niezmiernie.

Póki co, wszyscy chętni będą się jednak musieli wstrzymać z ofertami i deklaracjami. Pep na razie raczej nie zamierza wyrażać w tej sprawie swojej opinii, ciesząc się zasłużonym urlopem.

Bayern, Chelsea oraz inni giganci euro-futbolu na pewno będą ostro rywalizować o usługi Guardioli. Bayernowi w najbliższej przyszłości widzi się mistrzostwo, ale w tej chwili typy bukmacherskie faworyzują Borussię Dortmund.

Podobnie z Chelsea, której sukces w Lidze Mistrzów znacznie wyostrzył apetyt. Jednak szacunki bukmacherskie także i tutaj nie typują zespołu ze Stamford Bridge na mistrza. Pep przez oba kluby jest widziany jako potencjalny przewodnik do glorii zwycięzcy, o ile w nadchodzącym sezonie obu zespołom ponownie umknie ligowe mistrzostwo.

Źródło: dailymail.co.uk