C.I.A., pomocy!

C.I.A. Barçy, czyli Cesc, Iniesta i Alexis muszą zastąpić w dzisiejszym meczu Leo Messiego. Czy w ogóle można mówić o zastąpieniu najlepszego piłkarza świata? Chyba nie…, ale życzę sobie i Wam, aby tak się stało.

Wszyscy doskonale wiemy, że w meczu ze Sportingiem Gijón zabraknie przede wszystkim Sergio Busquetsa oraz Leo Messiego, którzy pauzują za kartki. Po raz pierwszy w karierze Argentyńczyk nie będzie mógł wystąpić w spotkaniu z powodu nadmiernej ilości żółtych kartoników. Ktoś jednak będzie musiał godnie zastąpić 24-latka, a przynajmniej się o to postarać.

Najlepszym rozwiązaniem wydaje się ustawienie drużyny z Ceskiem, Iniestą i Alexisem w linii ataku. Ale czy tego samego zdania jest Guardiola? Tego nie wiem… Wiem natomiast tyle, że katalońscy dziennikarze stawiają na Cuenkę, Ceska i (uwaga!) kompletnie bez formy, Pedro.

Wpływ La Pulgi na drużynę jest tak duży, że Pep ma naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Argentyńczyk w samych rozgrywkach ligowych strzelił 28 bramek. Na samym Camp Nou, zdobył 23 z 50 goli, co daje niesamowitą średnią 46%. Fantastycznie spisał się w meczu z Valencią oraz w reprezentacji, gdzie Szwajcarii zaaplikował trzy gole. Nie można także zapomnieć o golu przeciwko Atlético Madryt.

Pod nieobecność Pchły, najlepszym strzelcem zespołu będzie Cesc (9 bramek) oraz Alexis – osiem. Czy ta dwójka wraz z pomocą Iniesty, Xaviego i spółki zastąpi jednego, niepowtarzalnego, magicznego Messiego? Zobaczymy… oby tak.

[Źródło: Mundo Deportivo]