Cristiano Ronaldo nie dał autografu 10-letniej dziewczynce, ponieważ… nosiła koszulkę Barcy!

Cristiano Ronaldo spina się nawet przed 10-latką. Dziewczynka, nie znająca jeszcze podziałów między drużynami hiszpańskimi, chciała po prostu dostać autograf Cristiano Ronaldo, nosząc jednocześnie koszulkę FC Barcelony. Portugalczyk jej odmówił ze względu na to, że właśnie w tamtej chwili nosiła bordowo-granatowy T-shirt.

Wszystko miało miejsce na treningu portugalskiej reprezentacji. Wyobrażacie sobie tę sytuację? Cristiano odmówił 10-letniej (!) dziewczynce autografu, bo ta nosiła jedynie koszulkę Barcy. To świetny przykład dla wielu kibiców Madrytu w celu integracji spolaryzowanych środowisk madryckich i katalońskich. To bardzo dziwne, ponieważ Cristiano (wbrew pozorom) ma ogromny dystans do siebie, czego dowodem może być nowa reklamówka Nike (nie bierze w niej udziału jako piłkarz, a jako ktoś kto biega na bieżni w różowej polówce i zakłada na murawę przykrótką koszulkę).

Ojciec smutnej dziewczynki napisał list do portugalskiego dziennika “Record” i opowiedział tam o całej sytuacji.

“Dzień dobry,

chciałbym spojrzeć prosto w oczy Cristiano Ronaldo i powiedzieć mu, że właśnie stracił swojego fana.

Wytłumaczę co się stało. Dzisiaj moja 10-letnia córka miała mieć trening piłkarski, jednakże na wieść o tym, że portugalska reprezentacja będzie trenowała na tym samym obiekcie co ona, została z ćwiczeń zwolniona. Wiedziała jednak, że ja nie mogłem być z nią o 20:00, dlatego obserwowała trening swoich idoli sama.

Kiedy wróciła do domu, myślałem że będzie radosna i szczęśliwa, a okazało się zupełnie odwrotnie. Była smutna i strasznie zawiedziona. Po spytaniu się o okoliczności jej rozpoczy, odpowiedziała, że “Cristiano nie dał jej autografu, ponieważ miała na sobie koszulkę Barcelony.”

Nie wiedziałem co powiedzieć. Koszulka została zakupiona w trakcie wycieczki w Barcelonie. Gdybyśmy udali się na urlop do Madrytu, pewnie kupilibyśmy odpowiednio inny T-shirt.

Najgorsze jest to, że odczuwałem ogromny ból widząc załzawione i pełne rozczarowania oczy mojej córki. Musiałem też wytłmaczyć jej o co w tym wszystkim chodzi, a ona przecież od dwóch tygodni uczęszczała codziennie na treningi swoich idoli by ich dopingować przed Euro.

Jako że Wy jesteście codziennie na bieżąco z reprezentacją, prosiłbym o upublicznienie tejże sytuacji. Być może w ten sposób ktoś mnie i moją córkę zrozumie, a nawet bohater wydarzenia złoży jakieś wyjaśnienie w tej kwestii.

Musiałem Wam to przekazać, dziękuję serdecznie za uwagę.”

Jak to mówili Rzymianie – dobry przykład nie jest zły!

Źródło: MundoDeportivo.com/Record