Czerwony alarm dla cantery!

Cantera katalońskiego klubu z każdym dniem staje się coraz bardziej zagrożona. Nie, nie chodzi o to, że przestanie “produkować” kolejne przyszłe gwiazdy światowego formatu, ale o to, że wieloma młodymi piłkarzami FC Barcelony interesują się inne kluby.

Nikt chyba nie zapomni sytuacji z Ceskiem, który w młodym wieku opuścił Katalonię na rzecz Arsenalu Londyn. Później Blaugrana toczyła zacięty pojedynek o Katalończyka, który ostatecznie wygrała. Wygrała, ale kosztem czegoś – transfer wyniósł 29 mln € + 6 milionów € tzw. “zmiennych”. Po zsumowaniu daje nam całkiem ładną kwotę 35 mln €.

W ostatnich miesiącach, Guardiola dał wiele sygnałów młodym piłkarzom FC Barcelony, że mają oni szansę na grę u boku najlepszych – w pierwszym zespole. “Reszta świata” nie śpi i widzi zachowania 41-letniego szkoleniowca. Tym samym pragną sprowadzać do swoich zespołów przyszłe gwiazdy futbolu.

Najlepszym przykładem jest Cristian Tello, który nagle eksplodował i niemalże stał się ulubieńcem kibiców. Młody piłkarz Barcelony B przyciągnął uwagę takich klub jak: Valencia, Málaga, Benfica, Liverpool. Katalońskiemu zawodnikowi kontrakt wygasa w czerwcu 2013 roku. Z tego powodu Andoni Zubizarreta w najbliższym czasie ma zamiar dojść do pełnego porozumienia z piłkarzem i przedłużyć kontrakt.

Ale oferty z innych klubów ma nie tylko Tello. Propozycje odejścia otrzymali także piłkarze, którzy mają dłuższe umowy wiążące ich z Blaugraną. Mowa o Cuence, Roberto, Bartrze, Montoyi, Rafinhi i Dos Santosie. Piłkarze ci otrzymywali telefony (także z poważnych klubów) namawiające ich do odejścia z Barcelony. Rzekomo kontaktowali się z nimi zespoły z lig: francuskiej, włoskiej, niemieckiej, portugalskiej i angielskiej.

Niektóre z tych ofert są poważnym zagrożeniem dla mistrza Hiszpanii. Dlaczego? Ponieważ młodzi piłkarze chcą więcej zarabiać, a przede wszystkim spędzać więcej minut na boisku. FC Barcelona zdaje sobie sprawę, że cantera jest niesamowita i nie można pozwolić na opuszczenie klubu przez wyjątkowo utalentowanych piłkarzy.

W katalońskiej szkółce jest mnóstwo szkolących swoje umiejętności zawodników. Jednak zdecydowana większość z nich nigdy nie zagra w koszulce pierwszego zespołu. Wielu przez to zapewne się zniechęca i decyduje się na odejście.

Klauzule wielu zawodników ostatnimi czasy znacząco wzrosły. Wyjątek stanowi Deulofeu, który do tej pory ma stosunkowo niską kwotę wykupu.

Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy FC Barcelona pokonała BATE Borysów 4-0 w 6. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Wielu z Was zastanawia się co w tym meczu było tak wyjątkowego. No właśnie. Tego dnia, 6 grudnia 2011, roku Pep posłał “do boju” dziewięciu wychowanków klubu. W pierwszej ’11′ spoza cantery byli tylko Pinto oraz Maxwell. Na ławce rezerwowych zasiadło kolejnych pięciu canteranos. Wyższość strzelców goli: Sergi Roberto, Montoyi i Pedro (2) była przytłaczająca.

Na zakończenie śmiem twierdzić, że La Masia to absolutnie najlepsza szkółka piłkarska na świecie. Nigdy nie możemy zapomnieć faktu, że obecna Barcelona jest owocem inwestowania w przeszłości w młodzież. Nie doprowadźmy do sytuacji podobnej do Cesca, gdzie zarząd musiał przelać na konto angielskiego klubu 29 milionów euro. W końcu można było przecież tego uniknąć.

[Źródło: mundodeportivo.com]