Czy dwa ostatnie rekordy Messiego mogą dać mu Złotą Piłkę?


Redaktor katalońskiego Sportu, Lluis Mascaro twierdzi, że dzięki ostatnio pobitym przez siebie rekordom, to Messi najbardziej zasługuje na prestiżową nagrodę przyznawaną przez FIFA. W Madrycie już przyznano ją Cristiano Ronaldo. Portugalczyk z pewnością na nią zasługuje ze względu na swój spektakularny sezon i pomoc w zwycięstwie historycznej Decimy klubowi z Madrytu, aczkolwiek ostatnie dokonania argentyńskiego Cracka Barcelony całkowicie przyćmiewają Ronaldo.

W sobotę Messi ustrzelił hat-tricka i pobił wielkiego Telmo Zarrę, natomiast w meczu Ligi Mistrzów z Apoelem, również strzelając trzy bramki, został najlepszym strzelcem w historii Champions League. Leo ma teraz 74 bramki w tych europejskich rozgrywkach i wyprzedza Raula, i Cristiano. Te dwa rekordy, mogą być kluczem do kolejnej Ballon d’Or w jego dorobku.

Messi powrócił, pokazał, że jest najlepszy na świecie i prawdopodobnie najlepszy w historii. Jest graczem spektakularnym, zasługującym na absolutnie wszystkie nagrody indywidualne, w tym oczywiście na tę najważniejszą – Złotą Piłkę. Pojawią się tacy, którzy powiedzą, że przecież głosowanie zostało już zakończone, jednakże rok temu FIFA postanowiła je przedłużyć, aby zobaczyć, jak spisze się reprezentacja Portugalii z Cristiano na czele w kwalifikacjach do Mundialu w Brazylii. Patrząc na La Pulgę, przecież mogliby zrobić to samo w tym roku, aczkolwiek obawiam się, że tym razem tak się nie stanie.

Mimo wszystko, najlepszą wiadomością dla Barcelony jest to, że Messi wrócił i wygląda na bardzo szczęśliwego, będąc na boisku oraz znów przewodzi swej drużynie. Możemy spokojnie odetchnąć.

Źródło: Sport