Dynamo pokonane, Villa na boisku – czyli nowy sezon można zaczynać

FC Barcelona w ostatnim przedsezonowym towarzyskim spotkaniu pokonała dzisiaj Dynamo Bukareszt 0:2. Mecz odbył się na stadionie drużyny z Rumunii. Obserwowaliśmy ostatni sprawdzian Blaugrany przed zbliżającym się wielkimi krokami sezonem. Już za tydzień ekipa Tito zagra pierwsze starcie w rozgrywkach Primera Division 2012/13.

Mecz z Dynamem nie był porywający. Jeśli chodzi o akcję na murawie tendencja była odwrotna w stosunku do tego, co można było zaobserwować w starciu z Manchesterem United, rozegranym kilka dni temu. Spotkanie z Dynamem w pierwszej połowie było niemiłosiernie nudne, na szczęście w drugiej działo się trochę więcej.

Pierwsze 45 minut upłynęło pod znakiem całkowitej dominacji giganta z Katalonii. Zaczęło się od gola, którego zafundował nam nie kto inny, jak najlepszy piłkarz świata. Po podaniu Alexisa Leo Messi skierował piłkę do siatki w czwartej minucie spotkania. Ogólnie cała pierwsza połowa wyglądała bardziej jak trening, niżeli jak konkretny mecz. Gracze Barcelony sukcesywnie wymieniali miedzy sobą tysiące podań a gdzieniegdzie przewijała się miedzy nimi jakaś czerwona koszulka, która za bardzo nie miała pomysłu jak tę piłkę odebrać. Gracze z Katalonii mogli sobie popróbować długich podań  w pole karne, ładnych zwodów i innych kombinacji. Mimo to samych akcji strzeleckich Barcelona podczas pierwszych 45 minut zastraszająco dużo nie miała. Victor Valdes się z pewnością porządnie wynudził przez ten czas, ponieważ pierwszą interwencję zaliczył dopiero na początku drugiej połowy. Także samo to już świadczy o nierównowadze starcia. W drugiej części pojedynku działo się więcej zarówno pod jedną jak i drugą bramką, ale nie miało to w zasadzie przełożenia na strzelone gole. Barcelona miała kilka fajnych akcji, ale nie potrafiła ich odpowiednio wykończyć. Zawsze czegoś brakowało: precyzji, szczęścia, albo był spalony, który niestety zdarzał się często. Na sam koniec , bardziej już dla formalności przypieczętowania dominacji Duma Katalonii za sprawą Afellaya podwyższyła wynik na 0:2. Świetnym podaniem przy tej akcji popisał się Mascherano. Znakomicie zagrał do Holendra, a temu nie pozostało nic innego jak lobując nad bramkarzem wpakować piłkę do siatki w 92. minucie pojedynku.

Jeżeli chodzi o zawodników standardowo dużo się zmieniało w ciągu 90 minut spotkania. Messi zagrał 77 minut. Bramka strzelona na początku meczu była jego piątą zdobytą podczas okresu przygotowawczego do nowego sezonu, z którego rozegrał cztery spotkania. Argentyńczyk tym samym zagrał swój najlepszy presezon od kiedy zasila szeregi Azulgrany. Alexis Sanchez również zaliczył bardzo dobre zawody. Zdobył asystę przy golu Messiego, cały czas była aktywny, stosował pressing, ganiał za piłką, walczy o nią i miał kilka niezłych okazji strzeleckich. Także Chilijczykowi należą się bezdyskusyjnie duże brawa za dzisiejszą grę. Jordi Alba również spisał się nieźle, zobaczymy co pokaże w meczu o punkty. Bartra też zdecydowanie na plus. Jeżeli chodzi o Pedro widać, że bardzo chciały coś strzelić. Szukał strzeleckich okazji, także miejmy nadzieję, że w sezonie będzie je sukcesywnie znajdował i wykorzystywał lepiej niż w minionych rozgrywkach La Liga. Tello wszedł dopiero w drugiej połowie i zagrał zdecydowanie lepiej niż w meczu z Czerwonymi Diabłami. Nie jest to jeszcze ten młody rządny bramek zawodnik, który zachwycał akcjami w zeszłym sezonie, ale wraca do gry.

Wreszcie w 73. minucie stało się to na co sympatycy Blaugrany czekali od bardzo dawna , a dokładniej od 15 grudnia 2011 roku. Na bisko powrócił David Villa. Jego gra, jak można się było spodziewać po tak długiej przerwie, nie była zachwycająca. Brakuje mu ogrania, wyczucia i łatwo tracił piłki. Ale najważniejsze, że gracz z 7 na koszulce jest z powrotem na boisku. Rozkręci się, troszkę pogra i będzie dobrze. Fontas również wrócił po kontuzji, także mieliśmy dziś podwójny “come back”.

Dynamo Bukareszt z pewnością nie jest wymagającym przeciwnikiem. Ale na ostatnie „treningowe” starcie przed nowym sezonem nadało się znakomicie. Zawodnicy potrenowali podania, przyjęcia i zwody. Padły dwa gole, Messi zaliczył kolejny rekord – tym razem rozgrywek presezonu, także zaliczam Blaugranie kolejny udany mecz. Najpiękniejszą chwilką pojedynku było pojawienie się na murawie Davida Villi. Mam nadzieję, że szybko wróci do szczytu formy i będzie nas zachwycał wspaniałymi bramkami w nadchodzącym sezonie. Cóż, przedsezonowe mecz towarzyskie się zakończyły. Czekamy teraz co przyniesie nowy sezon. Już za tydzień zabawa zaczyna się na poważnie.

 

Źródło zdjęcia: fcbarcelona.com