Euro gra: pierwsze koty za płoty

Z niewielkim opóźnieniem, ale ruszamy z cyklem podsumowań Euro 2012 na BlogFCB.com! Podsumowania będą po każdej z kolejek fazy grupowej oraz po każdej fazie pucharowej turnieju. Oto więc w pigułce to, co wydarzyło się w pierwszej kolejce rozgrywek w Polsce i na Ukrainie! Startujemy!

Grupa A:

8 czerwca, Warszawa, Stadion Narodowy
Polska – Grecja 1:1 (Lewandowski 17’ – Salpingidis 51’)

Mecz otwarcia był naprawdę znakomitym i niezwykle emocjonującym widowiskiem. Polacy ruszyli na rywala od pierwszej minuty, a swoją ogromną przewagę w pierwszej połowie udokumentowali bramką Roberta Lewandowskiego. Gdy tuż przed przerwą Papastathopoulos został wyrzucony z boiska za dwie żółte kartki, wydawało się, że wszystko jest już przesądzone. Nic z tych rzeczy. Po przerwie Grecy szybko wyrównali za sprawą rezerwowego Salpingidisa. Po bramce na 1:1 przybysze z Hellady poszli za ciosem i byli bardzo blisko zwycięstwa, jednakże Karagounis nie był w stanie pokonać z rzutu karnego (faul Szczęsnego na Salpingidisie i czerwona kartka dla bramkarza rep. Polski) Przemysława Tytonia i obie drużyny podzieliły się punktami.

8 czerwca, Wrocław, Stadion Miejski
Rosja – Czechy 4:1 (Dzagojew 15’, 79’; Szirokow 24’, Pawliuczenko 82’ – Pilar 52’)

W drugim meczu grupy A swoją wielką siłę pokazali Rosjanie, którzy rozbili w puch i pył niegrających wcale źle Czechów aż 4:1. Znakomite zawody rozegrał strzelec dwóch goli – Ałan Dzagojew, którzy może być jednym z odkryć tych mistrzostw. Tak grający Rosjanie mogą z pewnością powalczyć o najwyższe cele na tym turnieju.

Grupa B:

9 czerwca, Charków, Stadion Metalista
Holandia – Dania 0:1 (Krohn-Dehli 24’)

To na pewno największa niespodzianka pierwszej fazy mistrzostw. Wicemistrzowie świata zaprezentowali się przeciętnie i ulegli w efekcie dobrze poukładanym Duńczykom po indywidualnej akcji Michaela Krohna-Dehliego. Fatalnie zagrał gwiazdor Arsenalu – Robin Van Persie.

Ibrahim Afellay grał 71 minut (został zmieniony przez Van der Vaarta)

9 czerwca, Lwów, Arena Lwów
Niemcy – Portugalia 1:0 (Gomez)

Szlagier pomiędzy dwiema bardzo mocnymi drużynami rozczarował. Mecz był przeciętny i oznaczony dużą dozą niedokładności z obu stron. Jedynego, zwycięskiego gola dla Niemców zdobył celnym strzałem głową Mario Gomez.

Grupa C:

10 czerwca, Gdańsk, Arena Gdańsk
Hiszpania – Włochy 1:1 (Fabregas 64’ – Di Natale 61’)

O pierwszej połowie meczu w Gdańsku można powiedzieć tylko tyle, że się odbyła. W drugiej obie jedenastki stworzyły już dużo lepsze widowisko. Po godzinie gry Włosi prowadzili 1:0 po bramce rezerwowego Di Natale, ale już trzy minuty później był remis, po tym jak cudną kombinację mistrzów świata był Cesc Fabregas. Antybohaterami spotkania byli dwaj napastnicy obu drużyn – Mario Balotelli i Fernando Torres, którzy nie potrafili wykorzystać idealnych okazji do zdobycia gola.

Fabregas grał 74 minuty i zdobył gola, Busquets, Pique, Xavi i Iniesta rozegrali 90 minut, natomiast Valdes i Pedro nie grali ani minuty.

10 czerwca, Poznań, Stadion Miejski
Irlandia – Chorwacja 1:3 (St.Ledger 19’ – Mandzukic 3’, 49’; Jelavic 43’)

Ten mecz wcale nie był tak jednostronny jak by mogło się wydawać. Niemniej jednak, irlandzka defensywa skutecznie przeszkodziła swoim kolegom z linii ofensywnych w zdobyciu punktów, dopuszczając od utraty kuriozalnych goli. Bohaterem spotkania był Mario Mandzukić, którego dwa wspaniałe (choć i dość szczęśliwe) uderzenia głową zapewniły trzy punkty piłkarzom z Bałkanów.

Grupa D:

11 czerwca, Donieck, Donbass Arena
Francja – Anglia 1:1 (Nasri 39’ – Lescott 30’)

Bardzo osłabiona reprezentacja Anglii, grająca bardzo defensywny futbol, zatrzymała w Doniecku ‘Trójkolorowych’. Na bramkę Lescotta jeszcze w pierwszej połowie odpowiedział Samir Nasri. Francuzi, mimo zdecydowanej optycznej przewagi, nie byli w stanie ominąć angielskiego autobusu przed bramką Joe Harta, ale ich futbol pozwala ich kibicom myśleć pozytywnie przed kolejnymi spotkaniami. Co innego Anglicy, którzy teraz będą musieli zaatakować, a to przeciwko Francji wychodziło im (za jednym wyjątkiem) naprawdę bardzo mizernie.

11 czerwca, Kijów, Stadion Olimpijski
Ukraina – Szwecja 2:1 (Szewczenko 55’, 62’ – Ibrahimović 52’)

W taki rozwój wydarzeń chyba nawet sami Ukraińcy nie za bardzo wierzyli. Po bardzo słabych meczach sparingowych, w pierwszym starciu na Euro zespół Olega Błochina zaprezentował się naprawdę dobrze i zasłużenie ograł Szwecję 2:1. Swoją wielką klasę pokazał ten, który miał nie wyjść w podstawowym składzie, w którego nie wierzono i którego skreślano. Błochin jednak zrobił tego Szewczence, bo o nim oczywiście mowa, a Andrij wynagrodził mu to w 100%.

Statystyki:
- Padło 20 goli (2,5 na mecz)
- Sędziowie pokazali 25 żółtych i 2 czerwone kartki
- Mecze obejrzało około 356,5 tysięcy widzów (średnio 44500 na mecz)

Najlepszy mecz: Ukraina – Szwecja 2:1

Największa niespodzianka: Holandia – Dania 0:1

Jedenastka ‘kolejki’: Tytoń (Polska) – Johnson (Anglia), De Rossi (Włochy), Hummels (Niemcy), Agger (Dania) – Modric (Chorwacja), Dzagojew (Rosja), Krohn-Dehli (Dania) – Salpingidis (Grecja), Mandzukic (Chorwacja), Szewczenko (Ukraina)

Piłkarz „kolejki”: Andrij Szewczenko (Ukraina)
Na Ukrainie przed meczem ze Szwecją mówiło się, że Szewczenko jest w zbyt słabej formie, żeby grać w reprezentacji. Oleg Błochin jednak nie zrobił takiej przykrości legendzie ukraińskiego futbolu i wystawił popularnego „Szewę” w pierwszym składzie i w roli kapitana drużyny, a ten odpłacił się fantastyczną postawą i dwiema bramkami, które pozwoliły ograć w Kijowie Skandynawów.

Największe rozczarowanie: Robin Van Persie (Holandia)
Najlepszy piłkarz Premier League zawiódł na całej linii, będąc zdecydowanie najsłabszym zawodnikiem holenderskim w meczu z Danią. Potykał się, przewracał, pudłował niemiłosiernie i w efekcie Holendrzy ulegli swoim rywalom.

Najlepszy zespół: Rosja
Rosjanie zaprezentowali fantastyczny, bardzo ofensywny futbol w starciu z Czechami, co przełożyło się na ich wysokie zwycięstwo 4:1.

Bramka ‘kolejki’: gol Fabregasa w meczu z Włochami
W pierwszej kolejce obyło się bez spektakularnych bramek, wobec czego wyróżniamy śliczną kombinację Hiszpanów wykończoną celnym strzałem przez Ceska Fabregasa.

foto: uefa.com