Goleada, manita y tridente

Na koniec tego tygodnia znów mam dla Was dobre wiadomości. Fantastyczna passa Barcy, dobra forma i efektowna gra trwają w najlepsze – dziś na Camp Nou Barcelona odniosła zwycięstwo 5:0 nad gośćmi z Walencji, Levante UD.

Nie zanosiło się na, że tak powiem, “feerię” emocji ani sensacje. Faworyt tego spotkania był niemalże murowany i, jak się okazało, nie obejrzeliśmy żadnych niespodzianek. Na to miejsce Cules mogli podziwiać Blaugranę w najlepszym wydaniu, pewną siebie, zgraną, błyskotliwą – taką, jaką najbardziej lubimy. Wynik mówi sam za siebie, a gole, które padły, możnaby oglądać w nieskończoność. Warto zaznaczyć, że tego popołudnia na liście strzelców znaleźli się trzej najmocniejsi snajperzy Barcy, tzw. Tridente MSN, a ich golom asystowali również Pedro, Adriano czy Bartra. Dodatkowo, Leo Messi powiększył swoją kolekcję hat-tricków, trafiając dziś trzy razy z rzędu, dwa razy efektownie, po dograniach kolegów i raz po rzucie karnym.

Gospodarze od samego początku sprawiali wrażenie, iż nie będą się litować na rywalami. Świadczą o tym chociażby statystyki – posiadanie piłki zdecydowanie na korzyść Barcy, liczba oddanych strzałów miażdży Levante. O ile po pierwszej partii meczu ci mogli czuć się zdemotywowani, tak po trzech kolejnych strzałach w drugiej połowie, które padły w odstępach kilku minut, musieli uznać wyższość Dumy Katalonii niecałe dwadzieścia minut przed końcem spotkania.

Co więcej możemy powiedzieć o starciu Barcy z piłkarzami z Walencji? Decydująca faza sezonu we wszystkich trzech rozgrywkach, w których podopieczni Luisa Enrique biorą udział, zbliża się wielkimi krokami. Jeżeli jakiś czas temu mieliśmy wątpliwości co do stabilności formy Blaugrany, tak teraz jestem przekonana, że możemy spać spokojnie i być pewni, że czekają nas świetne mecze zarówno na boiskach Primera Division, jak i w Champions League.

 

FC Barcelona:

Bravo – Adriano, Mascherano, Bartra, Montoya – Xavi, Busquets, Rakitic (62′ Roberto) – Neymar (67′ Suarez), Messi, Pedro

 

Levante UD:

Marino – Lopez (71′ Jason), Navarro, Ramis, Tono – Xumetra, Simao, Diop (78′ Mari), Morales – Barral, Uche (62′ Casadesus)