Guardiola “otwiera drzwi” dla akcji promocyjnych

Nadchodzące mistrzostwa Europy wiele zmieniają w życiu zawodników FC Barcelony. Pep Guardiola zakazał swoim piłkarzom brania udziału we wszelkich akcjach promocyjnych oraz udzielania wywiadów. Wyjątek stanowią te, które są oficjalne i odbywają się w sali konferencyjnej Ciutat Esportiva.

Wszystko zaczęło się na początku sezonu (Guardiola uzasadniał swoją decyzję tuż przed meczem z Realem Madryt w Superpucharze Hiszpanii). Powodem był fakt, by zawodnicy byli skoncentrowani tylko i wyłącznie na meczu.

Pep zmienił jednak swoje zdanie i od dnia jutrzejszego wszyscy jego zawodnicy będą mieć więcej swobody w trakcie udzielania wywiadów czy też publicznej reklamy. Dotychczas wszystko wyglądało zupełnie inaczej – wywiady udzielane były tylko w obecności trenera. I tak lepiej niż w Realu, ponieważ piłkarze Blaugrany z dziennikarzami mieli do czynienia codziennie.

Nadarzającą się okazję od razu zamierza wykorzystać Gerard Piqué, który jutro przedstawi nową umowę z firmą ‘Mango’. Katalończyk czekał na przedłużenie umowy kilka tygodni ze względu na wcześniejszy zakaz Mistera.

Xavi także zmagał się z podobnym problemem. Mianowicie czekał na swoją prezentację jako ambasadora programu ‘La Caixa’. Ponadro Xavi reprezentował będzie wizerunek marki ‘GPS Garmin’. Porozumienie zostanie zawarte w już w najbliższą środę.

W międzyczasie, Dani Alves również w środę przedstawi swoją stronę internetową.

Wszelkiego rodzaju imprezy, reklamy i akcje charytatywne w tym sezonie były bardzo sporadyczne. Dani Alves wziął udział w przerwie świątecznej w akcji charytatywnej. Cesc natomiast zawarł kontrakt z firmą odzieży sportowej ‘Puma’. Fontàs, Thiago i Cesc odwiedzili także dom dziecka, ale sponsorowany jest jednak przez sam klub.

Co ciekawe zakaz Pepa został złamany raz. Czynu dopuścił się Alves, który w tygodniu, w którym rozgrywany był mecz na Mestalla z Valencią (Puchar Króla) zaprezentował grę. Karą wydaje się fakt, iż w tym meczu nie wyszedł w podstawowym składzie.

Jak widać, Guardiola chyba zrozumiał, że piłkarze także muszą promować swój wizerunek. Przecież właśnie dzięki  tego typu akcjom zawodnicy zarabiają krocie. A może to sygnał, że Pep odpuszcza ligę? Tego nie wiem.

[Źródło: sport.es]