Guardiola zatyka uszy

Gazeta Marca poinformowała, że Massimo Moratti, prezydent Interu Mediolan i specjalista w trwonieniu pieniędzy, zamierza zaoferować Guardioli pensję 20 milionów euro rocznie i możliwość pracy ze swoją aktualną grupą współpracowników, co dla trenera z Santpedor byłoby cholernie ważne. W kontrakcie być może znalazłby się też zapis, że nie musiałby wyrzucać Samuela Eto’o, ponieważ już tam nie gra.

Guardiola nie wydaje się jednak zainteresowany tymi pogłoskami. Na razie, jak co roku, szkoleniowiec udaje, że zastanawia się nad pozostaniem w Barcelonie. Marca twierdzi, że jeśli zdecyduje się odejść, prawdopodobnie zrobi sobie rok przerwy, jak swego czasu Frank Rijkaard. Pep poinformował już swojego agenta, José Maríę Orobitga, żeby z nikim nie rozmawiał o jego przyszłości.

Moratti chce urządzić Guardioli istną kąpiel w złocie. Jednak tylko szaleniec (no dobra – bardzo ambitny człowiek) chciałby odejść z najlepszej drużyny świata, by zająć się… 7. drużyną w tabeli Serie A.

Źródło: Marca.com