Hleb nadal jest sfochany na Pepa

Alexander Hleb najwyraźniej nie lubi Guardioli. fot. Sport.es

Pamiętacie jeszcze Hleba? To ten taki chudy i drewniany. Powiem Wam, drodzy Czytelnicy, szczerze, że zawsze uznawałem przyjście Białorusina do Barcelony za błąd. Ale się myliłem...

Wina za to, że Alexandrowi w Blaugranie się nie powiodło, nie leżała po stronie “niepasowania do systemu”. Nie zawiniło też to, że najzwyczajniej w świecie był za słaby, żeby wygryźć Xaviego, Iniestę, Keitę czy nawet Gudjohnsena. Nie. Winny był Pep Guardiola.

Pep, który dawał wiele szans Hlebowi, ale ten zawodził ZAWSZE! Oczywiście, kilka razy asystował, ale nie były to asysty na miarę tych Alby z Osasuną, czy Messiego przy bramce Villi w meczu z Sevillą. Nie mówię już nawet o genialnych zagraniach Xaviego czy Iniesty, które dawały o wiele więcej niż kilka ligowych punktów. Ostatnie podanie Białorusina (jeżeli któryś z jego kolegów zamieniał na bramkę) raczej dopełniały dzieła zniszczenia. Na pytanie dziennikarza odnośnie Pepa Guardioli, odpowiedział:

“Guardiola? Ferguson, Mourinho i Wenger są lepsi od niego”.

Odpowiedź frustrata.

Ja ze swojej strony dodałbym, że przez cztery lata prowadzenia Barcelony, Pep wygrał 14 tytułów kiedy Wenger przez dwa razy dłuższy czas, ani jednego.

 

źródło: sport.es