Klasyczna „9” w Barcelonie? Sięgnijmy do szkołki!

 toni_sanabriaOd czasów Zlatana Ibrahimovicia, Barcelona nie posiadała w swoich szeregach żadnej „prawdziwej 9”, a skoro Messi sprawdzał się na szpicy znakomicie, to nie było potrzeby wzmocnienia zespołu tym konkretnym typem piłkarza. Może jednak taktyczne korzyści związane z posiadaniem takiego gracza zdołałyby zachęcić do jego kupna?

Barcelona jest znana ze swoich niskich piłkarzy i to nie jest oczywiście żadne odkrycie. Pytanie, które jednak musi się do tego stwierdzenia pojawić, to czy ta armia małych graczy potrzebuje na szpicy jeden duży czołg? To dochodzenie pojawia się ostatnio coraz częściej przy rozmowach o taktyce Barcy i to wszystko dzięki pogłosce, jakoby Gerardo „Tata” Martino był otwarty na ten pomysł.

Bo przecież przód nie zawsze wyglądał w ten sposób. Był moment, że Barca miała w składzie Thierrego Henry, który mierzy 188 cm i Samuela Eto’o, który ma 180 cm wzrostu. Obok nich drobny Messi i… działało to dobrze.

Bardzo wysoki (195 cm) i niezwykle utalentowany Zlatan Ibrahimović, został sprowadzony za ogromną sumę w 2009 roku, by stworzyć atak jeszcze większym. Powiedzmy to sobie wprost – nie był zły w jakikolwiek sposób, ale nie był również częścią tej drużyny. Nikomu nie trzeba przypominać jakie to jest w barwach Blaugrana ważne. Zlatan odszedł po roku.

Później był Villa. Ok, może grać na środku ataku, ale ze wzrostem 175 cm nie spełnia standardów tej pozycji. Kolejnych piłkarzy, którzy mieli wzmocnić atak, również nie można nazwać wieżowcami. Jest Alexis Sanchez (169 cm) oraz Neymar (175 cm). Największe zagrożenie w polu karnym, po stałych fragmentach stwarzają teraz Pique, czyli obrońca i Fabregas – pomocnik.

A pojawiły się ostatnio informacje, jakoby Blaugrana miała być w zimowym okienku transferowym zasilona typową „9”. Oczywiście to rozpoczęło dyskusję i rzucanie nazwisk. Lista potencjalnych graczy jest naprawdę szeroka. Jedne wrzucam dla ciekawostki, że w ogóle się pojawiły, inne można w sumie potraktować dosyć poważnie.

Aritz Aduriz (Athletic Bilbao), Imanol Agirretxe (Real Sociedad), Graziano Pelle (Feyenoord), Artyom Dzyuba (FC Rostov), Oscar Cardozo (Benfica), Klaas-Jan Huntelaar (Schalke), Stefan Kiessling (Leverkusen), Dario Cvitanich (Nice), Roque Santa Cruz (Malaga), Nelson Valdez (Al Jazira), David Trezeguet (Newell’s), Miroslav Klose (Lazio), Georgios Samaras (Celtic)

Za wyjątkiem Valdeza i Cvitanicha każdy ma więcej niż 180 cm wzrostu i każdy za wyjątkiem dwóch ma więcej niż 28 lat. Generalnie można zauważyć tendencję na starszych graczy, którzy są dobrzy w powietrzu i pewni przy wykańczaniu akcji.

Istnieją też teorie, że nową „9” powinien być piłkarz z La Masii. Chociażby Jean-Marie Dongou – jego pierwszy gol w barwach pierwszej drużyny pobudził dyskusję o przyszłości tego gracza. Jest jeszcze bardzo młodym, ale chyba najbardziej znanym z napastników Barcelony B. Jest również Tony Sanabria, siedemnastolatek. Zdążył już zadebiutować z seniorskiej reprezentacji Paragwaju. I wreszcie Sandro Ramirez. Piłkarz reprezentacji Hiszpanii U-19.

Trzeba się poważnie zastanowić, czy pieniądze, które można wydać na napastnika, nie lepiej przeznaczyć na wzmocnienie obrony czy szukając zastępstwa dla Victora Valdesa, który opuszcza zespół po sezonie. Dlatego właśnie zespół młodzieżowy może się okazać dobrym kompromisem. Piłkarz będzie za darmo, ale oczywiście nie będzie można od niego od razu wymagać Bóg wie czego. Dodatkowo to rozwiązanie zabierze przynajmniej rok, a niemal na pewno więcej.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273