Kontynuować marsz po tytuł – zapowiedź meczu z Malagą

Styczeń nie jest łatwym miesiącem. Nie dla drużyn, które uczestniczą na wszystkich możliwych frontach. W takiej sytuacji znajduje się Barcelona. Nie ma tygodnia, w którym Katalończycy nie graliby zarówno w jego środku, jak i w końcówce. Tym razem, między dwoma pucharowymi spotkaniami z Athletikiem, podopiecznych Luisa Enrique czeka trudny wyjazd do Malagi. Pierwszy gwizdek arbitra dziś o godzinie 16.

Ekipa prowadzona przez Javiego Gracię przeszła latem małą rewolucję kadrową. Z klubem pożegnali się zawodnicy, którzy stanowili w zeszłym sezonie o sile ofensywnej – Juanmi wybrał Southampton, a Samuelowie: Garcia i Castillejo zdecydowali się na Villarreal. Poskładać nowe elementy było niesłychanie trudno, co pokazał początek sezonu. Zespół z Andaluzji przez długi czas plasował się nawet w strefie spadkowej. Dopiero ostatnie kilka tygodni przyniosło znaczącą poprawę w grze oraz osiąganych rezultatach. W rozgrywkach ligowych od początku grudnia Malaga czterokrotnie wygrała (wszystkie zwycięstwa z rzędu), dwa razy zremisowała i raz przegrała – tydzień temu na wyjeździe z Sevillą. W tym czasie wyróżnić trzeba zwłaszcza wiktorię nad Atletico, którą w ostatnich minutach zapewnił najlepszy strzelec drużyny, Charles (8 goli). Wyniki te pozwoliły Boquerones na awans na dwunastą pozycję, którą przed tą rundą okupują. Ponadto w trzech poprzednich starciach na La Rosaleda gospodarze ugrali siedem oczek. W Pucharze Króla klub nie gra już od grudnia – w 1/16 finału sensacyjnym pogromcą okazał się drugoligowy Mirandes.

Coraz lepsze wyniki sprawiły, że po piłkarzy Malagi zaczęli zgłaszać się włodarze innych klubów, a ekipa z Andaluzji znów stała się oknem wystawowym. Z drużyną pożegnał się Nordin Amrabat, dla wielu kluczowa postać układanki Gracii. Marokańczyk za ponad 8 milionów euro przeniósł się do angielskiego Watfordu. Malagę zasilił zaś były pomocnik Realu Sociedad, urugwajski skrzydłowy, Chori Castro, który już zdążył zadebiutować w nowym zespole.

W dzisiejszym meczu szkoleniowiec Malagi nie będzie mógł skorzystać z zawieszonego Arthura Boki oraz kontuzjowanych Flavio Ferreiry i Juana Carlosa. Ponadto w kadrze nie znaleźli się Tighadouini, Mastour oraz Filipenko.

Lista powołanych Malagi: Kameni, Ochoa; Rosales, Albentosa, Weligton, Angeleri, Torres; Tissone, Recio, Camacho, Fornals, Duda, Horta, Castro, Juanpi; Charles, Cop, Santa Cruz

“Stawienie czoła najlepszym zespołom jest wyzwaniem. Liczymy na naszych fanów, mogą okazać się kluczowi” – Javi Gracia przed meczem.

Na absencje narzekać może także Luis Enrique. Trener Dumy Katalonii ma ostatnio problem, by wystawić najsilniejszy skład, ale na szczęście dzięki umiejętnemu rozłożeniu sił oraz wyrównanej kadrze może sobie pozwolić na różne warianty. Tym razem poradzić będzie sobie trzeba bez Neymara, który odczuwa pewien dyskomfort lewego uda. Poza nim kontuzje leczą także Rafinha oraz Jordi Alba, a z powodu zawieszenia wystąpić nie może Gerard Pique. Decyzją szkoleniowca w Barcelonie zostaną natomiast Jordi Masip i Douglas.

Lista powołanych Barcelony: Bravo, Ter Stegen; Alves, Vidal, Mascherano, Bartra, Vermaelen, Mathieu, Adriano; Busquets, Rakitić, Iniesta, Roberto, Turan; Messi, Suarez, Munir, Sandro

“Malaga to jeden z tych rywali, z którymi gra się nam najtrudniej podczas mojej pracy na tym stanowisku. Musimy być czujni i zagrać konsekwentnie” – Luis Enrique.

Barcelona zagra w tej kolejce jako pierwsza z drużyn walczących o tytuł mistrza Hiszpanii. Wygrana z Malagą sprawi, że przynajmniej do jutra Katalończycy znajdą się na pierwszym miejscu w tabeli i presja spoczywać będzie na drużynach z Madrytu. Zadanie nie będzie jednak należeć do łatwych. Wystarczy przypomnieć starcie z poprzedniej kampanii, które zakończyło się bezbramkowym remisem. La Rosaleda to gorący teren, na którym gra się niezwykle trudno. Ponadto Barca ma w nogach dość intensywne starcie w środku tygodnia, podczas gdy rywale przystępują do spotkania po tygodniowym odpoczynku. Faworyt jest jednak jeden – Barca powinna udowodnić swoją wyższość i kontynuować marsz w górę tabeli.

23.01.2016, 16:00, La Rosaleda
21. kolejka La Liga
Malaga CF – FC Barcelona

Przewidywane składy:
Malaga: Kameni – Rosales, Albentosa, Weligton, Torres – Duda, Camacho, Recio, Castro – Charles, Cop

Barcelona: Bravo – Vidal, Mascherano, Vermaelen, Mathieu – Busquets, Rakitić, Iniesta – Messi, Suarez, Turan

Opinie redaktorów:
Dominika Siudem (DumaKatalonii.pl): Po intensywnym maratonie z Espanyolem i dwóch meczach z Athletikiem Bilbao, czas zmierzyć się z Málagą na jej stadionie. Andaluzyjczycy nigdy nie byli łatwym przeciwnikiem, a mecze na ich terenie często sprawiają wiele problemów. Jednak, mimo ostatnich niełatwych spotkań w Pucharze Króla i w La Liga, Barcelona radzi sobie całkiem nieźle, zarówno jeśli chodzi o atak, jak również o obronę. Dzięki dołączeniu do drużyny Ardy i Aleixa Vidala, Luis Enrique może bardziej rotować składem, dzięki czemu zmęczenie po ostatnich maratonach może nie być aż tak widoczne. Najważniejsze jednak, by robić swoje i dążyć do wygranej w tym spotkaniu. Stawiam na 2:1 dla Blaugrany.

Tomasz Tybuś (BlogFCB.com): La Rosaleda nie należy do łatwych terenów. Malaga na pewno tanio skóry nie sprzeda, a warto dodać, że całkiem niedawno zespół Javiego Gracii miał na swoim koncie całkiem pokaźną serię zwycięstw z rzędu. Poza tym w samym obozie Barcelony nie dzieje się najlepiej, bowiem okazało się, że kontuzji doznał Neymar. Nie jest jednak tak źle jak mogłoby się wydawać. Do składu po krótkiej absencji wracają Messi i Suarez, a o dziwo Munir jest w całkiem dobrej formie. Mecz powinien być raczej zacięty, lecz jakość piłkarzy Barcelony powinna ostatecznie przeważyć. Mój typ to 1:2.