Kto zostanie mistrzem jesieni?

vizia

W sobotę wieczorem będziemy świadkami nowego “Klasyku”, średniego “Gran Derbi” i… być może najważniejszego meczu tego sezonu. W drugi weekend nowego roku FC Barcelona zagra na Vicente Calderon z wiceliderem tabeli, Atletico Madryt!

Zastanawiam się, jak mogę zachęcić tych, którzy regularnie ligi hiszpańskiej nie śledzą, do obejrzenia tego meczu. Myślę, że najlepsza będzie statystyka. Atletico u siebie na dziewięć meczów wygrało wszystkie i straciło tylko sześć goli, strzelając przy tym trzydzieści trzy. Zdobyli o dwa gole więcej niż Barca na Camp Nou w tylu samych spotkaniach, a tyle samo stracili. To już jest coś. Jeśli dodać do tego tylko jedną porażkę “Blaugrany” poza własnym obiektem, to mamy przepis na mecz wręcz idealny.

Dodajmy do tego też to, że “Rojiblancos” zagrają absolutnie najmocniejszym składzie. Diego Simeone ma do dyspozycji wszystkich swoi graczy, nawet Juanfrana, któremu cofnięto kartkę. Jest to drugi taki przypadek, bowiem wcześniej anulowano kartkę Sergio Ramosa. Barca również poleci do Madrytu w swoim najmocniejszym zestawieniu. Do stolicy poleci aż dwudziestu dwóch zawodników, w tym Ibrahim Afellay. Co ciekawe, Holender wciąż nie dostał “zielonego światła”, dlatego powołanie go na to spotkanie wydaje się co najmniej zagadkowe.

Atletico w tym sezonie radzi sobie naprawdę znakomicie. Idzie łeb w łeb z FC Barceloną. To inna drużyna niż rok temu. W zeszłym sezonie również bardzo dobrze zaczęli rozgrywki, lecz pod koniec listopada – na początku grudnia złapali zadyszkę i to wykluczyło ich z walki nie tyle o mistrza, co nawet o drugie miejsce. Obecnie mamy prawie połowę stycznia, a podopieczni Diego Simeone radzą sobie naprawdę fantastycznie. O kompleksie czy też strachu wobec Barcy nie ma mowy. Wywnioskować to można chociażby ze słów Thibaut Courtois, który w wywiadzie dla “Radio Marca” przyznał, że “wolał pograć sobie na Play Station, niż oglądać mecz Barcelony z Getafe.” Z kolei na konferencji prasowej trener Atleti,  Diego Simeone, zapytany został o Leo Messiego. Odpowiedział: – Jestem bardzo zadowolony z powrotu do zdrowia Leo, życzę mu wszystkiego dobrego, bo jestem Argentyńczykiem,  a potrzebujmy go, by wygrać Mundial. Zresztą przeciwko Getafe Pedro strzelił trzy gole, przed tygodniem to Alexis zdobył hat-tricka. Możliwe, że Messi nie zagra, wyobrażam to sobie.

Z kolei na konferencji Gerardo Martino poruszono również kwestie personalne. Oczywiście nie mogło zabraknąć pytań o Messiego: – Ma się dobrze, zagrał 30 świetnych minut przeciwko Getafe. Jest po dosyć długiej przerwie od gry, dlatego później ocenimy, czy będzie w stanie zagrać cały mecz. Decyzję podejmę w sobotę. Pytano także o Neymara, który miał ostatnio małe problemy ze zdrowiem: – Wszyscy powołani mogą wyjść w pierwszym składzie. On jak i Alves mają szansę zagrać od pierwszej minuty.

Lista powołanych: Valdés, Pinto, Alves, Montoya, Piqué, Fàbregas, Puyol, Xavi, Pedro, Iniesta, Alexis, Messi, Neymar Jr, Mascherano, Bartra, Sergio, A. Song, Jordi Alba, Afellay, Tello, Adriano i Sergi Roberto.

Opinie redaktorów:

Szymon Masarczyk (DumaKatalonii.pl): Spotkanie o fotel lidera z drużyną z Madrytu zapowiada się niezwykle ciekawie. Pewnie niewielu na początku sezonu spodziewało się, że będzie to Atlético, a nie Real. Drużyna prowadzona przez Diego Simeone spisuje się w tym sezonie bardzo dobrze, straciła punkty w zaledwie dwóch spotkaniach i na koncie ma taką samą liczbę punktów co Barça, niewiele gorszy bilans bramkowy spowodowany mniejszą ilością strzelonych bramek. Drużyna Atlético Madryt tworzy prawdziwy kolektyw, składa się z bardzo dobrych zawodników, a gdy jest potrzeba, rolę lidera przejmuje Diego Costa, który strzelił w tym sezonie 19 bramek. Szykuje się niezwykle ciekawe spotkanie, gdzie będzie dużo walki, ale i dużo pięknej gry. Mój typ: Atlético 1:2 Barça

Przemysław Kasiura (BlogFCB.com): O tak, to dopiero będą Gran Derbi! W końcu spotkają się zespoły z najwyższego szczebla tabeli La Liga i na dodatek jeden będzie z Madrytu, a drugi z Barcelony. Czego chcieć więcej? Wspaniałego spektaklu! Istnieje duża szansa na to, że sobotni pojedynek będzie należał do tych najlepszych. Historia potwierdza, że gdy Atletico podejmowało Barcelonę, gole sypały się jak z worka. Jednak wówczas nie było to Atleti prowadzone przez El Cholo, którego śmiało można podejrzewać o przygotowanie zaskakującej taktyki na Barcelonę. Nie trzeba daleko sięgać, żeby sobie przypomnieć ostatnie Derby Madrytu. Jeśli Martino i piłkarze Barcelony nie spróbują zaskoczyć rywali ze stolicy, możemy być świadkami podobnego boju, jak o stolicę kilka tygodni temu.

 


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273