La Liga gra #24: Świetna Walia wygrywa grupę; Polska gra o pierwsze miejsce

Kolejny dzień i kolejne rozstrzygnięcia. Wczoraj oglądaliśmy ostatnie starcia w ciekawej grupie B, w której nie zabrakło niespodziewanych wyników. Dzisiaj zmagania zakończą grupy C (grupa polska) oraz D, czyli czekają na nas aż cztery starcia!

Rosja – Walia 0:3
11′ Ramsey, 20′ Taylor, 67′ Bale

Rosjanie po dwóch spotkaniach mistrzostw mieli na swoim koncie tylko jeden punkt i aby zapewnić sobie udział w fazie pucharowej turnieju musieli wygrać. Znacznie lepiej przedstawiała się sytuacja Walijczyków, którzy wciąż pozostali w grze o awans z pierwszego miejsca w grupie. Drużyna prowadzona przez Chrisa Colemana chciała więc wykorzystać swoją historyczną szansę i od razu ruszyła do ataku. Kilka chwil po pierwszym gwizdku sędziego atomowym strzałem popisał się Gareth Bale, lecz sparował go Igor Akinkfiejew. Smokom udało się otworzyć wynik tego spotkania już w 11. minucie spotkania. Joe Allen zaimponował kapitalnym podaniem między defensorami rywali do Aarona Ramseya, a ten ze spokojem przelobował piłkę nad bramkarzem. Sborna znokautowana została już dziewięć minut później. Wówczas prowadzenie po szybkim kontrataku podwyższył Neil Taylor.

Wyspiarze po przerwie wciąż kontrolowali grę, co chwila stwarzając zagrożenie pod polem karnym naszych wschodnich sąsiadów. Trzecia bramka przez długi czas wisiała więc w powietrzu. Doczekaliśmy się jej w 68. minucie, kiedy to po indywidualnej akcji Aarona Ramseya piłkę dostał Gareth Bale i bez problemy wpakował ją do siatki. W końcówce spotkania podopieczni Leonida Słuckiego mieli jeszcze szansę na gola honorowego, lecz po dośrodkowaniu z lewej strony z pięciu metrów od bramki przestrzelił Artiom Dziuba. Wynik więc się już nie zmienił i pierwsze miejsce w grupie w pełni zasłużenie zgarnęli Walijczycy.

Rosja: Akinfeev – Smolnikov, V. Berezutski (46′ A. Berezutski), Ignashevich, Kombarov – Mamaev, Glushakov – Smolov (70′ Samedov), Shirokov (52′ Golovin), Kokorin – Dzyuba

Walia: Hennessey – Gunter, Chester, A. Williams, Davies, Taylor – Ledley (76′ King), Allen (74′ Edwards), Ramsey – Bale (83′ Church), Vokes

******************************************************

Słowacja – Anglia 0:0

Słowakom do szczęścia (czytaj awansu do następnej rundy) na 99% potrzebny był remis. Anglicy także mogli sobie pozwolić na podział punktów, jeśli chcieli zająć pierwsze miejsce w grupie, ale tylko w przypadku korzystnego wyniku w równoległym spotkaniu. Liczne zmiany przeprowadzone przez Roya Hodgsona nie wpłynęły na grę Anglików tak jak selekcjoner by sobie tego życzył. Faworyci częściej byli przy futbolówce, ale brakowało im kretora gry, który poprowadziłby akcje i wprowadziłby w nie harmonie. Poza kilkoma wypadami i akcjami napastników Słowacy bronili się skutecznie. Z drugiej strony, piłkarze Jana Kozaka niewiele byli w stanie powiedzieć, jeśli chodzi o ofensywę – stoperzy i bramkarz angielscy byli w zasadzie bezrobotni.

Kwadrans przerwy niewiele zmienił po wznowieniu gry. Anglicy cały czas bili głową w mur, a ich grę ożywiły dopiero zmiany Rooneya oraz Alliego. Słowacy bardzo dobrze jednak przesuwali, zamykając wszystkie dziury. Wyspiarze wyglądali na zawodników, którzy z szacunkiem podchodzą do tego zdobytego punktu, który w ostatecznym rozrachunku dał im drugą lokatę w grupie, choć do samego końca próbowali wcisnąć zwycięskiego gola, tak jak to było kilka dni temu w spotkaniu z Rosją. Ostatecznie obrona dowodzona przez Skrtela nie popełniła błędu i była kluczem w osiągnięciu bezbramkowego remisu.

Słowacja: Kozacik – Pekarik, Skrtel, Durica, Hubocan – Pecovsky (67′ Gyomber), Kucka, Hamsik – Mak, Duda (57′ Svento), Weiss (78′ Skriniar)

Anglia: Hart – Clyne, Cahill, Smalling, Bertrand – Dier, Henderson, Wilshere (56′ Rooney) – Lallana (61′ Alli), Vardy, Sturridge (76′ Kane)

******************************************************

Bohater dnia: Aaron Ramsey (Walia)

******************************************************

21.06.2014, godz. 18:00, Irlandia Północna – Niemcy, grupa C

Irlandia Północna w swoim debiutanckim spotkaniu na mistrzostwach odniosła porażkę w spotkaniu z Polską. Zrehabilitowała się jednak kilka dni później, pewnie triumfując nad reprezentacją Ukrainy. Imponowali przede wszystkim pewną grą w defensywie. Wyspiarze co ciekawe w ostatnich piętnastu spotkaniach nie stracili więcej niż jednej bramki. Dzisiaj również postarają się zagrać na zero z tyłu, co zapewniłoby im awans do dalszej fazy turnieju.

Niemcy w ostatnim spotkaniu zremisowali, dlatego też teraz do ostatnich chwil będą walczyć o pierwsze miejsce w grupie. Kibice za naszą zachodnią granicą martwią się przede wszystkim o skuteczność swoich ulubieńców. Nie sprawdza się bowiem ustawienie z najbardziej wysuniętym do przodu Mario Goetze, dlatego też w dzisiejszym spotkaniu w pierwszym składzie zastąpi go Mario Gomez. Ostatni raz podopieczni Joachima Loewa ze swoimi dzisiejszymi rywalami mierzyli się jedenaście lat temu. Wówczas triumfowali w Belfaście 4:1.

Przewidywane składy:
Irlandia Północna: McGovern – Hughes, Cathcart, McAuley, J. Evans – Ward, C. Evans, Davis, Norwood, Dallas – Lafferty

Niemcy: Neuer – Hoewedes, Boateng, Hummels, Hector – Khedira, Kroos – Mueller, Oezil, Draxler – Gomez

Historia meczów obu drużyn w ME:
Będzie to ich pierwsze bezpośrednie starcie – Irlandia Północna debiutuje na mistrzostwach.

Nasz typ: Irlandia Północna – Niemcy 0:1

******************************************************

21.06.2014, godz. 18:00, Ukraina – Polska, grupa C

Mecz ten rozłożony był na czynniki pierwsze przez wszelakie redakcje w Polsce, zarówno te zajmujące się bezpośrednio sportem, jak i te w ogóle z nim niezwiązane. Scenariusze, które muszą się wydarzyć, by Polska awansowała, każdy zna pewnie na pamięć. Dziś w końcu wielki dzień dla naszej narodowej piłki nożnej – dawno nie graliśmy bowiem trzeciego spotkania na wielkiej imprezie o coś więcej niż o honor. Tym razem szansa jest nawet na pierwszą lokatę. Mimo to, Adam Nawałka nie pośle dziś prawdopodobnie najmocniejszego składu – na boisku zobaczymy kilku zawodników, którzy do tej pory grali mniej lub wcale. Czy to wystarczy, by osiągnąć sukces? Zobaczymy, ale możemy być dobrej myśli, co pokazały dwa pierwsze mecze Biało-Czerwonych.

Ukraina to z kolei zespół, który jako pierwszy stracił szanse na awans z grupy. Słaba gra spowodowała, że po dwóch porażkach ich sytuacja stała się jasna – mecz z Polakami będzie tylko i wyłącznie o zachowanie twarzy. Fatalna atmosfera i złe przygotowanie psychiczne – co powtarzają także sami piłkarze – przyczyniły się do tego, że stawiani przed turniejem jako pewniacy do znalezienia się w trójce najlepszych reprezentacji tej grupy i awansu do 1/8 finału Ukraińcy nie potrafili przezwyciężyć wewnętrznych konfliktów. Walcząca o jak najlepszy rezultat Polska musi być jednak bardzo uważna, bo rywal cały czas dysponuje zawodnikami będącymi w stanie jedną akcją przesądzić o losie meczu.

Przewidywane składy:
Ukraina: Boyko – Fedetskiy, Rakitskiy, Kucher, Shevchuk – Rotan, Stepanenko – Yarmolenko, Zinchenko, Konoplyanka – Zozulya

Polska: Fabiański – Cionek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk – Błaszczykowski, Krychowiak, Zieliński, Kapustka – Milik, Lewandowski

Historia meczów obu drużyn w ME:
Będzie to ich pierwsze bezpośrednie starcie.

Nasz typ: Ukraina – Polska 0:2

******************************************************

21.06.2014, godz. 21:00, Chorwacja – Hiszpania, grupa D

Chorwaci w ostatnim spotkaniu tylko zremisowali z Czechami, mimo że przez większość spotkania prowadzili 2:0. Po spotkaniu tym problemy z mięśniem przywodziciela zgłosił Luka Modrić i dzisiaj z pewnością nie zagra. Pomocnik do gry najprawdopodobniej wróci za kilka dni, kiedy to turniej wkroczy w następną fazę. Co ciekawe, Vatreni ostatni mecz na wielkim turnieju bez pomocnika Realu Madryt w składzie wygrali podczas EURO 2008. Wówczas triumfowali 1:0 nad reprezentacją Polski. Dzisiaj najprawdopodobniej w składzie zstąpi go jego klubowy kolega, Mateo Kovacić.

Hiszpania do tej pory zebrała komplet punktów i już ma zapewniony awans do dalszej fazy turnieju. Media donoszą, że Vicente Del Bosque zdecyduje się więc na kilka zmian w składzie, dając odpocząć kilku zawodnikom. Zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego po raz ostatni z Chorwacją mierzyli się cztery lata temu w Gdańsku. Tamtego wieczoru triumfowali 1:0, a zwycięskiego gola zdobył Jese Rodriquez.

Przewidywane składy:
Chorwacja: Subasić – Srna, Corluka, Vida, Strinić – Badelj, Modrić, Rakitić, Brozović, Perisić – Mandzukić

Hiszpania: de Gea – Bellerin, Pique, Ramos, Alba – San Jose, Koke, Iniesta – Silva, Aduriz, Nolito

Historia meczów obu drużyn w ME:
- 2012 (faza grupowa) Hiszpania – Chorwacja 1:0

Nasz typ: Chorwacja – Hiszpania 1:2

******************************************************

21.06.2014, godz. 21:00, Czechy – Turcja, grupa D

Czesi, by awansować do kolejnej fazy, muszą dzisiejsze spotkanie wygrać i to najlepiej przynajmniej dwoma golami, by mieć dodatni bilans bramek. Do tej pory nasi południowi sąsiedzi jednak nie zachwycili. W starciu z Hiszpanią wynik 0:1 to najmniejszy wymiar kary, jaki mógł spotkać kolegów Petra Cecha, bowiem rywale mieli ogromną przewagę i tylko ich nieskuteczności Czesi zawdzięczali taki wynik. W drugim meczu było lepiej, choć także przez długi czas inicjatywę mieli Chorwaci. Z pomocą przyszli jednak fani… rywala, którzy wybili z rytmu swoich graczy nieodpowiedzialną zabawą z racami. Czechy odrobiły dwubramkową stratę i dzięki temu przystępują dzisiaj z jednopunktowym dorobkiem. W składzie zabraknie kontuzjowanego Tomasa Rosicky’ego, dla którego nie był to do tej pory udany turniej. Gracz Arsenalu mógł jednak wspomóc partnerów swoim dużym doświadczeniem.

Jeszcze gorzej spisują się do tej pory Turcy, których czeka trudne zadanie, jeśli marzą jeszcze o kolejnej fazie. Zero punktów i bilans bramek 0:4 po dwóch meczach to rezultat fatalny, który jednak w pełni odzwierciedla to, co piłkarze Fatiha Terima swoją grą prezentują. Bez formy są największe gwiazdy: Turan i Calhanoglu, którzy zamiast braw po udanych akcjach zbierają gwizdy od swoich fanatycznych kibiców. Turcja sama kreowała siebie na czarnego konia całego turnieju, a tymczasem to jedna z największych niespodzianek in minus. Czy dziś Arda i spółka pożegnają fazę grupową z honorem i w lepszym stylu niż ostatnio? Do awansu może to być jednak zbyt mało.

Przewidywane składy:
Czechy: Cech – Kaderabek, Sivok, Hubnik, Limbersky – Plasil – Dockal, Krejci, Darida, Skalak – Skoda

Turcja: Babacan – Gonul, Topal, Balta, Erkin – Sahin, Inan, Tufan – Mor, Yilmaz, Turan

Historia meczów obu drużyn w ME:
- 2008 (faza grupowa) Turcja – Czechy 3:2

Nasz typ: Czechy – Turcja 1:1