La Liga Gra. Beniaminek kontynuuje dobrą passę

qwe

Druga kolejka La Ligi zakończyła się tak, jak przewidywano. Faworyci pokonali teoretycznie gorszych rywali choć nie bez problemów.

Hitem tej kolejki było starcie Malagi z Barceloną. Na La Rosaledzie oglądaliśmy mecz dosyć senny. Barca atakowała, gospodarze bronili – ot cała historia. Koniec końców piłkarze “Taty” Martino wygrali, ale sił stracili wiele, bo Andaluzyjczykom należą się oklaski za grę w defensywie. Trener Bernd Schuster nie rzucił słów na wiatr. Już na początku sezonu mówił, że ten zespół skupiony będzie na obronie i to gra w tyłach będzie jego siłą. Po dwóch kolejkach Malaga ma 0 punktów, a przed nimi wyjazd do Sewilli. Z pewnością będzie to starcie dwóch znakomitych trenerów, Emery’ego i Schustera.  W moim rankingu to oni są na drugim i trzecim miejscu w rankingu najlepszych trenerów ligi. Lideruje oczywiście Carlo Ancelotti. Ahh, no i bym zapomniał. W meczu Malaga-Barcelona zadebiutował Bartek Pawłowski. Polskie media co najwyżej określały jego występ na przeciętny. Według mnie był on naprawdę dobry. Próbował indywidualnych akcji, koledzy mu ufali. Malaga się broniła, a on jest stworzony do gry ofensywnej, więc nie mógł pokazać pełni swoich możliwości.

Kolejny potentat, Real Madryt, także po męczarniach wygrał z Granadą. Granadą, która wykonała bardzo dobry ruch na rynku transferowym. Ze Stade Rennais zakupiony został Dimitri Folquier. Dwudziestoletni francuski stoper. Ale koniec o transferach, o nich w najbliższym flashu. W przeciwieństwie do Schustera, Carlo Ancelotti zapowiadał, że on chce grać więcej piłką. Ten dobitnie pokazał, że tak będzie. Real grał często piłką, ale robił ten sam błąd, co Barca – zamiast uderzać w dogodnych sytuacjach, próbował wjechać z piłką do bramki. Ostatecznie “Los Blancos” wygrali. Trener powinien być usatysfakcjonowany, gdyż jego podopieczni wypełnili jego założenia, ale pytaniem jest, czy kibice na Bernabeu będą zadowoleni z takiego sposobu gry.

Poza dwoma gigantami warto wspomnieć też co nieco o beniaminku ligi, Villarrealu. Jest to klub zasłużony w hiszpańskim futbolu, który po roku banicji w Segunda Division wrocił do elity. I w tej elicie radzi sobie całkiem nieźle. “Żółta Łódź Podwodna” jak na razie ma na koncie komplet punktów. Jej liderem jest były gracz Barcelony, Giovanni dos Santos. Chłopak wesoły, niedojrzały, biorący sobie bardzo do serca maksymę “Carpe diem”. W Hiszpanii nieco zmądrzał, lecz to, co wyprawiał w Anglii, jest po prostu niepojęte. Sikanie na chodniku, przyjazd na trening skacowanym – takie rzeczy w Lonydnie mu się zdarzały. No i Gio udowodnił, że nie tylko Sławek Peszko ma problemy z taksówkarzami, gdyż Meksykanin też miał często ekscesy z kierowcami taryf. Paradoksem tego zawodnika jest to, że mimo kompletnego braku profesjonalizmu, braku gry w klubie, braku jakiegokolwiek rozgarnięcia, on zawsze pokazywał kawał dobrej piłki w reprezentacji. Dos Santos był zbawicielem Meksyku i wiele wskazuje na to, że teraz zostanie zbawicielem Villarrealu.

Tabela La Liga:

1. Barcelona 6 pkt.,  8-0

2. Ateltico 6, 8-1

3. Bilbao 6, 4-1

4. Villarreal 6, 5-3

5. Real M 6, 3-1

16. Levante 1, 0-7

17. Betis 0,  2-4

17. Valladolid 0, 2-4

19. Malaga 0, 0-2

20. Osasuna 0, 1-4

 

Rozkład 3 kolejki La Liga (30.08 – 01.09):

Almeria – Elche (pt, 23)

Rayo – Levante (pt, 23)

Celta – Granada (sb, 19)

Valladolid – Getafe (sb, 21)

Osasuna – Villarreal (sb, 23)

Real M – Bilbao (nd, 12)

Espanyol – Betis (nd, 17)

Sociedad – Atletico (nd, 19)

Barcelona – Valencia (nd, 21)

Sevilla – Malaga (nd, 21)

 

Skróty spotkań 2. kolejki La Liga:

 


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273