La Liga Gra: podsumowanie sezonu 2011/2012!

Sezon, sezon i już po sezonie… Zapraszamy więc na podsumowanie ligowego sezonu 2011/12 w Hiszpanii.

Mistrz Hiszpanii 2012: Real Madryt
Wicemistrz Hiszpanii: FC Barcelona

Walka o mistrzostwo Hiszpanii znowu była jedynie kolejną wojną między dwoma wielkimi w La Liga – Barceloną a Realem Madryt. Królewscy i Blaugrana po raz kolejny okazali się znacznie lepszymi ekipami niż reszta ligowej stawki, dystansując ją na odległość kilkudziesięciu punktów w łącznej klasyfikacji.

Na starcie sezonu obaj giganci mieli problemy z wygrywaniem na wyjazdach. Znacznie lepiej i znacznie szybciej z tym kłopotem poradzili sobie piłkarze Realu Madryt, którzy w przeciwieństwie do Barcelony po pierwszych pięciu kolejkach złapali właściwy rytm i wygrywali mecz za meczem. Barca tego nie potrafiła i notowała liczne wpadki na obcych terenach. Przez to zespół Guardioli przed pierwszym bezpośrednim pojedynkiem z Realem tracił do odwiecznego rywala już sześć punktów. Tamten mecz wprawdzie Duma Katalonii wygrać potrafiła, jednakże w kolejnych czterech wyjazdowych meczach zdobyła tylko cztery punkty, przez co praktycznie przekreśliła swoje szanse na mistrzowski tytuł.

Tymczasem Real po porażce w El Clasico kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa i sukcesywnie zwiększał punktową przewagę nad Katalończykami. W pewnym momencie wynosiła ona nawet trzynaście punktów. W rundzie rewanżowej także i Barcelona złapała odpowiedni rytm. 11 zwycięstw z rzędu pozwoliło Klubowym Mistrzom Świata wykorzystać drobne potknięcia Los Blancos (remisy z Malagą, Valencią i Villarreal), dzięki czemu decydujące o tytule mistrzowskim miało być kolejne Gran Derbi, tym razem na Camp Nou. Tego dnia Real potwierdził swoją wyższość – wygrał zasłużenie 2:1 i przyklepał swój 32. w historii tytuł mistrza Hiszpanii.

W Lidze Mistrzów zagrają (oprócz FCB i Realu): Valencia CF, Malaga CF
W Lidze Europejskiej zagrają: UD Levante, Atletico Madryt, Athletic Bilbao (finał CdR).

Przez cały sezon trzecią siłą ligi była Valencia. Choć drużyna Unaia Emery’ego miała lepsze i gorsze chwile w czasie kampanii, ani na chwilę nie straciła trzeciej lokaty w ligowej klasyfikacji. Dzięki temu „Nietoperze” po raz drugi z rzędu zagrają w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Na te elitarne rozgrywki ma szanse także Malaga, która zajęła czwarte miejsce, o które przez cały sezon walczyła z rewelacyjnym, choć niezbyt bogatym Levante. I choć to zespół z Walencji niemalże od początku był minimalnie z przodu, to jednak na finiszu dały o sobie znać większe doświadczenie i umiejętności piłkarzy Manuela Pellegriniego, wśród których brylowali Santi Cazorla, Isco czy Rondon.

Levante, w którym pierwsze skrzypce grał Iworyjczyk Arouna Kone, ostatecznie zagra w Lidze Europejskiej, tak samo jak szóste w tabeli i zwycięskie w tych rozgrywkach w obecnym sezonie Atletico Madryt, a także finalista Pucharu Króla – Athletic Bilbao. Te dwa zespoły zakwalifikowały się do Europy właśnie dzięki swojej dobrej postawie w rozmaitych rozgrywkach pucharowych.

Z ligi spadają: Villarreal CF, Sporting Gijon, Racing Santander

W pierwszej części sezonu zdecydowanie najsłabszą drużyną w La Liga był Real Saragossa. Słabiutki start sezonu ekipy z Aragonii kosztował posadę meksykańskiego szkoleniowca, Javiera Aguirre, a także miejsce w zespole jego rodaków – Efraina Juareza i Pablo Barrerę. Sprowadzenie na La Romareda przez działaczy Saragossy Manolo Jimeneza było jednak strzałem w dziesiątke. Biało-niebiescy przeszli niesamowitą metamorfozę, odrobili 12 punktów straty do bezpiecznego miejsca w tabeli i ostatecznie utrzymali się w La Liga.

Przez dosłownie całe rozgrywki w bagnie strefy spadkowej ugrzęzły ekipy Sportingu Gijon oraz Racingu Santander. Ani Asturyjczykom, ani Kantabryjczykom nie pomogły jednak nawet zmiany szkoleniowców. Kolejno Javier Clemente i Alvaro Cervera nie okazali się zbawieniem dla swoich zespołów. Racing Santander już na kilka kolejek przed końcem stał się klubem drugoligowym. Sporting wprawdzie teoretycznie walczył do samego końca, jednak szaleńczy zryw w końcówce na niewiele się zdał drużynie z El Molinon i porażka z Malagą w ostatniej kolejce ostatecznie zesłały były klub Davida Villi do Segunda Division.

Kwestia trzeciego spadkowicza tasowała się do ostatnich minut ostatniej kolejki. Dobry finisz Saragossy, która była w strefie spadkowej przez cały sezon, i zwycięstwo w ostatniej serii spotkań nad Getafe sprawiło, że drużyna z Aragonii mogła poczuć się bezpiecznie. Ostatecznie do drugiej ligi trafiło bardzo niespodziewanie Villarreal, które po bramce Falcao w końcówce przegrało z Atletico Madryt 0:1 w 38. kolejce. Zespół „Żółtej Łodzi Podwodnej” wtedy jeszcze jednak był bezpieczny, a do strefy spadkowej spadł dopiero w 93. minucie, gdy Raul Tamudo zdobył zwycięskiego gola dla Rayo Vallecano w starciu z Granadą. Na El Madrigal zapanowało niedowierzanie, bowiem zespół, który jeszcze w tym sezonie bił się w Lidze Mistrzów, okazał się jedną z najsłabszych ekip La Liga i przyszły sezon rozpocznie już w klasie niżej.

Jedenastka sezonu: Valdes (Barcelona) – Pepe (Real M.), Mascherano (Barcelona), Jordi Alba (Valencia) – X. Alonso (Real M.), Cazorla (Malaga), Ozil (Real M.), Cristiano (Real M.) – Messi (Barcelona), Falcao (Atletico), Llorente (Athletic)

Jedenastka sezonu bez piłkarzy Barcelony i Realu: Roberto (Saragossa) – Rami (Valencia), Javi Martinez (Athletic), Jordi Alba (Valencia) – Raul Garcia (Osasuna), Cazorla (Malaga), Michu (Rayo), Vela (R. Sociedad) – Falcao (Atletico), Llorente (Athletic), Soldado (Valencia)

Piłkarz sezonu: Cristiano Ronaldo (Real M.)
Fantastyczny sezon Portugalczyka, który strzelił 46 goli, zanotował 12 asyst i poprowadził Real Madryt do bezapelacyjnego mistrzostwa Hiszpanii.

Trener roku: Jose Mourinho (Real M.)
Drugi sezon w każdym klubie był dla Portugalczyka bardzo dobry. Nie inaczej było w Realu. Mistrzostwo Hiszpanii, 100 zdobytych punktów, a także 121 strzelonych bramek – fenomenalna postawa Królewskich to przede wszystkim zasługa portugalskiego trenera.

Zaskoczenie roku: Levante
Biedniutki klub z Walencji cały sezon był w ligowej czołówce, ostatecznie lądując na 5. miejscu, dzięki czemu ekipa Martineza zagra w przyszłym sezonie w Lidze Europejskiej.

Rozczarowanie roku: Villarreal
Kto by się spodziewał, że kontuzja Rossiego i odejście Cazorli sprawi, że z czwartej drużyny sezonu 2010/11 „Żółta Łódź Podwodna” stanie się jedną z najsłabszych ekip La Liga i w efekcie jednym ze spadkowiczów w sezonie 2011/12? Gigantyczne rozczarowanie…

Cudotwórca roku: Manolo Jimenez (Saragossa)
Ten trener dokonał niezwykłych rzeczy z Realem Saragossa, odmieniając po swoim przyjściu rozbity zespół w niezwykle zgraną i waleczną ekipę, odrabiając aż 12 punktów straty do bezpiecznej strefy i utrzymując się ostatecznie w La Liga.

Najlepszy strzelec ligi (Trofeo Pichichi): Lionel Messi (Barcelona) – 50 goli

Najlepszy asystent ligi: Mesut Ozil (Real M.) – 17 asyst

Najlepszy bramkarz ligi (Trofeo Zamora): Victor Valdes (Barcelona), 35 mecze, 28 straconych bramek (0,80 na mecz)

Brutal sezonu: Jose Casado (Rayo) – 18 żółtych, 1 czerwona kartka