La Liga gra: Vicente Calderon zdobyte

ll gra

Dwudziesta siódma kolejka La Ligi stała pod znakiem dwóch hitów, czyli meczów Athletic – Valencia oraz Atletico – Real Sociedad. Obserwowaliśmy także sensacyjne porażki Sevilli oraz Valencii. Dzięki tej kolejce portal YouTube ma kolejną gwiazdę. Kogo? Zobaczcie sami!

Real Betis – Osasuna 2:1 (Molina, Castro – Silva)

Pierwszy mecz kolejki zapowiadał się całkiem ciekawie, gdyż na własnym boisku Real Betis, drużyna walcząca o europejskie puchary, podejmowała rewelację lutego, Osasunę. Spotkanie okazało się dosyć przeciętne i ciężko wskazać drużynę przeważającą. Już w pierwszych minutach nie obyło się bez kontrowersji, bowiem arbiter nie podyktował rzutu karnego dla gości z Pampeluny. Chwilę po tym zdarzeniu gola otwierającego wynik zdobył Jorge Molina, wykorzystując celną wrzutkę Joela Campbella z prawego skrzydła . Na kolejnego gola musieliśmy czekać aż do drugiej połowy. W 74. minucie mocno bitą po ziemi piłkę wstrzelił do bramki Francisco Silva. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. W 79. minucie Ruben Castro wykorzystał znakomite podanie między dwójkę obrońców i ustalił wynik spotkania na 2-1.

Rayo – Espanyol 2:0 (Dominguez, Piti)

Na Vallecas strzelanie rozpoczęło się już w 8. minucie. Na lewej flance szalał Leo Baptistao, który wstrzeliwując piłkę w pole karne, znalazł Choriego Domingueza, a ten z kolei nie miał problemów z pokonaniem Andresa Fernandeza. Dalszą część meczu kontrolowało Rayo, stwarzając sobie kilka groźnych okazji, lecz na posterunku czuwał golkiper “Pericos”. W 74. minucie po raz kolejny skapitulował Fernandez. Pokonał go niezawodny Piti, który trafił dosyć niecodziennego gola. Widząc wychodzącego za pole karne bramkarza, uderzył piłkę wolejem, upadając na murawę. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i Espanyol wracał do stolicy Katalonii z pustymi rękoma.

Valladolid – Malaga 1:1 (Demichelis – Manucho)

Tak samo jak w poprzednich spotkaniach, wynik otworzył się dosyć szybko. Już w 8. minucie dorzutkę z rzutu wolnego wykorzystał znakomicie grający głową Martin Demichelis. Po tym trafieniu Malaga oddała gospodarzom inicjatywę, co musiało skończyć się źle. Manucho – tak samo jak Demichelis- zdobył gola głową. Mimo wielu okazji z jednej jak i z drugiej strony wynik tego meczu nie uległ zmianie.

Barcelona – Deportivo 2:0 (Sanchez, Messi)

Jedynymi niespodziankami tego spotkania było posadzenie na ławce Leo Messiego oraz znakomita postawa Alexisa Sancheza. Ten drugi strzelił pierwszego gola – tak jak wiele piłkarzy w tej kolejce – głową. Wynik mógł być o wiele większy bo znakomite sytuacje marnował Villa czy Fabregas. W drugiej połowie wszedł Leo Messi i nie potrzebował wiele czasu do strzelenia gola. Dobre podanie od Alexisa otworzyło mu drogę do siatki rywali. Argentyńczyk tym trafieniem ustalił nowy rekord goli w siedemnastu kolejnych ligowych meczach.

Mallorca – Sevilla 2:1 (Alfaro x2 – Negredo)

Mecz od początku układał się pod dyktando Mallorci, co może być małym zaskoczeniem. Pierwszego gola zdobył Alfaro. Cała akcja zaczęła się od wykonania rzutu wolnego i znakomitej parady Beto. Niestety przy dobitce portugalski bramkarz był bez szans. Po zdobyciu gola gospodarze nie zaprzestali ataków. Cuda w bramce wyprawiał golkiper Sevilli. Znakomitym refleksem popisał się przy uderzeniu “szczupakiem” byłego gracza Barcelony, Giovanniego dos Santosa. Ta niewykorzystana sytuacja zemściła się w 60. minucie. Podanie między obrońców ze stoickim spokojem wykończył Alvaro Negredo. Przy jednym z rzutów rożnych po raz kolejny szczęścia nie miał Beto. Piłkę odbitą od słupka znowu dobił Alfaro, ustalając tym samym wynik meczu na 2-1.

Athletic 1-0 Valencia (Muniain)

W niedzielne południe rozegrano jedno z dwóch hitowych spotkań tej kolejki. Ogólnie rzecz biorąc kibice mogli czuć się rozczarowani, gdyż ten mecz nie przypominał starcia ekip, które walczyły w tym sezonie w europejskich pucharach. Byliśmy świadkami typowej boiskowej kopaniny z małą ilością akcji podbramkowych. Warty odnotowania był strzał bezpośredni strzał z rzutu wolnego Ibaia Gomeza. Piłka jednak wylądowała nie w siatce, a na poprzeczce bramki strzeżonej przez Vicente Guaitę. Ekipa z Mestalla mogła czuć się pokrzywdzona, gdyż arbiter nie odgwizdał ewidentnej ręki w polu karnym Bilbao. W drugiej połowie atakowały głównie “Nietoperze”, lecz to gospodarze strzelili jedynego gola w tym meczu, a dokładniej Ikar Muniain. Gola jedynego i naprawdę wyjątkowego, gdyż podkręcona piłka z ogromną siłą wpadła w okienko bramki Guaity. Po tym meczu gwiazdą YouTube’a z pewnością został Roberto Soldado. Napastnik ten wykończył – a dokładniej rzecz ujmując nie wykończył – akcję w stylu Fernando Torresa. Soldado nie trafił do pustej bramki z odległości trzech metrów. Prawdopodobnie futbolówka skrzywdziła jednego z kibiców siedzących w górnych rzędach trybun San Mames.

Levante – Getafe 0:0

Od początku akcje stwarzało sobie Levante, lecz słaba dyspozycja Angela Diaza sprawiła, że w tym meczu nie oglądaliśmy goli. Jeden ze strzałów wcześniej wspomnianego zawodnika dobijał Nikolaos Karabelas. Jego uderzenie odbiło się jednak od poprzeczki. Negatywnym bohaterem tego meczu był sędzia Undiano Mallenco, który nie uznał prawidłowego gola bordowo-granatowym. Atomowo uderzona piłka z rzutu wolnego odbiła się od poprzeczki, odbiła się poza linią bramkową, a następnie wróciła do pola gry.

Celta Vigo – Real Madryt 1:2 (Iago Aspas – Cristiano Ronaldo x2)

Mecz, w którym Celta od początku miała inicjatywę, a go przegrała. Nie zliczy się sytuacji, jakie wypracowali sobie gospodarze. Diego Lopez raz po raz wykonywał kapitalne robinsonady, aby uchronić swój zespół od porażki. Z drugiej strony, to piłkarze Realu sami robili wszystko, by tylko gola nie strzelić. Wynik powinien być hokejowy, około 4:6 dla gości. Ostatecznie skończyło się tylko 1-2, choć mecz był kapitalny.

Atletico Madryt – Real Sociedad 0:1 (Xabi Prieto)

Zacznę od tego, że czuję się dumny, bo przewidziałem tę porażkę. Widząc znakomicie usposobione Sociedad w meczu z Betisem przeczuwałem ich wygraną na Calderon. Od samego początku to Atletico atakowało, lecz bezskutecznie. Skupieni na ataku gospodarze zapomnieli o obronie. Wypuszczony na prawym skrzydle Xabi Prieto był szybszy od obrońców i posłał piłkę do siatki między nogami Courtois’a. “Rojiblancos” mimo usilnych starań przegrali pierwsze spotkanie na własnym stadionie.

Real Saragossa – Granada 0:0

Mecz bardzo monotonny, można było na nim zdrzemnąć się chwilkę. Od razu widać było, iż mamy do czynienia z drużynami, które bronią się przed spadkiem. Obie drużyny nie wypracowały sobie klarownych okazji do strzelenia gola. Większość prób zdobycia gola pochodziła z wrzutek ze stałych fragmentów gry.

Statystyki 27. kolejki La Liga:

Padło 15 goli.

Pokazano 56 żółtych i 2 czerwone kartki.

Mecze oglądało 299310 widzów (średnio 29931 na mecz).

Mecz kolejki: Celta Vigo 1-2 Real Madryt

Jedenastka kolejki: Lopez (Real M.), Alves (Barcelona), Mascherano (Barcelona), Mainz (Granada), Adriano (Barcelona), Alfaro (Mallorca), San Jose (Athletic), Oezil (Real M), Sanchez (Barcelona), Baptistao (Rayo), Aspas (Celta)

Piłkarz kolejki: Diego Lopez (Real M)

To, co wyprawiał w bramce Diego Lopez, to było coś niesamowitego. Po raz kolejny udowodnił, że jest godzien bronienia bramki Realu. Jego znakomita forma sprawiła, iż dyskutuje się, czy po powrocie po kontuzji Iker Casillas wróci do pierwszego składu.

Cienias kolejki: Roberto Soldado (Valencia)

Daję mu te “wyróżnienie” za to, iż szczególnie po nim spodziewałem się o wiele więcej. Nie potrafił znaleźć drogi do bramki, mimo że obrona Athleticu nie była w świetnej dyspozycji. Puentą jego występu było wspomniane pudło z trzech metrów.

Negatywne wyróżnienie: Undiano Mallenco

Szkoda, że po raz kolejny jest tu sędzia. Tydzień temu nie popisał się Perez Lasa, a teraz Alberto. Niezaliczenie gola Levante było wielkim złodziejstwem. Sami wiemy, jak mocno potrzebne są punkty graczom z Walencji.

Gol kolejki: trafienie Ikera Muniaina

W końcu! W końcu ten chłopak strzelił, ale jak strzelił, to naprawdę bramkę nieprzeciętną. Piłka idealnie podkręcona nad bramkarzem trafia w okienko, a co najważniejsze, daje cenne trzy punkty.

Tabela La Liga po 27. kolejce:

1. Barcelona 71 punktów, bramki: 85-30

2. Real M 58, 66-25

3. Atl. Madrid 57, 48-24

4. Malaga 44, 38-25

5. Real Sociedad 44, 45-34

16. Granada 27, 25-38

17. Real Saragossa 26, 25-38

18. Mallorca 24, 28-50

19. Celta Vigo 23, 26-38

20. Deportivo 17, 29-58

Rozkład 28. kolejki La Liga (15 – 17.03)

Deportivo – Celta Vigo (piątek, godzina 21:45)

Real Sociedad – Valladolid (sb, 16)

Getafe – Athletic Bilbao (sb, 18)

Real Madryt – Mallorca (sb, 20)

Valencia – Betis (sb, 22)

Malaga – Espanyol (nd, 12)

Sevilla – Real Saragossa (nd, 17)

Osasuna – Atletico Madryt (nd, 19)

Barcelona – Rayo Vallecano (nd, 21)

Granada – Levante (nd, 21)