Łatwe trzy punkty. FC Barcelona 4-0 Getafe

Brakowało Alvesa i Pique. Dziś operację przechodził Abidal. Wydawać by się mogło, że nie ma lepszego momentu by drużyna z przedmieść Madrytu urwała Barcelonie punkty. Nic bardziej mylnego. Więcej problemów Katalończykom przysporzył wiatr i deszcz niż podopieczni Luisa Garcii.

Blaugrana od pierwszej minuty dyktowała warunki gry.  Już na samy początku spotkania dobrą piłkę w pole karne dorzucił odpoczywający ostatnio Xavi, ale ani Alexis ani Busquets nie przecięli toru lotu piłki i obeszło się tylko na strachu przyjezdnych. W kolejnych minutach Duma Katalonii waliła głową w mur. Cuenca gubił futbolówkę na potęgę, a Messi był kryty przez wszystkich defensorów i jego nogi nić wskórać nie mogły. A skoro nie nogami to… klatką. Argentyńczyk “zgasił” futbolówkę korpusem. Piłkę przejął Alexis i pięknym strzałem z około 20 metrów umieścił ją w siatce. Kapitalna bramka 1-0!

Barcelona nie spuszczała z tonu i zdobyła drugą bramkę od razu po pierwszej, ale sędzia uznał, że piłka po strzale Xaviego nie minęła linii. Pomylił się. W 30. minucie Cuenca posłał świetnego szczura wzdłuż pola karnego. Do futbolówki dopadł Sanchez i piłka w siatce… tyle, że z nieodpowiedniej strony. Minutę później w marnowaniu stuprocentowych Chilijczyka dogonił Messi, który nie widział, w którym miejscu stoi bramka i spudłował. I kiedy wydawało, że Blaugrana do szatni zejdzie z jednobramkowym prowadzeniem genialną, cudowną, zajebistą akcję przeprowadzili Iniesta z Messim. Szybka klepka przed polem karnym między Hiszpanem, a Argentyńczykiem zakończyła się golem tego drugiego. 2-0 i praktycznie po meczu.

Na drugą część gry obie ekipy wyszły w takim samym personalnym zestawieniu, a i gra nie uległa zmianie. Barcelona dalej atakowała, ale świetnie bronił Moya. W końcu jednak bramkarz Getafe skapitulował. Cuenca otrzymał ekstra piłkę  od Messiego. Oczywiście źle ją przyjął, ale poprawił się posyłając futbolówkę wprost na głowę Alexisa, a ten bez problemu strzelił swojego drugiego gola w tym meczu. Deklasacji ciąg dalszy. 

Kiedy piłkarze gości myśleli jak nie dać sobie wbić kolejnych bramek znów ukąsili gospodarze. Skoncentrowany dzisiaj na dogrywaniu piłek Messi dośrodkował w pole karne, a tam precyzyjnym strzałem głową popisał się Pedro. 4-0 i nokaut.

Barcelona spokojnie pokonała najłatwiejszego z rywali, którzy czekają na nas w najbliższych tygodniach. W kolejnych meczach już raczej nie będzie tak łatwo i przyjemnie. Teraz trzeba czekać na to co zrobi Real (jednak trudno liczyć na cud, bo z ostatnich 10 derbów Madrytu Królewscy wygrali… 8).

 

FC Barcelona:  Valdés, Puyol, Mascherano (83’ Muniesa), Adriano(76’ Montoya), Xavi, Iniesta, Busquets, Alexis, Messi, Cuenca, Pedro (76’ Tello)


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273