Lucho: “Barca to nie tylko tridente – podziwiam ich wszystkich”

Luis Enrique zjawił się dziś tradycyjnie na zapowiadanej konferencji prasowej tuż przed treningiem swoich zawodników na Emirates Stadium.

Asturyjczyk, w asyście Ivana Rakiticia, odpowiedział na mnóstwo pytań, dotyczących głównie jutrzejszego spotkania, ale także formy jego zawodników, znakomitych statystyk strzeleckich linii ataku oraz dyspozycji poszczególnych graczy.

“Wierzę, że obejrzymy jutro świetne widowisko. Mam nadzieję, że obie ekipy zaprezentują najwyższy możliwy poziom piłkarski” – wyznał 46-latek.

“Sądzę, że gospodarze obiorą jutro defensywny styl gry i mam nadzieję na kontrolowanie spotkania i kreowanie gry na połowie rywali” – dodał.

“Naszym celem jest zawsze wygrana. Dlatego jutro chcemy zdobyć więcej bramek niż przeciwnik i być lepszym od nich w każdym aspekcie”.

“Arsenal to naprawdę wymagający rywal. Mają wielu znakomicie wyszkolonych technicznie zawodników i silnych napastników”.

“Zdaję sobie sprawę, że przystępujemy do tego meczu w roli faworyta, tak jak niemal w każdym spotkaniu. Jednak to nic nie zmienia, gdyż zawsze pragniemy grać swój futbol i to nam odpowiada” – zdradził.

“Podziwiam cały mój zespół, nie tylko tridente, które strzela ostatnio multum bramek, lecz jestem pod wrażeniem każdego z moich podopiecznych” – wyjaśnił Hiszpan.

Po odpowiedzi na to oczywiste pytanie, na szkoleniowca Barcy spadła prawdziwa lawina pytań, dotyczących rekordowych statystyk trójki napastników Barcy, a w szczególności geniuszu Leo Messiego.

“Co można jeszcze powiedzieć o naszym tridente? Magia…” – lakonicznie skwitował pytanie jednego z dziennikarzy Lucho.

“Tak, to naprawdę proste – trenować tych wszystkich zawodników” – dodał z uśmiechem na ustach.

“Nie wiem, czy Messi nadal staje się co raz lepszy z sezonu na sezon, bo w poprzednim był wprost genialny, ale wiem, że może grać na wielu pozycjach i będzie na nich tak samo najlepszy na świecie jak na swojej nominalnej. Jest wciąż naszym liderem” – przyznał.

Nie mogło zabraknąć pytania o potknięcia rywali z Madrytu. Zarówno Real jak i Atletico zremisowały w weekend, co jeszcze bardziej zbliżyło Barcę do obrony mistrzowskiego tytułu.

“Jak spałem po remisach Realu i Atleti? Jak zwykle, z moją żoną. Czy byłem szczęśliwy? Tak jak zawsze” – przyznał trener Dumy Katalonii.

Na koniec padło jeszcze pytanie na temat Marca Bartry i jego skomplikowanej sytuacji kadrowej.

“Nie wiem co bym zrobił na jego miejscu. Nie jestem Markiem Bartrą, choć chciałbym być w jego wieku. Jestem trenerem i mam wciąż 46 lat” – powiedział.

Konferencję w Londynie doszła również wieść o decyzji odnośnie finału Pucharu Króla. Według oficjalnych informacji finałowy mecz z Sewillą, Barca rozegra na Vincente Calderon w Madrycie, a Luis Enrique poproszony został rzecz jasna o komentarz.

“Calderon miejscem finału Copa del Rey? Stoją tam bramki? Są trybuny dla kibiców? Znakomicie zatem”.

Źródło: Weloba.com