Miki Roque nie żyje

Walczył dzielnie. Trzymaliśmy za niego kciuki, ale przegrał. Przegrał – jak to się mówi – mecz życia. Miki Roque z piłkarza anonimowego w mgnieniu oka stał się piłkarzem znanym na całym świecie.

Niestety, nie stało się to ze względów czysto sportowych, a niestety przez paskudnego raka. O nowotworze byłego piłkarza Liverpoolu dowiedzieliśmy się w marcu 2011. Raptem kilka dni przed wykryciem guza wątroby u Erica Abidala. Piłkarz Betisu miał 23 lata. Rok temu leczył się w Barcelonie i kiedy wydawało się, że jego stan się poprawia stało się to czego wszyscy się bali.

Hiszpańska piłka wydawać się może przeklętą. Puerta, Jarque, Preciado, aż w końcu Miki. Nie zadajmy sobie pytania dlaczego Bóg zabrał go do siebie. Podziękujmy mu za to, że dał nam tego człowieka. Choć na tak krótko.