Mundialeiro #23: Wszystko sprzyja Brazylii, ale…

Mistrzostwa-Świata-2014

Nasz pociąg, którym podróżujemy podczas zwiedzania brazylijskich obiektów, nie zatrzymuje się i dociera do coraz to nowych miast. Dzisiaj odwiedza Natal i Porto Alegre. Poza tym przedstawimy ciekawą wizję przebiegu turnieju autorstwa jednego z amerykańskich banków.

 

Natal,_Brazil_-_Arena_das_Dunas

Natal to około 800-tysięczne miasto położone w północno-wschodniej części kraju. Najważniejszą częścią gospodarki tego miejsca jest turystyka. Okolica słynie z wydm, z których największa, Morro do Careca, ma aż 120 metrów wysokości. To właśnie na cześć tego ukształtowania terenu został zbudowany stadion. Estadio das Dunas, bo taką nazwę nosi, powstał po zburzeniu starego Machadao. Charakteryzuje się przede wszystkim falistą bryłą. Na trybunach zmieścić się może około 42 000 kibiców.
Miasto: Natal
Stadion: Estadio das Dunas
Pojemność: około 42 000
Mundialowe mecze: Meksyk – Kamerun, Ghana – USA, Japonia – Grecja, Włochy – Urugwaj

 

portoalegre_aerea_arenabeirario-13_0

Miastem partnerskim dla Natal jest Porto Alegre, czyli miejsce następnego przystanku. Jest to najbardziej wysunięte na południe miasto-gospodarz turnieju. Znajduje się tam ważny ośrodek przemysłowy oraz kilka uniwersytetów. Przebiega tam również wiele dróg i linii kolejowych, a od prawie 20 lat mieszkańcy mogą korzystać z metra. W mieście możemy dostrzec wielki stadion. Jest to Estadio Beira-Rio. Pod względem masywności, jest to najbardziej okazały obiekt mistrzostw, mimo że na trybuny wejdzie niecałe 50 tysięcy ludzi. Nazwę zawdzięcza się jednemu z inżynierów, który nadzorował jego budowę, ale sam nie doczekał inauguracji. Przed turniejem dokonano tylko przebudowy. W jej wyniku najbardziej imponującą częścią stał się dach. Na co dzień mecze rozgrywa tam Internacional.
Miasto: Porto Alegre
Stadion: Estadio Beira-Rio
Pojemność: około 49 000
Mundialowe mecze: Francja – Honduras, Australia – Holandia, Korea Południowa – Algieria, Nigeria – Argentyna, spotkanie 1/8 finału

**************************************************

Goldman Sachs, amerykański bank inwestycyjny starał się przewidzieć wyniki czerwcowo-lipcowej imprezy. Według tych wyliczeń wyszło, że mistrzem będzie, tu bez niespodzianki, Brazylia, a ulec w finale powinni Argentyńczycy.

Skąd takie przypuszczenia? Firma przeanalizowała wyniki ponad 14 tysięcy międzynarodowych spotkań od 1960 roku. W raporcie napisano, że dodatkowym atutem Brazylijczyków powinien być fakt bycia gospodarzem.

Prawdopodobieństwo, że to Canarinhos zostaną mistrzem, wynosi 48,5%. Argentyna i Niemcy, które są na kolejnych dwóch pozycjach w tym zestawieniu, mają po… kilkanaście procent. “To pokazuje, jak wielkim faworytem powinna być Brazylia” – napisano.

Oczywiście tych liczb nie można brać jako pewnik. Przekonać się o tym mogliśmy choćby cztery lata temu, kiedy to również typowano Brazylię do wygrania Mundialu (26,6% szans). Ekipa Kanarków odpadła natomiast w ćwierćfinale, a zwycięzcą okazała się druga w tym rankingu Hiszpania – 15,7%.

Liczby liczbami, ale pamiętajmy jednak – futbol to futbol. Tutaj może zdarzyć się wszystko. Wystarczy jeden słabszy dzień faworyta i marzenia o tytule pryskają niczym bańka mydlana. Canarinhos muszą o tym pamiętać i przystępować do każdego spotkania, jakby to był finał. Zresztą, nie tylko oni…

Poniżej przedstawiamy całą drabinkę turniejową wraz z wynikami, stworzoną przez Goldman Sachs.

goldman_macronext_cup

Źródło: Goldman Sachs

**************************************************
Do Mistrzostw Świata pozostało 13 dni.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273