Mundialeiro #57: Prawdziwa uczta nadchodzi – pora na ćwierćfinały

neymar-brazylia-meksyk-puchar-konfederacji_18229756

Po długich oczekiwaniach (w końcu dwa dni bez mundialu to cała wieczność) nadchodzi faza 1/4 finału. Dzisiaj mamy w grze 8 zespołów, jutro zostaną tylko cztery. Na pierwszy ogień idą dwa pojedynki wewnątrz kontynentów.

Mecze ćwierćfinałowe otworzy nam starcie Francuzów z Niemcami.

Francuzi szturmem przeszli fazę grupową i w 1/8 finału pokonali Nigeryjczyków po golach w końcówce meczów. Tym razem rywal jest o półkę, jeśli nie kilka półek wyżej niż Afrykańczycy. Atak Niemiec będzie świetnym sprawdzianem dla mocnej, lecz nie najlepszej obrony Francji. Francja straciła dwa gole w tym mundialu, lecz o zachowanie kolejnego (już czwartego) czystego kotna będzie niezwykle ciężko.

Niemcy wyszli z niełatwej grupy. Musieli okazać się lepsi od Ghany, USA i Portugalii. Za to w 1/8 finału nie mieli łatwej przeprawy z Algierią, największą niespodzianką turnieju. Niemcy lubią kontrolować grę i pokazali to właśnie w tym spotkaniu, mimo że grali dogrywkę z Lisami pustyni. Piszemy przydomek, tak jak trzeba, kursywą, żeby nas Pan Szumilewicz nie pozwał za nazywanie ich zwierzętami, nie szukamy problemów w polityce, bo na piłce ledwo co się znamy, a co dopiero polityka.

Przewidywane składy:

Francja: Hugo Lloris – Mathieu Debuchy, Raphael Varane, Mamadou Sakho, Patrice Evra – Yohan Cabaye, Paul Pogba, Blaise Matuidi – Mathieu Valbuena, Karim Benzema, Antoine Griezmann

Niemcy: Manuel Neuer – Kevin Grosskreutz, Mats Hummels, Per Mertesacker, Benedikt Hoewedes – Philipp Lahm, Bastian Schweinsteiger, Toni Kroos, Mario Goetze, Mesut Oezil – Thomas Mueller

Historia pojedynków obu drużyn w MŚ:
- 1958 (mecz o 3. miejsce) Francja – RFN 6:3
- 1982 (półfinał) RFN – Francja 3:3, karne 5:4
- 1986 (półfinał) RFN – Francja 2:0

Opinie redaktorów:

Adam Wielgosiński: Nie spodziewam się fajerwerków. Wchodzimy w decydująca fazę, gdzie będziemy oglądali wyrównane spotkania, ale też dosyć ostrożne. Faza play-off ma to do siebie, że najmniejszy błąd może zaważyć o medalu. Stawiam na Niemców, 2-1 po regulaminowych 90 minutach.

Hubert Bochyński: Nie przypuszczam, że będziemy świadkami najpiękniejszego widowiska tego turnieju, mimo że obie ekipy są w stanie je zapewnić. Zupełnie nie wiem za kogo trzymać kciuki, ponieważ i Niemców, i Francuzów darzę sympatią. Cieszyłbym się jednak, gdyby pokolenie Lahma, Schweinsteigera, Podolskiego, czy Klose wreszcie osiągnęło jakiś duży sukces. Takim na pewno będzie mistrzostwo. Poza tym myślę, że nasi zachodni sąsiedzi posiadają bardziej doświadczoną w tego typu meczach drużyną, a na tym etapie jest to jedna z ważniejszych rzeczy. Typuję na 2:1 dla piłkarzy Joachima Loewa.

 

Potyczkę południowoamerykańską będziemy oglądać późnym wieczorem. Na boisko w Fortalezie wyjdą reprezentacje Brazylii i Kolumbii.

Brazylia nie zachwyca. To zdanie dominuje wśród wszystkich ekspertów. Ale mimo to znalazła się w ćwierćfinale. W poprzednim meczu w rzutach karnych wyeliminowała Chile, chociaż mało brakowało, by do nich nie doszło, ponieważ w 120. minucie meczu piłka po uderzeniu Mauricio Pinilli trafiła w poprzeczkę. Dzisiaj wiele gazet zapowiada małą rewolucję w zespole, jaką na pewno będzie posadzenie na ławce Daniego Alvesa i Freda. Poza tym za kartki pauzować będzie Luiz Gustavo.

Kolumbia to z kolei jedna z najlepszych dotąd drużyn. Prowadzona przez duet James Rodriguez – Juan Cuadrado maszyna jeszcze się nie zacięła, wygrywając komplet czterech spotkań. Jednak to dzisiaj przejdzie największą próbę, mierząc się z gospodarzami imprezy. Jeśli podopieczni Jose Pekermana zagrają tak, jak do tej pory, mogą naprawdę stawić czoła Neymarowi i spółce.

Przewidywane składy:

Brazylia: Julio Cesar – Maicon, Thiago Silva, David Luiz, Marcelo – Henrique, Paulinho, Fernandinho, Oscar – Hulk, Neymar

Kolumbia: David Ospina – Juan Camilo Zuniga, Cristian Zapata, Mario Yepes, Pablo Armero – Juan Cuadrado, Abel Aguilar, Carlos Sanchez, Fredy Guarin, James Rodriguez – Jackson Martinez

Historia pojedynków obu drużyn w MŚ:
Będzie to pierwszy mecz obu zespołów.

Opinie redaktorów:

Adam Wielgosiński: Choć Kolumbia jest jedną z niespodzianek, nie sądzę, by zdołali pokonać Brazylijczyków. Nie od dziś wiadomo, że ściany pomagają gospodarzom. Sędziowie też. Gładkie 2-0 dla Brazylii.

Hubert Bochyński: Spodziewam się tutaj wielkiej walki. Brazylia będzie chciała pokazać, że nie jest z nią tak źle, a Kolumbia – udowodnić, że poprzednie wyniki nie są dziełem przypadku. Może być to koncert dwóch tenorów – Neymara i Jamesa Rodrigueza, aczkolwiek każdy z 22 piłkarzy będących na boisku będzie w takim pojedynku odgrywał niebagatelną rolę. Zobaczymy, czy i jak Scolari przeprowadzi zapowiadaną rewolucję. Jedno jest pewne – będzie to kolejny arcytrudny test dla Brazylii. Oni muszą, ich rywale – mogą. Obstawiam kolejną dogrywkę. 1:1 po 90 minutach, a potem sam nie wiem. Chyba awans Canarinhos.

Artykuł przygotowali Hubert Bochyński i Adam Wielgosiński.