Nagroda za wysiłek

Godswill-pasea-por-la-Ciutat-E_54366348633_54115221155_600_244

Mimo, że Barcelona wychowankami stoi, chłopakom z cantery bardzo trudno jest awansować do pierwszej drużyny, o regularnej grze nie mówiąc. Jednak mało kto przez swoją wytrwałość, trud i wysiłek zasługuje na to tak, jak Ekpolo Elohor Godswill. Chłopak urodzony 14 maja 1995 roku nie jest typem cracka. To chłopak o klasycznej charakterystyce piłkarskiej. Minimalizować swoje wady, maksymalizować swoje zalety i atuty – to dwa cele Afrykańczyka.

Do Katalonii przyleciał, mając zaledwie sześć lat. Wraz z rodzicami osiadł w Tarragonie (kibice z dłuższym stażem mogą pamiętać tamtejszy Gimnastic, który jeszcze kilka lat temu grał w La Liga). Swoje pierwsze kontakty z piłką zaliczył w CDC Torreforta. Tam też pierwszy raz w niego uwierzono i na niego postawiono.

Już w Cadet B czarnoskóry zawodnik dostosował się poziomem do swoich kolegów z drużyny, a nie było to łatwe. Rocznik 95 jest uważany za wyjątkowy, tak jak to miało miejsce z rocznikiem Messiego, Pique i Fabregasa. Piłkarze tacy jak Dongou, Grimaldo czy Toral są znani kibicom, nawet tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z futbolem. Jego talent eksplodował na Nike Premier Cup. Młodzież Barcelony dotarła aż do finału, który rozgrywany był na legendarnym Old Trafford. Już sam ten fakt mógł być powodem do dumy, ale młodzi piłkarze “Blaugrany” na tym nie poprzestali. W ostatnim i decydującym meczu pokonali meksykańską Pachucę 3-1, a jedną z bramek strzelił właśnie Godswill. To była jedna z jego najlepszych chwil, odkąd trafił do Barcelony.

W Cadet A powiększył swój dorobek nagród drużynowych. Tam też stał się piłkarzem z prawdziwego zdarzenia. Może grać na każdej pozycji w obronie. Od środka po boki. Jego idolem jest Eric Abidal, obaj są zresztą do siebie bardzo podobni – ich główne atuty to siła i szybkość.

Nie można jeszcze powiedzieć, że z Afrykańczyka wyrośnie gwiazda światowej klasy, jednak chłopak, który pracą, a nie bajeczną techniką, zwrócił na siebie uwagę wielu specjalistów, może być pozytywnym zaskoczeniem. Być może zaskoczeniem na miarę Puyola.

 

źródło: mundodeportivo.com