Notowania letnich wzmocnień Barcelony

Po wydaniu 100 milionów euro na transfery, tylko Denis Suarez i Umtiti wydają się grać regularnie.

Barcelona w lecie nie próżnowała. Celem było ulepszenie zespołu i nadanie mu głębi, tak aby drużyna mogła rywalizować na wszystkich trzech frontach. Inwestycja w transfery uszczupliła klubowy budżet o około 100 milionów euro i zakończyła się przyjściem do klubu takich zawodników jak Paco Alcacer, All Jackpots online casino czy Andre Gomes.

Na etapie jednej czwartej sezonu, niektóre z nowych nabytków zaskoczyły, inne były ledwie widoczne, pozostali zaś zmagają się z trudami adaptacji, choć to może być spowodowane częstym brakiem tych zawodników w wyjściowym składzie. Jak dotąd, tylko dwaj zawodnicy mogą imponować formą – Samuel Umtiti i Denis Suarez, którzy mogą na Camp Nou pozostać na długo.

Cillessen (4 – ocena wg Sportu): Przybył z unikalną misją rezerwisty dla Marca-Andre ter Stegena i taki stan rzeczy pozostaje do tej pory. Barca wydała 10 milionów euro na bramkarza, który rozegrał jeden mecz ze względu na kontuzje ter Stegena. Co ciekawe, Holender wpuścił dwie bramki w dotkliwej porażce z Alaves. W myśl zasady, będzie występował w Pucharze Króla.

Digne (5): Lewy obrońca otrzymał więcej minut niż się spodziewał, w wyniku kontuzji Jordiego Alby. Francuz stanął na wysokości zadania, choć jak na razie niczym specjalnym się nie wyróżnił. Radzi sobie w defensywie, jednak nie wnosi za wiele do ataku. Jest, co prawda, młody i ma miejsce do poprawy, jednak inni piłkarze, jak Guerreiro, byliby lepsi, dodatkowo za mniejszą kwotę. Digne rozegrał w La Liga 7 meczów oraz 2 spotkania w Lidze Mistrzów.

Umtiti (8): Niespodzianka sezonu. Barca straciła mnóstwo czasu i pieniędzy na poszukiwania nowego stopera, ale wydaje się, iż teraz znalazła kandydata idealnego. Umtiti nie miał łatwo, lecz przy absencji Pique i Mathieu stał się prawdziwym liderem linii obrony. Ma osobowość, jest szybki i dobry z piłką przy nodze. Rozegrał 6 gier w Primera Division i 3 Champions League.

Denis Suarez (7): Był najbardziej oczywistym transferem ze wszystkich. Występował już wcześniej w Barcelonie i, po epizodach w Sevilli i Villarealu, teraz zdecydował się na powrót. Ma styl Barcy a jakość jego umiejętności technicznych jest niepodważalna. Adaptacja nie zajęła mu wiele czasu, nawet pomimo sporej konkurencji na jego pozycji. Luis Enrique ma do niego zaufanie. W Sewilli Denis pokazał dlaczego. Rozegrał 10 ligowych spotkań.

Andre Gomes (5): Portugalczyk był jedną z obsesji Lucho. Szkoleniowcowi podobał się sposób w jaki pomocnik rozwijał się w Valencii. Nikt nie wątpi w jego jakość, jednak Gomes wciąż próbuje przystosować się do stylu gry Blaugrany. Nie najlepiej odnajduje się w pomocy, co pogłębia jeszcze bardziej niezachwiana pozycja Sergio Busquetsa. Andre będzie musiał wkomponować się do gry i popracować nad kontaktem z piłką. Ma potencjał, ale wszystko rozstrzygnie jego zdolność do nauki. 7 meczów w La Liga, 3 w Lidze Mistrzów.

Paco Alcacer (4): Barca wiele ryzykowała mówiąc w lecie, że jednym z jej transferów będzie czwarty napastnik. W końcu, zakontraktowali napastnika Valencii, po nieudanych próbach zakupienia innych zawodników. Paco Alcacer wiedział na co się pisze. Z trójką z przodu (Messi, Suarez, Neymar), nie mógł liczyć na regularną grę i tak się właśnie dzieje. Brak rytmu meczowego wybił go, w pewnym stopniu, z formu. Jest dobrym futbolistą, ale nie będzie miał wiele okazji, a cena za niego była wysoka. 7 meczów w lidze, jednak tylko 269 minut, oraz jedno spotkanie w Champions League.

Aby zobaczyć jak przypuszczali bukmacherzy przed sezonem, wejdź na All Jackpots Casino.

 

źródło: sport.es