Oceny piłkarzy Barcelony po meczu z Almerią

B172BfUIgAAfJFp

Barcelona pokonała w wyjazdowym meczu drużynę Almerii 2:1, czym wypełniła narzucone sobie zadanie. Styl, w jakim to zrobiła, pozostawia jednak wiele do życzenia. Ważne są trzy punkty i zachowany kontakt z bezpośrednimi rywalami w walce o najwyższe lokaty – to jasne, ale nie można nie zauważyć, że dziś mniej lub bardziej zawiedli prawie wszyscy. Najbardziej chyba Luis Enrique, który wystawionym przez siebie składem strzelił sobie sam w piętę. Gdyby nie roszady dokonane w trakcie starcia, Barca prawdopodobnie przegrałaby po raz trzeci z rzędu w lidze. Tyle tytułem wstępu, zapraszamy do zapoznania się z indywidualnymi ocenami zawodników!

bravo

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Radosław Krajewski: 6/10

Ciężkie jest życie golkipera w takich meczach jak ten dzisiejszy. Rywale oddali dzisiaj dwa strzały w światło bramki, z czego jeden ledwo się do niej doturlał, a drugi zatrzepotał w siatce. Wydaje się, że w sytuacji bramkowej nie mógł zrobić nic więcej, dlatego w aspekcie obronnym zagrał niezłe zawody. Zarzutów nie możemy mieć także do jego gry nogami, która jak zawsze stała na wysokim poziomie.

adriano

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5/10 Radosław Krajewski: 5/10

Luis Enrique zabiera ze sobą do szerokiej kadry 3 nominalnych prawych obrońców, z czego dwóch z nich łapie się do meczowej osiemnastki, ale żaden z nich nie gra nawet przez minutę. Trener zdecydował się postawić na Adriano, który również ma swoją przeszłość na tej pozycji, ale głównie jest kojarzony z występami na lewej flance. Dzisiaj Brazylijczyk wyglądał dość słabo. W obronie był niepewny, miał kilka nieprzemyślanych zagrań w pierwszej części, czym ułatwiał ataki przeciwnikowi, a z przodu nie dawał drużynie wiele alternatyw.

mascherano

Hubert Bochyński: 7/10 (ZM) Ogólna Ocena: 7/10 Radosław Krajewski: 7/10

Wielu spodziewało się występu Gerarda Pique i ewentualnej gry Javiera w środku pola, ale po raz kolejny Lucho wystawił go na pozycji stopera. El Jefecito jako jeden z niewielu pokazał się z dobrej strony, jego poziom od kilku tygodni jest równie wysoki. Zaliczył 5 odbiorów (najwięcej w zespole) i co najmniej jedną kluczową interwencję (zatrzymanie rajdu Zongo w drugiej części). Po zejściu Sergio Busquetsa został przesunięty nieco do przodu i pomagał także w szybszym rozegraniu piłki.

bartra

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 5,5/10 Radosław Krajewski: 5/10

Rozbudzone były apetyty co do gry Marca po spotkaniu w środku tygodnia z Ajaxem. W stolicy Holandii obrońca był jednym z pewniejszych punktów ekipy, ale dzisiaj momentami brakowało mu koncentracji, co skończyło się dwoma błędami. Pierwszy skończył się golem dla gospodarzy – wydaje się, że Marc był źle ustawiony względem Thievy’ego. Drugi na całe szczęście nie przyniósł żadnych poważniejszych skutków. Mimo to, Hiszpan musi ustabilizować swoją dyspozycję, by coraz częściej pojawiać się na murawie.

alba

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 Radosław Krajewski: 7/10

Początkowo było nerwowo, ponieważ Almeria wyczuła słabszy dzień Katalończyków i również Jordi nie potrafił pociągnąć drużyny, ale z biegiem czasu stał się solidnym ogniwem. Z tyłu grał bardzo uważnie i nie pozwalał już skrzydłowym rywala na szarże, i równie dobrze pokazywał się w ofensywie, czego owocem jest zdobyty gol na wagę kompletu punktów. Trafienie może nieco szczęśliwe, ale ważne, że piłka przekroczyła linię bramkową. Brawa dla Alby za dzisiejsze 90 minut!

busquets

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5,5/10 Radosław Krajewski: 6/10

Kto wie, czy Hiszpan nie jest największą ofiarą obecnej filozofii gry Luisa Enrique. Po stracie futbolówki przez Blaugranę tworzy się bowiem w środku boiska wielka dziura, którą w szybkim czasie musi załatać defensywny pomocnik. Często jest to zadanie niemożliwe do zrealizowania i Sergio niejako z urzędu zalicza niedokładne zagranie. Tych w jego grze jest niestety ostatnimi czasy za dużo. Liczymy na przebudzenie, Busi!

rakitic

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5,5/10 Radosław Krajewski: 6/10

Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam – to słowa, które w ostatnich tygodniach są chyba motywem przewodnim w grze reprezentanta Chorwacji. Jedno niezłe zagranie przeplata z okresami, w których jego rozgrywanie nie przynosi większych efektów. Gdzie się podział pomocnik z początku tego sezonu? Oby po przerwie na mecze w drużynach narodowych Ivan nawiązał do swej najlepszej formy. Dzisiaj przeciętnie, bez błysku.

rafinha

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Radosław Krajewski: 6/10

Najlepszy dotychczasowy występ w Barcelonie. Popełnił jeden poważny błąd, po którym mógł sprowokować groźną sytuację dla gospodarzy, ale szybko naprawił swoją pomyłkę. Z minuty na minutę był coraz pewniejszy i przy stanie 1:2 zaczął grać jak na pomocnika przystało. Dzięki przesunięciu wyżej Rakiticia, Rafinha miał okazję zaprezentować swoje umiejętności. Może cieszyć również to, że koledzy zaczęli mu bardziej ufać, a i jego współpraca z Neymarem wygląda obiecująco.

pedro

Hubert Bochyński: 4/10 Ogólna Ocena: 4,5/10 Radosław Krajewski: 5/10

Dał dwie dobre zmiany w poprzednich meczach, wchodząc z ławki. Tym razem Enrique wystawił go od pierwszej minuty i to zemściło się na grze całej drużyny. W wielu sytuacjach ofensywnych był nieporadny – nie potrafił odnaleźć się na boisku, a co gorsze nie robił miejsca dla wbiegającego Alby czy Rafinhi. Jeden z najgorszych na boisku.

messi

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Radosław Krajewski: 6/10

Bohater trzeciego planu. W pierwszej połowie musiał wziąć ciężar gry ofensywnej na siebie, co wyraźnie mu nie leżało. Po zmianie stron potrafił znikać na dobre kilka minut, grając bliżej środka. Tym razem Argentyńczyk brał czynny udział w grze defensywnej, wracając się nawet pod własne pole karne. Nadal ma problemy z celnością i po raz kolejny obijał poprzeczkę bramki rywala. Był w cieniu swojego rodaka ze środka obrony, a także Suareza czy Neymara.

munir

Hubert Bochyński: 4/10 Ogólna Ocena: 4,5/10 Radosław Krajewski: 5/10

Rozpoczął całkiem pewnie, walcząc o piłkę na prawej stronie, doprowadzając nawet do jednej groźnej sytuacji dla Barcelony. Po nasileniu się ataków Almerii niestety przygasł. Zaczął popełniać coraz więcej błędów, łatwo tracąc piłkę. W tym sezonie miał gorsze mecze.

REZERWOWI:

neymar

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Radosław Krajewski: 6/10

Brazylijczyk ma wyraźny spadek formy. Jednak nie przeszkodziło mu to wykorzystać świetnego podania Suareza, lecz sam strzał pozostawiał wiele do życzenia. Nie trzeba być ekspertem, żeby zauważyć chemię między Neymarem a Suarezem. Brazylijczyk mógł podwyższyć wynik meczu, ale przeprowadzona kontra lewą stroną zakończyła się niecelnym podaniem do wbiegającego Messiego. Neymar w 11. kolejce La Liga ma o jednego gola więcej niż w całym poprzednim sezonie. Oby swoją skuteczność utrzymał jak najdłużej.

suarez

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 Radosław Krajewski: 7/10 (ZM)

Dał rewelacyjną zmianę. Wszyscy z niecierpliwością oczekują jego pierwszego gola, ale Urugwajczyk uparł się na asysty. Dzisiaj zaliczył aż dwie, w ogromnym stopniu przyczyniając się do zdobycia trzech punktów. To już trzecia bramka z rzędu dla Barcelony po podaniu Suareza. Enrique kolejny raz szybko przesunął go na środek ataku, pozwalając Messiemu na swobodą grę. Suarez w Barcelonie prezentuje się coraz lepiej i już wkrótce może stać się prawdziwą zmorą dla wszystkich obrońców występujących w La Liga.

xavi

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Radosław Krajewski: 6/10

Miał odmienić słabą grę Barcelony i to zrobił. Hiszpan jest kolejnym zawodnikiem po Pedro, który jest przydatniejszy dla drużyny, gdy wchodzi z ławki. Wszedł za kontuzjowanego Busquetsa i nieco rozruszał linię pomocy. Rafinha dostał partnera do gry w środku pola, Rakitić zaczął grać wyżej, a Messi mógł skupić się na grze ofensywnej. Wszystko to spowodowało, że gra Barcelony zaczęła się w końcu układać. Sam Xavi nie popisał się niczym wielkim, ale warto odnotować jego zmianę na plus.