Oceny piłkarzy Barcelony po meczu z Atletico

BdufB9DCcAA_SE8

FC Barcelona zremisowała na Vicente Calderon 0:0 i hit na zakończenie rundy jesiennej okazał się partią w szachy. Bramkarze obu klubów nie mieli zbyt wiele do pracy, natomiast na środku boisku toczyła się zażarta walka o każdy centymetr boiska z piłką przy nodze. Jak zatem zaprezentowali się wojownicy z Katalonii?

Skala od 1 do 10

Victor Valdes – 6

Miał nieco więcej szans na pokazanie swoich umiejętności, niż to bywa co tydzień, i z każdej z nich wychodził pewną i obronną ręką.

Dani Alves – 3,5

Brazylijczyk zanotował sporo ważnych strat, ale co najważniejsze – nie powodował niebezpieczeństwa na lewej flance obronnej Atletico. Mimo wszystko wciąż był spóźniony i jego skrzydło musiał asekurować Gerard Pique. Dodatkowo został ukarany żółtą kartką i nie zagra w następnym meczu ligowym z Levante. Może to i lepiej?

Gerard Pique – 7,5

Bardzo dobre spotkanie Hiszpana było owocem pewnej gry w defensywie, przerwaniu kilku ciekawie zapowiadających się kontr Atletico i zachowania zimnej krwi w kluczowych i trudnych momentach dla Barcelony. Ponadto zaliczył, prawdopodobnie jedyny w drużynie, strzał z dystansu, który sprawił trudność Courtois. najlepszy gracz Barcelony na boisku tego dnia.

Javier Mascherano – 7

Wraz z Pique rozegrali najlepsze spotkanie w duecie w tym sezonie. Dawno nie mieliśmy okazji widzieć tak pewnie interweniującego środka defensywy. El Jefecito kilkukrotnie przerwał niebezpieczne kontry Atletico. Został ukarany żółtą kartką za chęć spowodowania faulu taktycznego. “Chęć” zostało tutaj celowo użyte, bo zanim Mascherano sfaulował… Diego Costa właśnie był w fazie nurkowania.

Jordi Alba – 4,5

Niestety, ale przy tak świetnie zorganizowanym centrum obrony, skrzydła całkowicie się nie popisały. Alba był często spóźniony, a jedna z najgroźniejszych akcji Atletico – kiedy to Arda Turan popisał się cudownym rajdem – poszła jego stroną. Również został ukarany żółtą kartką i bardzo słusznie. Za pajacowanie przy linii autowej również powinien zostać napomniany, gdy zwlekał z wykonaniem rzutu wolnego w pierwszej połowie spotkania. W ataku – niewidoczny.

Sergio Busquets – 6,5

Jak zwykle z ogromnym stoickim spokojem łączył linię obrony z pomocą, ale nie brał na siebie odpowiedzialności przy atakach pozycyjnych Barcelony. Najwięcej zadań, z których się zresztą świetnie wywiązywał, miał w obronie. Tutaj musiał zastępować nie tylko skrzydłowych, ale przede wszystkim środkowych obrońców. Robił to pewnie i skutecznie.

Xavi – 5,5

Przewidywalny. Niczym nie potrafił zaskoczyć drużyny Atletico. Być może mało kto mu w tym pomagał, ale pamiętam, jak jeszcze niedawno potrafił uruchomić kolegów tak niekonwencjonalnie, że nawet Alexis i Pedro byli tym zaskoczeni. Teraz z Atletico nie pokazał zbyt wiele nowego. A szkoda!

Andres Iniesta – 6,5

Andres miał okazję grać tylko przez 45 minut, czyli wtedy, gdy Atletico miało jeszcze sporo sił, a Barcelona musiała grać pod dyktando gospodarzy. Mimo wszystko co jakiś czas brał na siebie odpowiedzialność “ciągnięcia” akcji Barcelony do przodu, wypracowując aż trzy sytuacje swoim kolegom. To sporo, jak na jedną połowę spotkania.

Cesc Fabregas – 5,5

Niewidoczny i niedokładny. Brakowało mu tego błysku wyobraźni, którym jeszcze niedawno popisywał się niczym rewolwerowiec pistoletem na Dzikim Zachodzie. Trio Cesc – Alexis – Pedro istniał zawsze tylko wtedy, gdy ten pierwszy odpalał cudowne zagranie na skrzydła do kolegów. Teraz tego zabrakło. Zabrakło tego, co stanowiło o bramkostrzelności Barcelony w poprzednich spotkaniach.

Alexis Sanchez – 5

Niestety, ale pokazał bardzo mało na boisku. Mogło to sporo zależeć od kiepskiej postawy Fabregasa, który nie częstował już kolegi tak wykwintnymi podaniami, jak w poprzednich kolejkach.

Pedro – 6,5

Choć przy piłce bywał równie często co Sanchez, doskonale urywał się rywalom, pokazując na pełnej szybkości, że jest świetnym dryblerem i niesamowitym skrzydłowym napastnikiem. Sytuacji nie miał żadnej, ale trudno mu się dziwić – Pedro jak już oddaje strzał, to jest to niemal pewne, że piłka trafi do siatki. Wiedzieli o tym też obrońcy Atletico, którzy systematycznie zmuszali Pedro do schodzenia do boku, a nie do środka boiska.

***

Rezerwowi:

Leo Messi – 6

Nie zrobił wielkiej różnicy po wejściu na murawę w drugiej połowie. Udały mu się może ze dwa rajdy, a poza tym był niewidoczny. Być może było to spowodowane stuknięciem się kolanami z Costą zaraz na początku drugiej połowy? Nie wiadomo. Rzut wolny przestrzelił w mur, a nieliczne jego okazje zmarnował, albo zostały obronione przez Courtois.

Neymar, Sergi Roberto – bez oceny.

Neymar wiele nie pokazał, podobnie jak Roberto. Brazylijczyk mógł jednak pokusić się o więcej dryblingów, które były wówczas niezbędne do dostania się pod (lub w) pole karne Atletico.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273