Oceny piłkarzy Barcelony po meczu z Rayo

W rozgrywanym w niedzielne południe spotkaniu Barcelona wygrała u siebie z Rayo Vallecano 6:1. Gole zdobyli Leo Messi (3), Luis Suarez (2) oraz Gerard Pique. Katalończycy awansowali zatem na pozycję lidera, wyprzedzając o jeden punkt drugi Real Madryt. Jak spisali się poszczególni piłkarze? Dowiedzieć się tego można, zapoznając się z naszymi ocenami.

bravo

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7,5/10 Radosław Krajewski: 8/10

Miał być otwarty mecz i taki też był. Rayo nie zamierzało stawiać autobusu, a przeprowadzać częste ataki nie tylko z kontry. To wymogło na bramkarzu Barcelony większą uwagę niż z innymi przeciwnikami. Chilijczyk w pierwszej połowie miał sporo pracy, ratując tym samym korzystny wynik aż do przerwy. Choć były to głównie strzały zza pola karnego, to niektóre mogły sprawić problemy doświadczonemu golkiperowi. W drugiej miał zdecydowanie mniej pracy. Przy rzucie karnym był bez szans. Bardzo dobry mecz Bravo.


alves

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 5/10 Radosław Krajewski: 4/10

Głupio zdobyta czerwona kartka nie tylko wyklucza go z gry na następny mecz, ale także z jego winy Barcelona straciła szansę na czyste konto. To nie był dobry mecz Brazylijczyka. W obronie był niefrasobliwy, a w ataku zbyt niedokładny. Tracił wiele piłek przed polem karnym przeciwnika, przez co nieźle zapowiadające się ataki Barcelony kończyły się zbyt szybko. Prawa strona obrony była newralgiczną częścią, która mogła został łatwo wykorzystana przez przeciwnika, ale na szczęście dla niego i Pique, tak się nie stało. Na jego obronę można wypunktować jego nie najgorsze wrzutki w pole karne (które niestety nie znalazły odpowiedniego odbiorcy) czy niezła próba strzału w drugiej połowie. Jednak wszystko to jest niewielką częścią ogólnie nie najlepszej gry Brazylijczyka.


pique

Hubert Bochyński: 8/10 Ogólna Ocena: 7/10 Radosław Krajewski: 6/10

Podobna sytuacja do Alvesa. W obronie zabrakło mu koncentracji, przez co w jednej z sytuacji zderzył się z Bravo, co mogło skończyć się fatalnie dla obu zawodników, jak i stratą bramki. Tym razem był gorszy od swojego partnera, łatwo przepuszczał piłki we własnym polu karnym. W drugiej połowie zrehabilitował się szybkim podwyższeniem wyniku na 2:0, co nie tylko uspokoiło grę obu zespołów, ale spowodowało mniej pracy dla niego i kolegów z drużyny w defensywie. Pique był najwyraźniej niewyspany przez zbyt wczesną porę rozgrywania meczu.


mathieu

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 Radosław Krajewski: 7/10

Gdyby nie Francuz, Rayo mogłoby mieć więcej dobrych sytuacji do strzelenia bramki w pierwszych 45 minutach gry. Mathieu często zmuszany był do interwencji na granicy faulu czy wybijaniem piłki za linię. Ale był na tyle solidny w grze defensywnej, że łatał dziury pozostawione przez kolegów z prawej strony. Stoper pokazał, że jest w niezłej formie przed zbliżającymi się Gran Derbi.


alba

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 Radosław Krajewski: 7/10

Najmniej rzucający się w oczy z całej linii defensywnej. Przez cały mecz grał na równym poziomie, do którego przyzwyczaił nas przez cały dotychczasowy sezon. Może i nie miał spektakularnych interwencji pod własną bramką, a na stronie rywala nie popełnił żadnego rajdu zakończonego asystą, ale kilkukrotnie próbował przyspieszyć grę lewą stroną, rozkruszając tym samym przyklejonego do linii Pedro. Współpraca obu Hiszpanów wyraźnie nie jest tak dobra jak Alby z Neymarem.


mascherano

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 Radosław Krajewski: 7/10

W drugiej połowie meczu zobaczył od sędziego żółtą kartkę, przez co trener zmuszony był do zmiany. Dla Argentyńczyka była to czwarta żółta kartka w tym sezonie ligowym i kolejna mogłaby mieć zbyt poważne skutki, tym bardziej gdy kontuzjowany jest Sergio Busquets. Mascherano zbytnio nie rzucał się w oczy, raczej pomagając kolegom z defensywy niż rozgrywając piłkę w środkowych partiach boiska czy rzucając przeciwnikom piłkę za kołnierz do wbiegających w wolne strefy napastników. Gdyby nie żółta kartka, występ można byłoby zaliczyć do udanych, a tak jest tylko nieźle.


xavi

Hubert Bochyński: 8/10 Ogólna Ocena: 7,5/10 Radosław Krajewski: 7/10

Szef katalońskiej drugiej linii. W pierwszej części oprócz asysty popisał się kilkoma równie dobrymi zagraniami do wychodzących partnerów i gdyby ci byli bardziej skuteczni, mógłby mieć na koncie więcej ostatnich podań. Po przerwie także należał do najjaśniejszych punktów widowiska. Dobrze współpracował ze wszystkimi kolegami, będąc mózgiem praktycznie każdej akcji. Ponadto dwukrotnie zdecydował się na niezbyt częste w swoim wykonaniu rajdy z futbolówką przy nodze. Docenić należy także jego wkład w grę defensywną. Bardzo pozytywne zawody Hiszpana. Idealnie odnalazł się w meczu z tak nastawionym rywalem.


iniesta

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 Radosław Krajewski: 7/10

Był nieco w cieniu swojego starszego kolegi, ale i tak należą mu się pochwały. Podczas nieco ponad godziny, którą spędził na boisku zaprezentował kilka bardzo dobrych zagrań. Na uwagę zasługują indywidualne akcje, którymi mijał obrońców niczym tyczki na treningu, dodatkowo umiejętnie chroniąc piłkę. Do wyższej oceny zabrakło mu asysty lub zdobytego gola. Na trafienie miał szansę w drugiej części, ale jego strzał odbił bramkarz. Owacja na stojąco od kibiców podsumowała jednak jego występ – wszyscy docenili jego wkład w wygraną.


messi

Hubert Bochyński: 9/10 (ZM) Ogólna Ocena: 9/10 Radosław Krajewski: 9/10

Pierwszą połowę być może zapisze do tych mniej udanych, ale za to w drugiej był już głównym bohaterem. Kto wie, jak to by się jednak skończyło, gdyby arbiter nie nakazał mu powtórzyć jedenastki. Pomijając ten fakt, trzeba zauważyć, że problem Argentyńczyka ze strzałami “z wapna” jest i sam zainteresowany musi nad tym popracować. Ostatni gol rozwiał za to wszystkie możliwe wątpliwości. Mimo kilku nieco bardziej dyskretnych spotkań Messi jest cały czas w dobrej dyspozycji i naprawdę nie warto go denerwować. Mógł co prawda strzelić co najmniej jednego gola więcej, ale zabrakło mu nieco szczęścia. Poza strzałami jak zwykle był decydujący w każdej groźnej akcji i umiejętnie obsługiwał partnerów.


suarez

Hubert Bochyński: 9/10 Ogólna Ocena: 9/10 Radosław Krajewski: 9/10 (ZM)

Ach, ten altruizm Luisa… Gdyby nie on, kto wie, być może to on miałby najwięcej goli w dzisiejszym meczu. Urugwajczyk woli jednak często poszukać teoretycznie lepiej ustawionych partnerów niż kończyć samemu akcje. W niektórych sytuacjach jest to jednak nieefektywne. Nie można jednak w żaden sposób go ganić. Było to dla niego jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie. Miał ciąg na bramkę, a do tego dobrze rozumiał się z innymi graczami. Zdobył dwie ładne bramki, a do tego nieustannie stwarzał obrońcom Rayo problemy. Oby tak dalej, ostatnio napastnik jest w bardzo dobrej formie.


pedro

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5,5/10 Radosław Krajewski: 6/10

Nie ma się co oszukiwać, był to przeciętny występ Kanaryjczyka. Na tle zespołu był jednym z najsłabszych ogniw. Nie można mu jednak odmówić zaangażowania. Miał trochę pecha, ponieważ w pierwszej części z gola okradł go… Suarez, który nie podał Hiszpanowi ustawionemu na wprost pustej bramki. Chwilę później arbiter miał chyba podstawy, by gwizdnąć za faul na nim rzut karny. Długimi fragmentami był z kolei w swoich poczynaniach mało efektywny. Nie zawsze dobrze układała mu się współpraca z kolegami. A mecz z takim rywalem to doskonała okazja, by pokazać się sztabowi trenerskiemu…


REZERWOWI:

rakitic

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Radosław Krajewski: 6/10

Wszedł na pozycję, na której nie grywa dość często, ale poradził sobie dobrze. Nie miał dużych problemów z powstrzymywaniem akcji rywala, a dodatkowo uczestniczył w większości ataków swojej drużyny. Zmiana, która miała nieco odciążyć Mascherano, a dodatkowo sprawdzić możliwe ustawienie z Chorwatem w roli defensywnego pomocnika, które może być wykorzystane za tydzień w spotkaniu z Eibarem.


rafinha

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6,5/10 Radosław Krajewski: 7/10

Dał dobrą zmianę, aczkolwiek nie zagrał na takim poziomie jak para Xavi – Iniesta. Wprowadził do drugiej linii dużo świeżości, którą wykorzystywał, gdy rywale grali w osłabieniu, ale nie przełożyło się to na jakąś zdobycz statystyczną. Widać jednak, że z każdym tygodniem staje się coraz ważniejszą postacią w szatni.


adriano

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Radosław Krajewski: 6/10

Wydaje się, że także Brazylijczyk wszedł, by ograć się nieco przed przyszłotygodniowym starciem z baskijskim beniaminkiem. Zaprezentował się nieźle. Był aktywny w odbiorze piłki, ale również pod bramką rywala. Miał nawet okazję, by wpisać się na listę strzelców, ale jego strzał obronił Alvarez.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273