Oceny piłkarzy Barcelony za mecz z Betisem

BYvr1QcCAAEh01-

FC Barcelona wygrała 4:1 z Realem Betis, jednakże tak wysoki wynik na pewno nie miał swojego odzwierciedlenia na boisku w Sewilli. To gospodarze przez dość długi okres dominowali, a Barcelona swoje pierwsze bramki strzeliła po skutecznych kontratakach. Kto zasłużył zatem na miano najlepszego?

Skala od 1  do 10

Victor Valdes – 8 (ZM)

Gdyby nie on, Real Betis w swoich pierwszych doskonałych 30 minutach prowadziłby na Villamarin. Świetne interwencje przy strzałach Moliny oraz Vadillo w ciągu całego spotkania sprawiły, że Victor był najlepszym ogniwem Barcelony. Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, gdy w drugiej połowie Valdes zatrzymał wychodzącego sam na sam Vadillo, zatrzymując go na… 30 metrze od własnej bramki. Niesamowite!

Martin Montoya – 6

Mimo zaliczenia asysty, Martin Montoya nie błyszczał zanadto na swojej stronie. To był bezbarwny występ w jego wykonaniu.

Marc Bartra – 5,5

Na początku spotkania był dwa razy wymanewrowany w taki sposób, że sam nie wiedział co wokół niego się dzieje. Na szczęście dla niego, popisał się trzema doskonałymi interwencjami przy akcjach Vadillo, co uratowało mu ocenę za te spotkanie. Dodatkowo ten chłopak nadal dysponuje świetnymi długimi podaniami. Nie zmienia to faktu, że Marc był w tym meczu topornie wolny i jeśli w przyszłości znowu trafi na takie maszyny jak Cristiano, to marny jego los.

Carles Puyol – 4,5

Widać, że to był dopiero trzeci występ Carlesa w tym sezonie. Grał bardzo niepewnie, miał wiele strat i – co najgorsze – kilka z nich powinno skończyć się co najmniej groźną akcją Betisu.

Dani Alves – 5,5

Doskonała asysta to nie wszystko, aby przekonać do siebie kibica. Niestety, ale Dani Alves za bardzo przyzwyczaił nas do świetnej gry na swojej prawej flance, dlatego w takim meczu powinien grać dużo pewniej w obronie i skuteczniej w ofensywie.

Alex Song – 6

Choć jego kilka wślizgów uratowało tyłek Barcelonie, dużo częściej podawał nie do tego gracza, do którego powinien. Gubił się przy pressingu Verdiblancos, podobnie zresztą, jak całą linia obronna Barcelony. In plus należy mu zaliczyć kluczowe podanie do Fabregasa, przy bramce Neymara na 1:0. Mimo tego, był to kiepski występ Kameruńczyka.

Xavi – 6

Bezbarwnie i znów zbyt często kombinował, zamiast poczekać i odwrócić się z piłką w kierunku bramki Sary, podawał do tyłu, co wcale nie ułatwiało kolegom dalszemu rozgrywaniu akcji. Dodatkowo niewidoczny i bezproduktywny.

Cesc Fabregas – 8

Dobrze, że gdy nie ma Messiego, to jest Neymar lub Cesc Fabregas. W tym wypadku najbardziej można było polegać na tym drugim, ponieważ to on zaliczył asystę i strzelił dwa gole. Na boisku nie był najbardziej aktywnym graczem, natomiast liczą się efekty. Lepiej mądrze stać, niż głupio biegać, prawda?

Pedro – 6

Świetną akcją popisał się Pedro przy golu na 2:0, a przede wszystkim był to popis jego sprinterskich umiejętności. Jednakże gol w tak ważnym momencie meczu nie może przyćmić ogólnie słabego występu Pedrito. Nie wykorzystał “sam na sam”, kilka razy zwalniał akcje, albo po prostu nie pokazywał się na tyle dobrze, by partnerzy mogli mu dograć piłkę.

Neymar – 5,5

Jeden z najsłabszych występów Brazylijczyka do tej pory w barwach Barcelony. Może i strzelił gola, ale nie dość, że nie wykorzystał wielu dogodnych, a nawet stuprocentowych, sytuacji, to jeszcze gubił piłkę, zapominając o swojej dynamice i dryblingu. Słabo!

Leo Messi – bez oceny.

Leo zszedł z boiska w okolicy 21. minuty spotkania. Do tego momentu nie błysnął żadną akcją, ani nie pokazał się z dobrej strony.

***

Rezerwowi:

Andres Iniesta – 6,5

Choć nadal nie jest w swojej szczytowej formie, kilka razy zabłysnął nietuzinkowymi umiejętnościami oraz niekonwencjonalnymi zagraniami. To on był “ojcem” akcji na 3:0 dla Barcelony, dzięki swojemu świetnemu podaniu do Montoyi.

Cristian Tello, Sergi Roberto – bez oceny.

Grał za krótko.

Obserwuj autora na Twitterze!