Oceny piłkarzy Barcelony za mecz z Granadą

Granada dość niespodziewanie postawiła się faworyzowanej Barcelonie i długo potrafiła obronić się przed atakami Blaugrany. Na szczęście Katalończycy strzelili zwycięskiego gola. Jak spisali się poszczególni zawodnicy? Zapraszamy na oceny!

TerStegen
Ocena: 6/10

Trudne jest czasem życie golkipera w Barcelonie. Nic nie zawalisz, a i tak nie ma cię za co chwalić. Tak właśnie było w przypadku Niemca. Wypady rywala pod jego pole karne można policzyć na palcach obu rąk, a większość i tak kończyła się w zarodku. Pewna gra nogami, kilka pewnie złapanych piłek i to wszystko, co można powiedzieć o jego występie.


Roberto
Ocena: 7/10

Najlepszy z bloku defensywnego. Widać, że tydzień wolnego bardzo dobrze mu zrobił. Mógł zregenerować się po odniesionej kontuzji i od samego początku grał na wysokich obrotach. Stwarzał przewagę na prawym skrzydle, a jego kilka wymian piłek z Messim mogła robić wrażenie. Szkoda, że nie był nieco bardziej efektywny w swoich dograniach, ale i tak należał do wyróżniających się zawodników.


Mascherano
Ocena: 6,5/10

Jego największym problemem, tak jak w przypadku ter Stegena i Umtitiego, był znikomy napór ze strony rywala. Interweniować musiał naprawdę rzadko, ale z reguły robił to bardzo poprawnie. To też znamionuje najlepszych zawodników – zachował koncentrację, mimo że przez większość część spotkania mógł tylko przyglądać się, jak futbolówkę rozgrywają jego koledzy.


Umtiti
Ocena: 6,5/10

Znakomicie uzupełniał się z Mascherano, ale po raz kolejny powtórzymy jedną kwestię – poziom prezentowany przez Granadę. Jeśli była okazja, starał się podłączyć do akcji ofensywnych, ale nie podejmował zbędnego ryzyka. Na uwagę zasługuje 96-procentowa celność podań, co przy 120 próbach musi robić wrażenie. Czekamy na więcej, naprawdę może to być najlepszy piłkarz na swojej pozycji na świecie.


Digne
Ocena: 6,5/10

W meczu z tak cofniętym rywalem oczekiwalibyśmy nieco więcej od Lucasa w ofensywie. Duża jednak w tym wina Neymara, który często jakby nie zauważał wysiłków Francuza. Kilka razy aż się prosiło, by Digne został uruchomiony. Jak wtedy zachowałby się nowy zawodnik Blaugrany, nie wiemy, ale miałby okazje na podreperowanie statystyki celnych zagrań w pole karne. Jeśli chodzi o atak, to jego jedna z większych bolączek. W destrukcji bez zarzutu.


Rakitic
Ocena: 6,5/10

Dobry mecz Chorwata. Tym razem zagrał nieco bardziej cofnięty niż zazwyczaj, ale ta zmiana nie przyniosła szkód drużynie. Ivan cały czas ma problemy pod bramką rywala, bo w którymś meczu z rzędu nie potrafił skutecznie wykończyć dobrej sytuacji. Mimo to zaprezentował się na tyle dobrze, że Lucho może mu powierzyć podobne obowiązki w kolejnych meczach.


Denis-Suarez
Ocena: 5,5/10

Jeżeli Denis miał spowodować ból głowy u Lucho w kontekście obsady środka pola na mecz z City, to Hiszpanowi zdecydowanie się udało. Problem w tym, że występ byłego gracza Villarrealu był, łagodnie mówiąc, dyskretny. Brakowało otwierających podań, nie stwarzał sytuacji ani sobie, ani kolegom. Asekuracyjny, mało kreatywny, więc Enrique będzie musiał dalej szukać dopełnienia duetu Sergio-Rakitic.


Rafinha
Ocena: 7/10 (Zawodnik meczu)

Jednego w tym sezonie nie można odmówić Brazylijczykowi – w stu procentach wykorzystuje szanse, które daje mu Lucho. W sezonie ligowym zdobył już pięć bramek, a ta sobotnia dała drużynie trzy oczka. Mimo że nie wybijał się poziomem spośród kolegów, to jednak jego przewrotka okazała się kluczowa.


Messi
Ocena: 6,5/10

Jeden ze słabszych występów Argentyńczyka w tym sezonie. Zmasowana obrona Andaluzyjczyków spowodowała, że Leo nie miał mało okazji, aby oddać uderzenia na bramkę Ochoi. Tracił bardzo dużo piłek, niewiele razy obsługiwał kolegów podaniami, ale można powiedzieć, że i tak był najlepszy spośród tria MSN.


Luis Suarez
Ocena: 6/10

Pod koniec spotkania został zmieniony przez Paco Alcacera, co spowodowało u niego złość. Nie wiadomo, czy był to gniew spowodowany mizerną skutecznością, czy samym faktem zejścia z murawy. Fakt jest taki, że Urugwajczyk miał niewiele okazji, a jak już doszedł do jakiejś, to ją marnował, jak między innymi tę, kiedy uderzał piłkę głową z niewielkiej odległości i trafił wprost w Ochoę. Mimo słabszego dnia nadal prowadzi w klasyfikacji strzelców, wspólnie z Leo Messim.


Neymar
Ocena: 6/10

Chyba najbardziej irytujący piłkarz na boisku podczas sobotniego meczu. Niby aktywny, niby miał duże znaczenie przy golu, ale jednocześnie miał ponad 10 strat, a mimo to cały czas próbował dryblingów między wieloma piłkarzami Granady. Nie układała mu się współpraca z Digne’em, który otrzymywał od Brazylijczyka niewiele piłek. Na dodatek dostał niepotrzebną żółtą kartkę za przepychankę z Vezo na murawie, którą kontynuował w tunelu prowadzącym do szatni.


Rezerwowi:

Gomes
Ocena: 5/10

Otrzymał od Lucho 20 minut – w ich czasie nic nie zepsuł, ale też nie pokazał nic nadzwyczajnego, czyli podtrzymał swoją średnią ze spotkań w tym sezonie. Na razie Portugalczyk nie pokazuje pełni możliwości w Barcelonie i wydaje się, że nie wybiegnie w pierwszej jedenastce na mecz z Manchesterem City.


Alcacer
Ocena: -

Popisał się jednym świetnym zagraniem do Leo Messiego, ale to jeszcze zbyt mało, by zasłużyć na jakąkolwiek ocenę. Potrzebuje więcej minut.