Oceny piłkarzy Barcelony za mecz z Levante

Męczyła się Barcelona w niedzielne południe z czerwoną latarną ligi, Levante. Ostatecznie Blaugrana uporała się z rywalem i wygrała na jego stadionie 2:0. Jak spisali się podopieczni Luisa Enrique? Zapraszamy na oceny!

bravo

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 Kuba Łokietek: 7/10

Zachowywał czujność podczas celnych uderzeń Levante, ale w sumie dużo ich nie było (3). W najlepszej sytuacji dla Levante z pomocą przyszedł mu zaś słupek. Chilijczyk może na ogrom pracy nie narzekał, ale był pewnym punktem drużyny, dając swoim partnerom spokój i pewność, że za swoimi plecami mają takiego fachowca.


alves

Hubert Bochyński: 2/10 Ogólna Ocena: 2,5/10 Kuba Łokietek: 3/10

Dani momentami grał tak jakby był specjalnym agentem gospodarzy i ich dwunastym graczem, grającym w stroju Barcelony. W pierwszej połowie fatalny – Morales robił z nim na skrzydle co chciał, mijał go w zasadzie przy każdej możliwej okazji. Brazylijczyk problemy miał także z Rossim. A ofensywa? Lepiej nie mówić, zero efektywności. Walenckie słońce nie za bardzo mu służyło.


pique

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5/10 Kuba Łokietek: 5/10

Nie miał łatwego zadania, bo oprócz własnych obowiązków musiał spoglądać w prawo i co chwilę asekurować Alvesa. Raz wychodziło mu to bardzo dobrze, ale czasami wręcz dopasowywał się do niego poziomem. Kilka złych i niepewnych interwencji oraz szybko złapana żółta kartka, która ograniczała go w późniejszej fazie meczu – nie najlepszy występ Gerarda.


mascherano

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 (ZM) Kuba Łokietek: 7/10

Najlepsze ogniwo linii obrony i… całego zespołu, co doskonale świadczy o tym, jak wyglądała niedzielna potyczka. Szefunio łatał wszystko co mógł, zarówno błędy kolegów ustawionych z prawej strony, jak i lewej oraz tych ze środka pola. Sam nie ustrzegł się drobnych pomyłek oraz przegranych pojedynków (zwłaszcza główkowych z Deyversonem), ale z reguły był ostatnią instancją Dumy Katalonii.


alba

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Kuba Łokietek: 6/10

Na pewno lepszy niż jego vis a vis z prawej flanki (co do trudnych zadań nie należało), ale także miał kłopoty z nieźle atakującymi graczami Levante. Widać było braki zwłaszcza pod względem fizycznym, gdy przeciwnicy często okazywali się po prostu silniejsi. Nieźle było także z przodu, gdzie stwarzał przewagę i dawał alternatywę partnerom. Plus za asystę przy samobóju Navarro.


sergiroberto

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 5,5/10 Kuba Łokietek: 5/10

Obchodzący urodziny wychowanek tym razem zastąpił Sergio Busquetsa. Do poziomu starszego kolegi trochę mu brakuje, ale Hiszpan może być zadowolony, ponieważ po raz kolejny udowodnił swoją przydatność i uniwersalność. Kilka razy potrafił wrócić za rywalem i odebrać mu piłkę, a także wprowadzić futbolówkę do gry. Wraz z wejściem Busiego powędrował nieco wyżej i tam także starał się jak mógł.


rakitic

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Kuba Łokietek: 6/10

Przyzwoity mecz Ivana. Przez brak Busquetsa Chorwat często angażował się w odbiór piłki i przez to rzadziej widywaliśmy go w ofensywie. Zaliczył trzy dobre interwencje, ale to za mało, żeby można było powiedzieć, że to taki Rakitic, jakiego chcemy oglądać.


iniesta

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Kuba Łokietek: 6/10

To on miał być motorem akcji ofensywnych w pomocy i rzeczywiście nim był. Może nie w takiej ilości, jakiej byśmy sobie życzyli, ale do kapitana nie można mieć większych zastrzeżeń. Powinien mieć na koncie asystę przy prawidłowej bramce, jaką zdobył Messi, ale arbiter postanowił mu zabrać tę przyjemność. Kilka razy w swoim stylu przetrzymywał piłkę i kontrolował tempo akcji.


messi

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Kuba Łokietek:6/10

Dyskretny występ Argentyńczyka. Pojawił się w zasadzie na początku spotkania, kiedy arbiter anulował mu gola i na samym końcu, gdy zanotował już prawidłową asystę przy golu Suareza. W końcówce wyprowadził jeden szybki kontratak, ale jego starania zmarnował Neymar. Widać było oszczędność w grze Leo, co może nie jest dobrym znakiem, ale chociaż zachowuje siłę na ważne spotkania w lutym.


suarez

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Kuba Łokietek: 6/10

Gdyby nie bramka, to ocena z pewnością byłaby niższa. Suarez grał z podobną intensywnością co Messi i na dodatek zmarnował bardzo dobrą szansę po podaniu Neymara. Zrehabilitował się na sam koniec, ale to nie zmienia faktu, że od Urugwajczyka oczekujemy znacznie więcej. Przynajmniej swoim trafieniem wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji Pichichi i to jedyny plus, jaki El Pistolero zgarnia za mecz z Levante.


neymar

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5/10 Kuba Łokietek: 5/10

Brazylijczyk był najczęściej znajdującym się przy piłce piłkarzem spośród tria MSN, ale paradoksalnie był jego najsłabszym ogniwem. Często spowalniał szybkie akcje Barcelony, wdawał się w dryblingi z wieloma zawodnikami i zaliczał przez to mnóstwo strat. Musiał się wielokrotnie mierzyć z paroma rywalami jednocześnie i tym razem jego zwody nie robiły wrażenia na szczelnej obronie Levante. Raz udało mu się dobrze wyłożyć piłkę Suarezowi, ale ten nie zrobił pożytku z tego zagrania. Mecz do zapomnienia dla Neymara.


REZERWOWI:

busquets

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Kuba Łokietek: 6/10

Wystąpił jako zmiennik, a na placu gry pojawił się jedynie na nieco ponad 20 minut. Przez ten czas zanotował pięć odbiorów i wniósł parę pozytywów do gry Barcelony. Nastąpił porządek w środku pola, choć też nie przeceniajmy wejścia defensywnego pomocnika. Była to po prostu odpowiednia zmiana, aby zyskać trochę spokoju w środku pola.


12483830_10204147576164397_1439773845_n

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5/10 Kuba Łokietek: 5/10

Luis Enrique dał Hiszpanowi kwadrans, a ten wykorzystał swój czas na pewno lepiej niż Alves, który grał znacznie dłużej. Często widzieliśmy go w ofensywie, choć nie zdołał stworzyć zagrożenia po żadnym z dośrodkowań lub rajdzie wzdłuż linii. Zanotował jedną głupią stratę, ale przytomnie powrócił za zawodnikiem Levante i uniemożliwił mu przeprowadzenie rajdu.