Oceny piłkarzy Barcelony za mecz z Valencią

Nie wiemy, czy taki scenariusz wymyśliłby ktokolwiek na świecie. Po totalnym rollercoasterze Barcelona pokonała ostatecznie Valencię 3:2, jednak nie wszyscy gracze spełnili oczekiwania. Jak spisali się poszczególni piłkarze? Zapraszamy na oceny!

TerStegen
Ocena: 6,5/10

Przy obu golach Valencii nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Poza tym grał bez zarzutu, w kilku przypadkach pewnie interweniował. Na duży plus interwencja z końcówki pierwszej połowy, choć wydatnie pomógł mu Dani Parejo, który za daleko wypuścił sobie piłkę. Niemniej, uratował wówczas drużynę przed golem do szatni, który całkowicie mógł zmienić optykę spotkania. W grzę nogami regularny.


Mascherano
Ocena: 6/10

Widać było, że 90 minut w tak intensywnym meczu nawet po krótkim rozbracie to duży wysiłek. W końcówce Sergi wyglądał na bardzo zmęczonego, co odbijało się na jego grze – z każdą minutą coraz więcej było błędów i niedociągnięć – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Wystarczy przypomnieć sytuację Naniego, który mógł zamknąć mecz i dać Valencii trzy oczka – wówczas to właśnie prawy obrońca go nie upilnował. Miejmy nadzieję, że podczas tygodniowego odpoczynku naładuje akumulatory, bo zespół bardzo go potrzebuje.


Mascherano
Ocena: 6,5/10

Cała linia obrony miała swoje wzloty i upadki, a Javier nie był pod tym względem wyjątkiem. Zganić możemy go zdecydowanie za sytuację Parejo z końcówki pierwszej części, gdy niepotrzebnie zbiegł do Umtitiego, zostawiając za swoimi plecami ogromną przestrzeń. W bramki rywali bezpośrednio zamieszany jednak nie był. Mimo wszystko pod nieobecność Pique pozostali stoperzy muszą być jeszcze bardziej skoncentrowani.


Umtiti
Ocena: 6,5/10

Podobnie do swojego kolegi ze środka obrony. Wyglądał znów na najpewniejsze ogniwo katalońskiej defensywy, ale mimo to i on nie ustrzegł się kilku drobnych błędów. Samuel udowodnił jednak po raz kolejny, że jego transfer może być strzałem w dziesiątkę. Spokój i opanowanie w tak młodym wieku na jego pozycji zdarzają się niezwykle rzadko. Oby tak dalej.


Digne
Ocena: 5/10

W pierwszej części Cancelo robił z nim, co chciał. Kilka razy Portugalczyk niebezpiecznie minął Lucasa i od razu stworzył przewagę na skrzydle. Na szczęście żadna z takich akcji nie zakończyła się bramką. Po zmianie stron jego bezpośrednim rywalem został Munir – z nim było nieco lepiej, ale Francuz i tak został wmieszany w obie bramki gospodarzy. Pierwsza padła po akcji jego stroną, co jużgo obciąża. Z kolei przy drugiej źle wybijał głową, podając piłkę wprost do Naniego, który następnie zanotował asystę. Oczekujemy znacznie lepszej gry.


Busquets
Ocena: 5/10

Nie wiemy, co się dzieje z formą Busiego, ale jeśli poznamy odpowiedź, od razu podzielimy się nią z Luisem Enrique. Kolejny bardzo słaby mecz Sergio. Na ten moment Hiszpan wygląda tak, jakby potrzebował przynajmniej dwóch tygodni odpoczynku i nowego okresu przygotowawczego. Oczywiście, co jakiś czas popisuje się zagraniami odpowiadającymi jego potencjałowi, ale generalnie w jego grze dominuje opieszałość i ociężałość. Tydzień przerwy dobrze zrobi wszystkim, głównie jemu. Zwłaszcza że jako jedyny nie ma nautralnego zmiennika w drużynie.


Rakitic
Ocena: 4/10

Nerwy zjadły go już w tunelu. Był bardzo niepewny w swoich poczynaniach, błędy popełniał nawet w przyjęciu futbolówki. To właśnie od jego straty rozpoczęła się pierwsza z sytuacji bramkowych dla drużyny gospodarzy. Co więcej, dosłownie kilka minut później złamał linię spalonego, co bez problemu wykorzystał jeden z jego byłych klubowych kolegów. Jak widać, praktycznie za nic nie można go pochwalić. Został słusznie zmieniony przez trenera na dwadzieścia minut przed zakończeniem meczu.


Iniesta
Ocena: -

Niestety, kapitan musiał opuścić plac gry już po 14 minutach i prawdopodobnie w tym roku na boisku go już nie zobaczymy.


Messi
Ocena: 8/10 (Zawodnik meczu)

Ponownie stanął na wysokości zadania, prowadząc zespół do zwycięstwa. Jak na lidera przystało, często cofał się do tyłu, by wspomóc swoich kolegów w konstruowaniu kolejnych ataków. Dwadzieścia minut po rozpoczęciu gry wziął sprawy w swoje ręce i już w charakterystyczny dla siebie sposób zwiódł defensorów rywali, po czym strzałem po ziemi skierował piłkę do bramki. Nie zawiódł także w kluczowym momencie spotkania, kiedy to przyszło mu wykonać rzut karny na wagę trzech punktów.


Luis Suarez
Ocena: 7/10

Kiedy tylko otrzymywał futbolówkę pod nogi, natychmiast stwarzał zagrożenie pod bramką gospodarzy. Niemniej jednak pierwszej połowy z pewnością nie będzie mógł zaliczyć do udanych. Wówczas zmarnował bowiem dwie stuprocentowe sytuacje, za każdym razem będąc zmuszonym do uznania wyższości Diego Alvesa. Zrekompensował się jednak po przerwie. Doprowadził do wyrównania stanu rywalizacji, a tuż przed ostatnim gwizdkiem w tym spotkaniu gwizdkiem sędziego wywalczył rzut karny. Dobry z plusem.


Neymar
Ocena: 6/10

Wczoraj rozegrał swój setny występ w lidze hiszpańskiej. W trakcie pierwszej części gry był jednym z najaktywniejszych zawodników na boisku, dryblował, stwarzał okazję swoim partnerom, a gdyby większą skutecznością popisał się Luis Suarez, zaliczyłby asystę. Po przerwie troszkę spuścił z tonu, momentami będąc bezradnym w starciach z Joao Cancelo. Cóż, jeszcze trochę będzie musiał poczekać, zanim po raz pierwszy w swojej karierze trafi do siatki Valencii. 


Rezerwowi:

Rakitic
Ocena: 6,5/10

Już czternaście minut po rozpoczęciu gry musiał podnieść się z ławki rezerwowych. Był bardzo aktywny w rozegraniu piłki i kilkukrotnie dobrze obsługiwał swoich kolegów i napędzał przy tym kolejne ataki zespołu. Tuż po rozpoczęciu drugiej części gry powinien zdobyć bramkę, lecz dobijając uderzenie Neymara w stuprocentowej sytuacji trafił w poprzeczkę. Kilkanaście minut później wpisał się jednak do meczowych statystyk, kiedy to asystował przy wyrównującej stan rywalizacji bramce Luisa Suareza.


Mathieu
Ocena: 5,5/10

Wraz z pojawieniem się Denisa na murawie zmieniło się nieco ustawienie. Hiszpan zajął miejsce na prawym skrzydle. Nie można mu odmówić ambicji i chęci włączenia się w rozegranie akcji, ale wielokrotnie był przez partnerów zwyczajnie pomijany. W efekcie niewiele jego kontaktów z piłką mogło nieść ze sobą jakiekolwiek zagrożenie pod bramką Alvesa, większość grana była do najbliższego. Pod nieobecność Iniesty może otrzymać nieco więcej szans i mamy nadzieję, że je w pełni wykorzysta.