Oceny piłkarzy Barcelony za mecz ze Sportingiem

Barcelona urządziła sobie kolejną goleadę w wyjazdowym spotkaniu i pokonała Sporting Gijon aż 5:0. Jak oceniliśmy poszczególnych zawodników za tę manitę? Zapraszamy!

TerStegen
Ocena: 6/10

Nie miał zbyt wiele pracy. Głośniej o niemieckim golkiperu zrobiło się tylko w dwudziestej minucie gry, kiedy to złapał piłkę poza polem karnym, prokurując tym samym rzut wolny dla drużyny gospodarzy. Niemniej jednak nie wpłynęło to zbytnio na jego końcową ocenę.


Roberto
Ocena: 9/10 (Zawodnik meczu)

Hiszpan jest prawdziwym objawieniem ostatnich miesięcy i tym razem tylko potwierdził swoją dobrą dyspozycję, bezapelacyjnie zgarniając tytuł zawodnika meczu. Żadnym zarzutom nie podlegała jego gra w obronie, a z zawodnikami bloku ofensywnego rozumiał się praktycznie bez słów. Już pół godziny po rozpoczęciu zawodów zanotował asystę, kiedy to z prawej strony dośrodkował wprost na głowę Rafinhi. W drugiej połowie ponownie zapisał się w protokole meczowym, tym razem jego dogranie wykorzystał Arda Turan.


Pique
Ocena: 7,5/10

Kiedy jest w formie, nie ma sobie równych. Właśnie dzięki niemu drużyna zachowała czyste konto. Zawsze był na swoim miejscu i wykonał kilka świetnych odbiorów, emanując przy tym pewnością siebie. Na plus należy mu także zapisać dokładność podań na poziomie dziewięćdziesięciu procent. Piquenbauer w najlepszej z możliwych wersji.


Mathieu
Ocena: 6,5/10

Francuz ma za sobą najlepszy występ od co najmniej kilku tygodni. Co prawda na początku spotkania pod wysokim pressingiem rywali popełnił kilka niewymuszonych błędów, lecz z biegiem czasu wskoczył na o wiele wyższe obroty, świetnie uzupełniając się z partnerami z defensywy. Po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy zdobył bramkę, jednak chwilę później ku górze powędrowała chorągiewka sędziego liniowego.


Digne
Ocena: 6,5/10

Solidny występ. O ile w ofensywie, podobnie, jak w poprzednich spotkaniach, wypadł dość blado, o tyle w defensywie pozostawał praktycznie bezbłędny. Taki konkurent jest dla Jordiego Alby jak najbardziej potrzebny. Oby tylko z meczu na mecz prezentował się trochę odważniej.


Busquets
Ocena: 6,5/10

Takie spotkania są bardzo niewdzięczne dla Busquetsa. Rywal, który ogranicza się praktycznie wyłącznie do defensywy, rzadko tworząc niezłe okazje, to idealna okazja do utraty koncentracji i czujności. Na szczęście takie momenty zdarzały mu się naprawdę rzadko. Nie było potrzeby pokazywać pełni swoich wielkich umiejętności, wystarczyło grać bardzo ekonomicznie, by pomóc drużynie.


Gomes
Ocena: 6,5/10

W pierwszej części bardzo aktywny. Oddał dwa strzały, które niestety były niecelne. Poza tym szukał partnerów inteligentymi zagraniami i był bliski asysty, jednak Suarez nie zdobył gola. Nieco gorzej było po przejściu na pozycję defensywnego pomocnika, na której Portugalczyk musi jeszcze potrenować, ale takie spotkania to idealny moment, by taki wariant wypróbować. Czekamy na jeszcze więcej.


Turan
Ocena: 7,5/10

Kto wie, czy nie był to jego najlepszy występ na pozycji środkowego pomocnika w Barcelonie. Już od początku spotkania intensywność i efektywność jego gry stały na najwyższym poziomie. Świetna asysta przy pierwszym golu Luisa Suareza oraz bramka głową to tylko liczby, które potwierdzają dobre zawody w jego wykonaniu. Wydaje się, żę Turek zażegnuje powoli wszystkie problemy i wraca do bardzo dobrej dyspozycji.


Rafinha
Ocena: 7,5/10

Kolejny pozytywny mecz w wykonaniu Alcantary. Nie był to na pewno poziom Messiego, ale nie dało się też odczuć jakiejś wielkiej różnicy na boisku. Bramka zdobyta w drugim meczu z rzędu na pewno jeszcze poprawi jego notowania u Luisa Enrique, ale nie to było kluczowe. Głównym zadaniem Brazylijczyka było tworzenie sytuacji partnerom i z tego wywiązał się także bardzo przyzwoicie. Możemy spodziewać się następnych szans dla niego w najbliższej przyszłości.


Luis Suarez
Ocena: 6,5/10

Mecz z cyklu “strzelić, zrobić swoje i zapomnieć”. Bardzo ważne było to, że Urugwajczyk napoczął rywala i drużynie grało się dzięki temu łatwiej. Chwilę później zachował się jednak bardzo egoistycznie, strzelając w niezłej sytuacji w boczną siatkę. Mniej było go widać w ataku pozycyjnym, raczej szukał sobie przestrzeni w okolicach pola karnego. Raz udawało się to bardziej, raz mniej. Generalnie solidny występ, ale bez fajerwerków.


Neymar
Ocena: 8/10

Można narzekać na ogromną liczbę strat, jakie zaproponował nam Brazylijczyk, ale z drugiej strony to on był głównym motorem napędowym i kreatorem gry zespołu. Sam zdobył dwie bramki (a mógł nawet trzy – strzał w słupek w końcówce), a ponadto maczał palce przy dwóch innych trafieniach. Starał się zastąpić Messiego jak najlepiej potrafi i długimi fragmentami mu się to udawało. Można oczekiwać od niego równej gry na przestrzeni całego spotkania, a nie tylko zrywów, ale wobec takiego rywala nie będziemy się o to czepiać.


Rezerwowi:

Denis Suarez
Ocena: 7/10

Mimo że przebywał na boisku tylko dwadzieścia minut, zdążył się wszystkim pokazać z dobrej strony. Przy piątej bramce zanotował bowiem asystę, posyłając prostopadłą piłkę w kierunku Neymara.


Alcacer
Ocena: 6/10

Za wszelką cenę starał się zdobyć debiutancką bramkę, Niewiele zabrakło, by w końcu się przełamał, lecz po jednym z dośrodkowań skierował futbolówkę w poprzeczkę. W kilku pozostałych sytuacjach próbował pokazać się kolegom, ale ci wybierali inne opcje ataku.