Oceny piłkarzy Barcelony za rewanż z Athletikiem

Nie było łatwo, choć Barcelona postawiła drugi krok na drodze do półfinału Pucharu Króla i zameldowała się w najlepszej czwórce tych rozgrywek. Jak w wygranym 3:1 spotkaniu spisali się podopieczni Luisa Enrique? Zapraszamy na oceny!

terstegen

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 6,5/10 Piotr Sturgulewski: 6/10

Dość szybko musiał przełknąć gorzką pigułkę związaną z utratą bramki, choć ponosi za nią minimalną odpowiedzialność. W pozostałych sytuacjach interweniował bez zarzutu, bardzo pewnie. Na pochwały zasługują zwłaszcza wyjścia po stałych fragmentach gry, gdy doskonale uprzedzał atakujących rywali. Gra nogami idealna nie była, ale przyczepić się do niej nie można.


alves

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Piotr Sturgulewski: 6/10

Poprawne zawody w jego wykonaniu, choć zdarzały się niepokojące przestoje. W pierwszych fragmentach miał mnóstwo kłopotów z pressingiem Basków, przez który nie potrafił dobrze wyprowadzić futbolówki. Kilka razy zawiódł także w kryciu, choć nie miało to większych konsekwencji. Brawa za drugą połowę, przede wszystkim za poprawę w grze ofensywnej i asystę przy golu Pique oraz kluczową, ofiarną interwencję, gdy w ostatniej chwili uprzedził Sabina.


pique

Hubert Bochyński: 8/10 (ZM) Ogólna Ocena: 8/10 Piotr Sturgulewski: 8/10

Kapitalny mecz Hiszpana. Był najjaśniejszą postacią linii obrony, a długimi fragmentami nawet całej ekipy. To on mobilizował kolegów do walki po dość słabym początku meczu oraz podrywał kibiców do głośniejszego i bardziej zdecydowanego dopingu. Lider zespołu, który potrafił także znaleźć się pod bramką rywala. Dwie pierwsze próby były minimalnie nieskuteczne, ale trzecią z nich wykończył perfekcyjnie.


vermaelen

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5/10 Piotr Sturgulewski: 5/10

Średni występ Belga. Nie popełnił tak kardynalnego błędu jak w Maladze, ale i tak grał bardzo niepewnie, stwarzając okazje dla podopiecznych Ernesto Valverde. Miał problemy zarówno w odbieraniu futbolówki, jak i jej wyprowadzaniu. Były stoper Arsenalu nie może wrócić do dobrej dyspozycji.


mathieu

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5/10 Piotr Sturgulewski: 5/10

Zaczął najgorzej jak mógł – to jemu uciekł Inaki Williams, który chwilę później zdobył pierwszego w tym meczu gola. Ciemnoskóry zawodnik Athleticu dał mu się zresztą we znaki jeszcze kilkukrotnie w pierwszej części. Z biegiem czasu Francuz radził sobie jednak coraz lepiej, a nawet brał udział w akcjach ofensywnych, dając Neymarowi alternatywę do gry. Mimo to, zestawiając oba fragmenty, tylko ocena wyjściowa.


mascherano

Hubert Bochyński: 5/10 Ogólna Ocena: 5,5/10 Piotr Sturgulewski: 6/10

Także Argentyńczyk może sobie środowe starcie podzielić na dwie fazy. Pierwsza to napór Basków, podczas którego Szefunio miał spore problemy z zatrzymywaniem akcji rywala. Jednak gdy inicjatywę przejęła Barca, było już znacznie lepiej. Dobrze było także po zmianie pozycji, gdy zajął miejsce obok Gerarda Pique. Choć także wtedy nie obyło się bez błędów – sytuacja z Aritzem Adurizem i wygrana w indywidualnym pojedynku snajpera z Kraju Basków nie powinna mieć miejsca.


rakitic

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Piotr Sturgulewski: 6/10

Chorwat w porównaniu do poprzednich spotkań nieco spuścił z tonu. Co prawda w pierwszej połowie, kiedy to skupiał się głównie na zadaniach defensywnych, kilkukrotnie ratował skórę swoim kolegom z pierwszej linii, ale niczym nie zabłysnął w dalszej części meczu, gdy to drużyna odważniej wyszła do przodu. Zarzucić mu też można kilka niedokładnych zagrań, lecz one na szczęście nie pociągnęły za sobą konsekwencji.


sergiroberto

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7/10 Piotr Sturgulewski: 7/10

Zdecydowanie najjaśniejsza postać środka pola. Hiszpan we wczorajszym spotkaniu zagrał na swoim poziomie, imponując przy tym kreatywnością w rozgrywaniu futbolówki. Często włączał się w akcje ofensywne, a po jednym z jego zagrań obrona gości została zupełnie rozmontowana, dzięki czemu Blaugrana zdobyła swoją pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Na tym jednak nie spoczął i w samej końcówce asystował przy trafieniu ustalającym końcowy wynik. Bez jego udziału w tym meczu o zwycięstwo byłoby o wiele trudniej.


messi

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6/10 Piotr Sturgulewski:6/10

Poziomem upodobnił się trochę do swojego partnera ze środka ataku. Rzadko dochodził do piłki, ale gdy już to robił, to niczym nie zaskakiwał, dlatego też defensorzy z północy Hiszpanii szybko się z nim rozprawiali. Argentyńczyk tymi zagraniami na szczęście się nie przejął i podwyższył swoją notę, zaliczając asystę przy jednej z bramek. Najlepszy piłkarz świata próbował także samemu zagrażać bramce gości, lecz niewiele z tego wychodziło. Miejmy nadzieję, że w zbliżającym się spotkaniu z Atletico Madryt ujrzymy lepiej dysponowanego Leo Messiego.


suarez

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6,5/10 Piotr Sturgulewski: 7/10

Na początku był zupełnie niewidoczny, lecz z biegiem czasu się rozkręcał, co było widać gołym okiem. Największe oklaski od publiczności otrzymał w pięćdziesiątej drugiej minucie, kiedy wykazał się instynktem napastnika i w idealnym momencie odnalazł się w polu karnym rywali, bez problemów zdobywając gola bardzo ważnego w kontekście całego dwumeczu. Co ciekawe, było to już trzydzieste trafienie urugwajskiego snajpera w tym sezonie.


neymar

Hubert Bochyński: 7/10 Ogólna Ocena: 7,5/10 Piotr Sturgulewski: 8/10 (ZM)

Ozdobą rewanżowego pojedynku były właśnie jego konfrontacje z zawodnikami gości. Brazylijczyk, dryblując, na ogół wychodził z nich zwycięsko, ale momentami dopisywał na swoje konto niepotrzebne straty. Brał na siebie ciężar gry, często zagrażając bramce gości, choć zbyt często zamiast strzału decydował się na poszukiwania kontaktów z nogami baskijskich defensorów. Faulu nie próbował już wymusić w dziewięćdziesiątej pierwszej minucie, gdy w pięknym stylu skierował piłkę pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Iago Herrerina.


REZERWOWI:

busquets

Hubert Bochyński: 6/10 Ogólna Ocena: 6,5/10 Piotr Sturgulewski: 7/10

Dobra zmiana Sergio. Defensywny pomocnik wprowadził w szeregi swojej druzyny tak bardzo potrzebny spokój oraz równowagę. Jego chłodna głowa pozwoliła kontrolować przebieg zdarzeń na boisku.