Oceny redakcji po meczu z Celtą

2013-03-30_CELTA-BARCELONA_11-Optimized.v1364672445

O meczu z Celtą będziemy chcieli szybko zapomnieć. To spotkanie było zdecydowanie najgorszym występem Barcelony w sezonie. Ci, co oglądali mecz, chyba domyślają się jakie będą te oceny.

Skala 1-10

Jose Pinto – 6

Rezerwowy golkiper uratował nam dziś tyłek. Nie dość, że miał przed sobą jedenastu rywali,  to na dodatek pracę utrudniali mu nasi obrońcy. Znakomitą interwencją popisał się przy “kiksie” Pique, i przy dobitce jednego z napastników. Nie można go winić za żadną z bramek.

Dani Alves – 4

Jak zwykle, angażował się w grę ofensywną, lecz przez to zaniedbywał obowiązki w defensywie, których w tym meczu miał sporo. Na prawym skrzydle nie dogadywał się zbytnio z Alexisem. Ogólnie rzec biorąc jego gra nie wniosła wiele, ślepe wrzutki w pole karne to za mało.

Gerard Pique – 2,5

Ostatnio opublikowaliśmy wpis o tym, że Shakira reklamowała swoje perfumy w Paryżu. Pique ewidentnie się czegoś nawciągał, niekoniecznie zapachów od swojej partnerki. Katastrofalna gra, zupełny brak porozumienia z Bartrą. Strach pomyśleć, co zrobi Ibra we wtorek, jeśli taką samą formę Hiszpan zaprezentuje w zbliżającym się spotkaniu przeciwko PSG.

Marc Bartra – 3,5

Był to pierwszy mecz młodego stopera od pierwszej minuty w ligowym sezonie. Szansa dana przez los nie została jednak do końca wykorzystana. Mimo że nie dawał sobie rady ze słabym Parkiem Chu Youngiem, to Tito Vilanova nie powinien się zrażać. Bartra potrzebuje minut i mecz taki jak ten jest z pewnością ważną lekcją.

Montoya – 5

Martin, w przeciwieństwie do kolegi z drugiej strony obrony, wykonywał starannie swoje zadania w tyłach. Augusto Fernandez próbował “wybiegać” młokosa, lecz kondycja Montoi była bardzo dobra. W sytuacjach 1 na 1 wykazywał się instynktem defensora.

Alex Song – 5

Cieszyć może, że Alex próbował pomóc kolegom z przodu, czyli wykonywał coś, czego wcześniej się bał, lecz kiedy trzeba było wykonać decydujące podanie, to obrońcy Celty bez problemu czytali jego zamiary.

Thiago – 4

Wykazał się kilkoma niekonwencjonalnymi zagraniami, lecz – nie wiadomo dlaczego – grał bardzo defensywnie. Przejmował piłkę, lecz nie starał się być “mózgiem zespołu” jak Xavi. Jego podania były spóźnione, przez co napastnicy dostawali piłki już na pozycjach spalonych.

Cesc Fabregas – 4

Tak samo jak Thiago, nie próbował rozgrywać piłki, grał dosyć wstydliwie. Nie narzucał grze tempa, co zaważyło na tak niskiej ocenie. W Arsenalu był on liderem i kapitanem, lecz w Barcelonie Fabregas nie może zostać liderem środka pola.

Cristian Tello – 6

Co z tego, że umie on tylko jeden “zwód”, czyli wypuszczenie piłki przed siebie. Tello – wraz z Messim – zapewnił nam w ten wczesny wieczór punkt. Wykończenie przy golu niczym Thierry Henry, a asysta ZNA-KO-MI-TA. Brawo, brawo, brawo! Oby więcej taki występów.

Leo Messi – 6

Messi nas przyzwyczaił do tego, że jeśli gra słabo, to i tak strzela. Świetne podanie do Tello przy golu na 1-1 oraz to on bardzo dobrym podaniem obsłużył wspomnianego wcześniej piłkarzy, który sekundę później wyłożył mu piłkę jak na tacy.

Alexis Sanchez – 4

Już mieliśmy nadzieję na to, że Alexis łapie formę, a tu takie niemiłe zaskoczenie. Schodził do środka, przez co robił dziurę na skrzydle. Jego próby dryblingów szybko spalały na panewce, gdyż obrońcy Celty łatwo przechwytywali piłkę. Poza tym dawał łapać się na spalone przy prostopadłych piłkach.

***

Zmiennicy:

Andres Iniesta – 6

Jego wejście ożywiło środek pola. Odkąd był na boisku, Barcelona próbowała grać ofensywnie i to z dobrym skutkiem. Niestety jego wejście było o kilka(naście) minut za późno.

David Villa – 5

Ciężko cokolwiek powiedzieć o jego występie. Wszedł, pobiegał, zszedł. Tak jak Sanchez próbował dryblować, lecz nie wychodziło mu to najlepiej. Brak Xaviego oraz mała ilość minut sprawiła, że tego meczu David nie uzna za udany.

Sergio Busquets – -

Grał za krótko, aby go ocenić.