Oceny wg redakcji po meczu z Sevillą

FBL-ESP-LIGA-BARCELONA-SEVILLA

FC Barcelona zwyciężyła po dość emocjonującym spotkaniu z Sevillą, 2:1. Po pierwszej połowie można było mieć deja vu z pojedynku z AC Milanem, jednakże w drugiej odsłonie niektóre sprawy udało się naprawić. Którzy piłkarze zawiedli, a którzy zagrali najlepiej? Jeśli nie oglądaliście tego meczu, to wybór MVP może Was nieco zaskoczyć.

Victor Valdes – 5

Przy bramce gości nie miał zbyt dużo szans, a przy innych sytuacjach bronił pewnie. Jedenasty mecz z rzędu bez czystego konta to po części jego zasługa oraz kiepskiej defensywy.

Martin Montoya – 4

Ospale, bez szaleństwa i błysku. Z jednej strony, w porównaniu do Alvesa, można było mieć więcej pewności, że Marc zdoła wrócić szybciej na swoją połowę. Jednakże w defensywie również powodował przyspieszone bicie serca u cules.

Gerard Pique – 5

Jego ucieczki w pole karne rywali to jego firmowe zagranie, ale jest ono sensowne głównie w trakcie remisu lub porażki, a nie przy stanie korzystnym. W ofensywie nie wniósł dodatkowej jakości, a gdy nadbiegała kontra Sevilli, to zamiast Pique musiał bronić Alex Song. Andaluzyjczycy posiadali wówczas przewagę liczebną, która w takim momencie nie powinna mieć miejsca. Na dodatek bramka dla Sevilli to w dużej mierze jego wina.

Javier Mascherano – 5

Podobnie jak u Gerarda – bramka na 1:0 dla gości to również zasługa “El Jefecito”. Defensywa Barcelony była tak nieszczelna, że niemal każda kontra Sevilli to była bardzo realna szansa na gola. Tylko słaba skuteczność Negredo i jego kolegów uratowała tyłek obronie “Blaugrany”. Na plus można zaliczyć dobrą interwencję pod koniec spotkania i świetne rozegranie do Tello.

Dani Alves – 6

Taktyka Roury i Vilanovy była taka, aby Alves miał niemalże całą prawą stronę wolną dla siebie. Niestety zbyt często bywało tak, że brakowało jednego obrońcy w trakcie ataków Andaluzyjczyków. Plus należy mu się za doskonałą asystę przy bramce Villi.

Alex Song – 7 (Zawodnik meczu)

Bardzo dobry mecz Kameruńczyka, prawdopodobnie najlepszy w barwach Barcelony. Doskonale czyścił ewentualne kontry rywali, dobrze rozgrywał i był spokojny oraz opanowany. Potrafił również zrobić parę kroków z piłką do przodu, wbiec między rywali i nie stracić futbolówki. Nic dziwnego, że Busquets nie zmienił właśnie jego, a Davida Villę.

Thiago – 3,5

Grał tak, jakby robił to za karę. Zero pomysłowości i kreatywności. Jego podania były niecelne i słabe. To nie był ten Thiago, który ostatnio zaczął grać niczym doskonały, przyszły zmiennik Xaviego Hernandeza.

Andres Iniesta – 6,5

Jako jeden z nielicznych w pierwszej połowie miał ochotę do gry i starał się dryblingiem skonstruować nieprzewidywalną akcję dla Barcelony. Gdy inni grali wszerz boiska, ten próbował trochę w swoim stylu, niekonwencjonalnie i ciekawie. Zszedł w drugiej połowie, by ewentualnie nie nabawić się niczego złego przed wtorkowymi derbami.

Leo Messi – 6,5

Choć jego podania w pierwszej odsłonie były momentami tragiczne, to i tak był obok Iniesty najaktywniejszym zawodnikiem. Szkoda, że nie potrafił wykorzystać trzech rzutów wolnych. Cieszy również fakt, że to jego bramka okazała się zwycięska. Nie był to jednak najlepszy mecz Messiego w jego wykonaniu, gdyż miał sporo strat, a jego gra była dość nierówna.

David Villa – 6

Jego bramka ucieszyła podwójnie, bo komu jak komu, ale jemu gole się należą. Szkoda, że przez pierwsze 45. minut był niczym ninja i w ogóle nie było go widać na boisku, tak dopiero zmiana ustawienia i przesunięcie Davida na szpic ataku sprawiły, że “El Guaje” wykorzystał doskonałe podanie Alvesa w drugiej połowie. Przy golu na 2:1 ściągnął na siebie obrońców Sevilli, aby Messi mógł doprowadzić Barcelonę do zwycięstwa. Szkoda, że nie dograł całych 90. minut. Powinien zagrać od pierwszych minut w meczach z Realem i Milanem.

Alexis Sanchez – 4

Jak to powiedział kolega z redakcji: “Był jak kurczak w klatce z lwami”. Zagrał tylko pierwszą połowę i przez ten czas nie pokazał nic, oprócz bojaźliwych prób dryblingu. Na szczęście nie zmarnował żadnej stuprocentowej szansy.

***

Rezerwowi:

Cristian Tello – 6

Jego wejście na boisku ożywiło nieco atak Barcelony. Co prawda zaliczył asystę przy bramce Messiego, jednakże miał dwie okazje, gdzie po prostu trzeba było strzelać z pierwszej piłki. Wyglądał trochę, jakby był na środkach uspokajających, choć w jednym przypadku przyniosło to pożądany efekt. Dobrą sekundę czekał na Messiego w polu karnym, by Argentyńczyk mógł po jego podaniu trafić do siatki Sevilli.

Sergio Busquets i Xavi – bez oceny.

Grali za krótko lub nie pokazali niczego szczególnego. Jedyna nota mogłaby należeć się Xaviemu, który zdołał oddać groźny strzał na bramkę rywali.