Oceny za pucharowy mecz z Malagą

2013-01-13_MALAGA-BARCELONA_01-Optimized.v1358119697Jestem zawiedziony, tak jak i pewnie wszyscy cules na całym świecie. Nie z powodu wyniku, a z powodu podejścia do meczu. Przez wzgląd na fatalną postawę zawodników, oceny będą niskie.

Jose Pinto – 2,5 Rezerwowy bramkarz Barcelony jest już w stolicy Katalonii dość długo. Miewał wzloty i upadki, co w tak wielkim klubie jest normalne. Niestety nasz portero cały czas, sezon w sezon, popełnia te same błędy. Bawi się w tiki takę trzy metry od swojej bramki. Dodatkowo jest niesamowicie niepewny przy stałych fragmentach gry. Pierwsza bramka obciąża także jego konto, bo po pierwsze, podał piłkę w największy tłok, miast posłać ją kilkadziesiąt metrów od własnego pola karnego, a po drugie, widział, że za plecami Thiago czeka już zawodnik Malagi. Dodatkowo “wypluł” piłkę po strzale Eliseu. Plus za paradę przy strzale Seby, ale to jedynie mały promyk słońca na czarnym niebie. Fatalny występ. Czas szukać nowego bramkarza, bo ciężko sobie wyobrazić, żeby Pinto spędził w Barcelonie więcej czasu niż do czerwca 2014 roku.

Adriano – 3,5 Wiele strat, często w środkowej strefie boiska. W ofensywie słabo. Dwa żałosne strzały i kilka niecelnych dograć. Gol Camacho całkowicie obciąża jego konto. Czekamy na Adriano sprzed kontuzji.

Javier Mascherano – 5,5 Wślizgi jak za swoich najlepszych spotkań w Barcelonie. Niestety, sam mecz nie był już tak dobry. Argentyńczyk owszem, dobrze asekurował swoich kolegów, ale tracił piłkę za często. Dodatkowo jego podania rozpoczynały kontrataki rywali. Przeciętnie.

Carles Puyol – 8,5 (Zawodnik meczu) Kapitan jako jedyny podszedł do rywala na poważnie. Messi i spółka sądzili, że spotkanie rozegra i wygra się samo. Niestety. Tarzan ze swojej strony dał drużynie wszystko. Walkę, bezbłędną grę w obronie i dodatkowo cudowną bramkę. W przeciwieństwie do Pinto, “Puyi” nadal gra na najwyższym światowym poziomie.

Martin Montoya – 6,5 Fajny mecz. Martin potrzebuje minut z trudnymi rywalami, a takim na pewno jest Malaga. Hiszpan jak zwykle grał bardziej z tyłu, ale nie popełniał głupich błędów. Szykuje nam się naprawdę solidny obrońca na długie lata.

Alex Song – 5 Bardzo nierówny mecz Kameruńczyka. Widać jak na dłoni różnicę między nim a Busquetsem. Song co prawda starał się pomagać w akacjach ofensywnych, ale robił to nieudolnie. Plus za wspaniały wślizg i kapitalne podanie do Pedro, który nie potrafił się z piłką zabrać.

Thiago – 4 Po dwóch genialnych występach przyszedł ten naprawdę słaby. Zaczął od pięknej przekładanki w stylu Zidane’a czy Busquetsa. Później zmarnował “setkę” i był współwinny utraty pierwszego gola. Asysta przy bramce Puyola nieco podnosi notę, jednak samo dośrodkowanie nie było idealne i tylko dzięki kapitalnej główce Puyola, Hiszpan może zapisać sobie asystę. Słaby mecz, ale tak młody zawodnik ma do tego prawo.

Andres Iniesta – 5,5 Zawiódł. Zawiódł i to bardzo. Początek meczu miał w swoim stylu. Kapitalne dogrania między obrońców, współpraca z partnerami itp. Niestety, pomocnik podejmował dziś za dużo błędnych decyzji. Raz mógł podać Messiemu na pustą bramkę, ale za długo holował piłkę. Innym razem, za wczęsnie zagrał, albo posłał podanie w nie tę strefę, którą trzeba było futbolówkę zaadresować. Najlepszym też wypadają słabsze dni.

Cristian Tello – 5 Ciężko ocenić młodego skrzydłowego. Pomocnicy cały mecz na siłę szukali podań do rozleniwionego Messiego i bezbarwnego Alexisa, i tylko odświętnie zagrywali do Tello. Ten jednak kiedy tylko miał piłkę robił z niej naprawdę duży pożytek. W pierwszej połowie zagrał kapitalną piłkę do Sancheza, ale Chilijczyk nie potrafi umieścić futbolówki w pustej bramce z odległości trzech metrów. W drugiej odsłonie kilka razy ładnie minął rywala, ale nie miał do kogo dograć, bo Messiemu się nie chciało, a Alexis chciał za bardzo.

Lionel Messi – 6 Przed meczem Argentyńczyk zaprezentował wszystkim swoje cztery Złote Piłki, ale za takie mecze jak dziś, na pewno ich nie dostał. Messi zaczął dobrze, bo od dogrania do Thiago (ten jednak sytuację zmarnował), później ładnie minął rywali i oddał strzał, ale bardzo niecelny. Strzelił także gola, po pięknej indywidualnej akcji. Niestety wtedy Messi swój występ zakończył. Słabszy mecz Messiego musiał nadejść. Dobrze, że teraz, a nie w Lidze Mistrzów.

Alexis Sanchez – 3 Nie napiszę, że się starał, bo ten argument jest już znany i oklepany. Z Alexisem naprawdę jest źle. Piłkarz tej klasy nie może marnować takich okazji jak strzał z kilku metrów do pustej bramki. Tito musi przeprowadzić z nim poważną rozmowę, bo nie można udawać, że problemu nie ma.

Rezerwowi:

Pedro – 4,5 Kolega Pedro to kolejny człowiek, który bramki strzelić nie potrafi. Kiedy wychodził do sytuacji sam na sam z bramkarzem został sfaulowany. Później otrzymał cudowną piłkę od Songa, ale nie umiał jej przyjąć. Zadowala Was fakt, że “walczył”?

Cesc Fabregas – 6 Jedyna zmiana, która cokolwiek pozytywnego wniosła do gry Barcelony. Już w swoim pierwszym kontakcie z piłką świetnie uruchomił Pedro. Później trochę zgasł, żeby po chwili ładnym strzałem głową, posłać piłkę obok słupka.

Xavi – 4 Wystawienie takiej noty “Generałowi” naprawdę boli. Niestety na ocenę wyższą niż “5″, zwyczajnie nie zasłużył, a dodatkowo to po jego faulu padła bramka na 2-2.