Od awansu dzieli ich tylko formalność

FC+Barcelona+v+Getafe+CF+La+Liga+ySLT4sVrQL8l

 

Po sporej, bo aż pięciodniowej przerwie Barca znów wyjdzie na murawę – tym razem, by formalnie powalczyć o awans w Pucharze Króla. Mówię „formalnie”, gdyż pierwszy mecz z Getafe CF, jak wiemy, zakończył się bardzo pewnym zwycięstwem Blaugrany.

Trudno zaprzeczyć, iż Getafe na chwilę obecną nie przeżywa rozkwitu. Ostatni ich mecz zakończył się kolejną, choć skromną porażką z Rayo Vallecano. Aktualnie znajdują się na 11. miejscu w tabeli La Ligi, czyli niżej, niż przed pierwszym meczem z Barcą w rozgrywkach Copa del Rey. Oczywiście, nic im z tego tytułu nie grozi, może ich jedynie nieco demotywować.

Ze słów trenera wynika jednak, że w drużynie panuje naprawdę pozytywna atmosfera. Ci piłkarze wierzą w siebie, ani nie przeceniając, ani nie zaniżając swoich możliwości. Takie zresztą sprawiają takie wrażenie, pomimo, że w ostatnich kilku meczach tych obu ekip systematycznie dostawali po głowie od Blaugrany. Luis Garcia ma także nieco ogarniczone możliwości w doborze składu, ze kontuzjami zmagają się między innymi bowiem Jaime Gavilana czy Juan Valera, nieobecni na dzisiejszym krótkim rannym treningu.

Barca z kolei, pomijając fakt sporej przewagi w golach, ostatnie spotkanie zremisowała, choć był to mecz zupełnie innego gatunku. Poza tym w drużynie również panuje dobra atmosfera. Dziś „zakontraktował” się Marc Bartra, obchodzący 23. urodziny, czyli, zdaniem Gerarda Martino „piłkarz, który jest dobrą wiadomością dla wszystkich, tryskający chęcią i zapałem do pracy”. Trener wspomniał także, że spotkanie będzie okazją dla Messiego, by zagrać już od pierwszych minut, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Możemy więc zakładać, iż w takim wypadku nie omieszka powtórzyć swojego świetnego występu sprzed tygodnia.

Jak się okazuje, skład Barcy, podobnie jak Azulones, będzie trochę okrojony, bo do Madrytu nie pojadą Alba, Iniesta czy Busquets. Nie powinno to jednak stanowić większego problemu dla Blaugrany – do dyspozycji „Tata” ma jeszcze 18 zawodników, którzy, jak twierdzi, są w pełni gotowi do gry. Zaznaczył też, że obowiązkowa jest pełna koncentracja i oraz, że nie należy sugerować się komfortową przewagą. Zważywszy na to, jaki czasami bywa sport, zdecydowanie miał rację, choć nie popadajmy w skrajności – Barca może pełnoprawnie podejść do tego meczu stanowczo, acz spokojnie.

Oczywiście znamy faworyta – to nie ulega wątpliwości. Warto jednak zwrócić głowę w stronę przeciwległej bramki. Pomimo różnicy pomiędzy tymi dwiema ekipami, Getafe ma swój osobisty urok. Być może nie ujawnia się on w wynikach, lecz w samym ich podejściu do gry. Widmo Segunda Division jest im obce od prawie dziesięciu lat, więc w sumie nie możemy ich nazwać byle kim. Zresztą, nikogo nie powinniśmy w taki sposób określać. Oni jednak wyróżniają się spośród reszty przeciętnych drużyn Primera Division – nie da się ukryć. Nawet jeśli Azulgrana znów ich rozstrzela jestem pewna, że nie załamią się całkowicie i z góry nie przekreślą.

Powołani na mecz

Getafe CF:

Codina, Galván, Alexis, Roberto Lago, Lisandro,  Arroyo, Rafa, Vigaray, Lacen, Lafita L, Pablo Sarabia, León, Castro, Míchel, Rodríguez, Borja F., Ciprian, Colunga.

FC Barcelona: Valdés, Pinto, Montoya, Piqué, Fàbregas, Puyol, Xavi, Alexis, Pedro,, Messi, Neymar Jr, Mascherano, Bartra, A. Song, Adriano, Sergi Roberto, Dani Alves, Tello.

Aleksander Stanuch (DumaKatalonii.pl): Dopełnienie formalności, bo tak trzeba nazwać dzisiejszy rewanż z Getafe. Pierwszy mecz na Camp Nou skończył się wynikiem 4:0 dla gospodarzy, ale większym wydarzeniem był powrót na boisko Leo Messiego, który na pewno dziś zagra, aby złapać rytm meczowy. To samo dotyczy Neymara, więc nie wyobrażam sobie innego wyniku niż zwycięstwa Barcelony. Moim zdaniem nie pozostaje nic innego, jak czekać na zwycięzcę z pojedynku Levante – Rayo. Stawiam na 3:0 dla podopiecznych Gerardo Martino.

Adam Wielgosiński (BlogFCB.com): Mecze tego typu lubię oglądać, nawet bardzo. Niby spotkanie o nic, ale kiedy widzę tych młodych nastolatków, którzy walczą z bardziej doświadczonymi rywalami i chcą pokazać trenerowi, to aż serce rośnie. Liczę przede wszystkim na Tatę Martino, bo to w jego rękach leży wybór składy. Oby w podstawie wyszedł Messi, który wraca po przerwie i każde minuty, nawet w tak błahym spotkaniu, mu się przydadzą. Osobiście obstawiam skromną, dwubramkową wygraną Barcy. Patrząc z perspektywy Barcelony 3-1 będzie dobrym wynikiem.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273