Ktoś odejść musi, aby przyjść mógł ktoś

Wraz ze zmianą na stanowisku trenera, na ławce zasiądą zapewne nowi piłkarze. Jak bardzo Tito nie byłby związany z Pepem i jego taktyką, tak teraz to on zostanie nowym Misterem i będzie odpowiedzialny z drużynę i jej przygotowanie do sezonu. Szereg kontuzji powodujący braki kadrowe na poszczególnych pozycjach wymagają wzmocnienia zespołu o nowych zawodników. Według doniesień prasy, pod uwagę brani są Fernando Llorente, Robin Van Persie, a wśród nazwisk, które padały w hiszpańskich periodykach, znaleźli się także Thiago Silva i Jordi Alba.

Jak donosi kataloński Sport, Tito Vilanova spotkał się już z dyrektorem sportowym klubu, Andonim Zubizarretą, w celu przedyskutowania kwestii transferów. Jednak tak ważna dla trenera kwestia, musi zgadzać się z kapitałem, którym rozporządza klub. By kupić nowych zawodników i nie zbankrutować, trzeba pozbyć się obecnych. Według dziennika, Barça mogłaby nawet dysponować sumą stu milionów euro, jeśli zdecydowałaby się sprzedać niektórych piłkarzy. Nic nie jest oficjalne, lecz wśród graczy, którzy mieliby opuścić tego lata Camp Nou, są Seydou Keita i Dani Alves.

Nie od dziś wiadomo, że spekulacje transferowe, to jedno z ulubionych zajęć pod koniec sezonu. W przypadku Barcelony, atmosferę dodatkowo podgrzewa fakt, że zmiana trenera, może nie być jedyną zmianą w zespole, gdyż po nie do końca udanym sezonie, potrzeba będzie świeżej krwi, której w niektórych piłkarzach może już brakować.

Źródło: sport.es