Okazja, by dokonać formalności i “zaprezentować się świetnie”

Levante-v-Barcelona1-640x360

Barca, kontynuując swoje tournée, będzie mieć jutro okazję do przypieczętowania awansu do półfinału w Pucharze Króla. Po pierwszym spotkaniu z ćwierćfinałowym rywalem – Levante UD zagwarantowała sobie bardzo wygodną pozycję, tak więc możemy zakładać, że mecz będzie głównie formalnością.

Ostatnie spotkanie Blaugrany z pewnością należało do bardzo udanych, zakończyło się bowiem uroczym zwycięstwem Dumy Katalonii. Rozwiało to przy okazji niepokój, który powolutku narastał po dwóch remisach z rzędu w spotkaniach ligowych. Cała drużyna spisała się bardzo dobrze, co bez wątpienia napawa optymizmem.

Trener Martino podczas ostatniej konferencji stwierdził, że pomimo bardzo komfortowej sytuacji Barcy chciałby, aby drużyna zaprezentowała się najlepiej jak potrafi i zagrała świetny mecz. Uzasadnił to mówiąc, iż fani zawsze stanowią wielką motywację, a ekipa przeżywa bardzo dobry okres – co pozwala w pełni skupić się na grze, oraz, mówiąc kolokwialnie, obiecał, iż Barcelona da czadu.

Tydzień temu pierwszy mecz tych obu ekip zapowiadał się równie „emocjonująco”, co wcześniejsze spotkanie w Primera Division. Honoru Barcy strzegł jednak Cristian Tello, który zagrał mecz swojego życia  –  swoim hat-trickiem dał Azulgranie zwycięstwo 1:4, miejmy więc nadzieję, że podczas rewanżu na Camp Nou będziemy mieli szansę obejrzeć równie porywający „koncert”, o którym wspominał Gerardo Martino.

Levante z kolei także ma za sobą udane spotkanie w lidze. W sobotę wieczorem ugrali oni trzy punkty na Ramon Sanchez Pizjuan, pokonując gospodarzy 2:3. Co ciekawe, spotkanie obfitowało w wiele emocji i nerwów, a dominowała w nim Sevilla, nie dała jednak rady przełożyć tego na wygraną – zwycięstwo Granotas było niespodzianką, która pozwoliła im wspiąć się o parę pozycji w tabeli, przez co są aktualnie ósmą drużyną La Liga.

Mecz w Sewilli potwierdza dobrą formę przeciwników Azulgrany, co jednocześnie oznacza, że mimo ogromnej przewagi za żadne skarby nie wolno ich ignorować. Przekonała się o tym chociażby właśnie Sevilla, która, mimo przejęcia inicjatywy w spotkaniu, nie dała rady piłkarzom z Walencji. Grali zacięcie i z poświęceniem, jak to określił Unai Emery po przegranym starciu z Żabami.

Osobiście uważam, że Barca nie musi się specjalnie bać dzisiejszego rewanżu. Owszem, powinna zachować wszelką ostrożność, lecz bądźmy realistami – po czwartkowym spotkaniu w Walencji Blaugrana przygotowała sobie niezwykle wygodny „checkpoint”. Jedyne, co będzie istotne, to nie wyjść na boisko za bardzo rozluźnionym, bo sport mimo wszystko sprawia niespodzianki. Nie zawsze miłe, co gorsza.

 

Przewidywane składy:

FC Barcelona:

Pinto – Adriano, Bartra, Mascherano, Montoya – Xavi, Song, Sergi Roberto – Tello, Messi, Alexis.

Levante UD:

Navas – Vyntra, Adous, Juanfran, Karabelas – Lopez, Pinto, Pallardo, Rios – Diawara, Angel.

Paweł Szczudło (BlogFCB.com): W środę 29 stycznia Barcelona zmierzy się z Levante w rewanżowym spotkaniu rozgrywek o Puchar Króla. W pierwszym meczu, pomimo słabego początku, Barcelona właściwie wyjaśniła rezultat dwumeczu wygrywając 1:4. Trudno więc w najbardziej pesymistycznym scenariuszu przewidywać, aby Barca była w stanie, nawet grając rezerwowymi, oddać tak pokaźną zaliczkę przed własną publicznością. Mecz z Levante będzie szansa dla rezerwowych, takich jak Cristian Tello, Martin Montoya, Sergi Roberto, Affelay, Dongou aby udowodnić swoja wartość. Swój występ powinien odnotować także Leo Messi, który po powrocie ciągle szuka optymalnej dyspozycji. Wynik pierwszego meczu jest rozstrzygający, wiec Barca powinna skupić się na oszczędzaniu kluczowych piłkarzy, którzy będą niezbędni w kolejnych trudnych spotkaniach ligowych, gdzie Barcelona podejmie Valencię, by w kolejnej rundzie udać się na spotkanie z Sevillą.

Milena Pęczek (DumaKatalonii.pl): Dzisiejsze spotkanie jest dopełnieniem formalności w walce o awans do półfinału Pucharu Króla. Ostatnim razem podopieczni Taty Martino pokonali zespół z Walencji 4:1. W ubiegły weekend obie drużyny zaprezentowały świetną formę, zdobywając po trzy punkty. Barcelona na własnym boisku bez większych problemów pokonała Málagę CF 3:0, natomiast Levante sprawiło swoim kibicom niespodziankę i w meczu wyjazdowym ograło 3:2 Sevillę. Sądzę, że Barcelona i tym razem z łatwością poradzi sobie z drużyną gości. Tym bardziej, że Levante niezbyt dobrze wspomina ostatnią wizytę na Camp Nou, kiedy to przegrało 0:7. Mój typ: 3:0.