Okazja na regenerację

Lionel-Messi-FC-Barcelona-5-v-Real-Sociedad-1-lionel-andres-messi-32025326-594-395

Po trzecim w tym sezonie remisie FC Barcelona podejmie zawodników z San Sebastian w ramach meczu rewanżowego. Pierwsze spotkanie, które odbyło się 19 sierpnia ubiegłego roku zakończyło się manitą “Blaugrany”, tak więc możemy przypuszczać, że i tym razem punkty powinny powędrować na jej konto.

Co wobec tego słychać w Barcelonie? Cóż, aktualnie najświeższym i najciekawszym newsem ze stolicy Katalonii jest to, iż pierwszy golkiper “Barcy” nie zamierza przedłużyć swojego kontraktu. Valdes zaskoczył nas wszystkich, nie ma co ukrywać. Klub postanowił jednak uszanować jego decyzję i dać mu prawo wyboru nowego miejsca pracy, gdyż, z tego co wiadomo, Hiszpan podjął już decyzję i to dawno temu. Szkoda? Z pewnością. Zawsze się tęskni, gdy odchodzą tak dobrzy zawodnicy, jak on.

Tito przyznaje, że osobiście liczył na to, iż Valdes postanowi dalej prezentować barwy Barcelony, aczkolwiek od razu zaakceptował jego wolę. Podobno niejednokrotnie rozmawiał z Victorem na ten temat, nie zamierzał jednak nakłaniać go do pozostania w klubie.

Inną interesującą sprawą jest to, na kogo postawi w tym meczu Vilanova w linii ataku. Ostatnio kolejny raz poruszenie wywołała postawa Alexisa i jeżeli zobaczymy go jutro w wyjściowej jedenastce, ciekawa jestem, jak wyglądać będzie reakcja kibiców. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, by dać mu szansę kolejny raz, ale wiem, że wielu z Was bez wahania od razu posadziłaby go na ławce. Chilijczyk bezsprzecznie nie przeżywa rozkwitu kariery, jednak z jakiegoś powodu Tito często mu ufa i, co więcej, nie odmieniło mu się nawet po środowym meczu z Malagą. David Villa nie jest w stanie jeszcze grać ze względu na ból mięśnia. Trenerowi z jednej strony odpada istotny zawodnik, ale weźmy pod uwagę, że gdyby nawet “El Guaje” był do jego dyspozycji, najprawdopodobniej rozpocząłby on to spotkanie z ławki rezerwowych. Czy przez to, że tym razem rozpocznie i skończy je na trybunach, Alexis dostanie kolejną szansę?

Warto zaznaczyć, że Tito, jak zwykle zresztą, z dystansem odnosi się do każdego przeciwnika Barcelony. Wiadomo powszechnie, że Real Sociedad nie jest najbardziej wymagającym przeciwnikiem na świecie, obecnie jednak jest w wystarczająco dobrej formie, by choć trochę zagrozić “Dumie Katalonii”. Na ile jej się to uda, nie wiemy. Być może na tyle, na ile udaje się to wszystkim innym drużynom, o których tak mówimy, czyli właściwie w ogóle się nie uda, ale mimo wszystko lepiej nie skreślać nikogo na “dzień dobry”.

Dowodem na niezłą formę Sociedadu jest chociażby mecz z Realem Madryt sprzed dwóch tygodni, który, jak wiemy, zakończył się wynikiem 4:3. Zwyciężyli jak najbardziej “Los Blancos”, ale zwróćmy uwagę na to, iż zawodnicy z San Sebastian grali do samego końca. Po drugim golu Ronaldo mieli przecież niewielkie szanse na polepszenie swojej sytuacji, nie mówiąc już o remisie czy zwycięstwie. Wywalczyli jednak trzeciego, honorowego gola. Oczywiste jest więc, że na swoim stadionie będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, by przede wszystkim udowodnić, że na coś tam ich stać.

Czy rzeczywiście stać? Jak już powiedziałam, nie chcę z góry skazywać zawodników Realu na porażkę, ale chyba nie da się zanegować, kto będzie dziś faworytem.

Przewidywane składy:

Barcelona (4-3-3): Valdés; Alves, Puyol, Piqué, Alba; Busquets, Xavi, Fàbregas; Pedro, Messi, Iniesta.

Real Sociedad (4-2-3-1): Bravo; Martinez, Inigo, Mikel, De La Bella; Pardo, Illarramendi; Prieto, Castro, Griezmann; Vela.

Opinie:

Aleksander Stanuch (DumaKatalonii.pl): Wydaje się, że kolejny mecz i kolejne trzy punkty, bo nie wyobrażam sobie, żeby Barcelona mogła stracić punkty na Anoeta. Tito Vilanova ma praktycznie wszystkich zawodników zdrowych, a zimny prysznic w postaci remisu z Málagą może podziałać na Blaugranę mobilizująco i mam nadzieję, że tak się stanie. Każdy inny wynik niż wygrana gości będzie ogromną niespodzianką, więc stawiam na 3:0 dla Dumy Katalonii.

Maciej Pietrasik (BlogFCB.com): Barcelona jest oczywiście faworytem tego pojedynku, lecz nie zapominajmy, że Real Sociedad spisuje się w tym sezonie nadspodziewanie dobrze. Ostatni pojedynek na terenie Realu nie potoczył się zresztą po myśli “Dumy Katalonii” i zakończył się remisem. Podopieczni Tito Vilanovy będą z pewnością pełni sportowej złości po remisie z Malagą i będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Według mnie “Blaugrana” wygra 3:1 i trzy punkty wraz z piłkarzami wrócą do Katalonii.

źródło: własne/barcablaugranes.com